Mazurek: Nagrody nie były akceptowane i to nie była żadna afera
To nie jest żadne mszczenie się. Nasza decyzja, o której dzisiaj powiedział prezes Kaczyński wynika z tego, że nagrody, o których od dłuższego czasu mówimy, są społecznie nieakceptowane – odniosła się Beata Mazurek do zmian, które dziś na konferencji zapowiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
– Nie jest tak, że wynagrodzenia osób piastujących funkcje w samorządach są też akceptowane, bo nie są i przede wszystkim są to też osoby, które zostają desygnowane na swoje funkcje z wyboru powszechnego. Chcemy pewne rzeczy uporządkować. Nie chcemy doprowadzić do sytuacji takiej, że wójt będzie zarabiał więcej niż minister czy wiceminister. Będziemy się temu przyglądać i stosowny projekt na jednym z najbliższych posiedzeń Sejmu złożymy – tłumaczyła Wicemarszałek Sejmu.
Zaznaczyła również, że decyzje ws. nagród zostały podjęte przez Komitet Polityczny jednogłośnie. – Szefem partii jest Jarosław Kaczyński. Jednomyślność Komitetu Politycznego była co do tego, żeby podjąć taką, a nie inną decyzję. Jak będziemy jednością, to będziemy skutecznie reformować państwo, będziemy wygrywać wybory, wsłuchując się w głos ludzi, mamy na to szansę. Nagrody nie były akceptowane i to nie była żadna afera – podsumowała.
Najnowsze
Opóźnienia pociągów przekroczyły 13 tys. minut. Akcji maszynistów nie da się nie zauważyć
Mecenas Lewandowski ostrzega osoby chcące "siłowo" przejąć TK. "Warto wiedzieć zanim zrobi się coś głupiego"
Influencer oburzony sytuacją w kawiarni. Internauci nie mieli dla niego litości