Limanowa: trwa rozbiórka historycznego obiektu. Była w nim katownia ubecka
Jak podaje portal limanowa.in postępują prace rozbiórkowe Pałacyku pod Pszczółką w Limanowej. Wcześniej odmowną decyzję ws. wpisania obiektu do rejestru zabytków wydał wojewódzki konserwator zabytków.
Pałacyk pod Pszczółką - wiekowy budynek, zbudowany jako siedziba Towarzystwa Zaliczkowego i Ochrony Własności Ziemskiej, który w przeszłości stanowił siedzibę komunistycznych służb i był “katownią” Urzędu Bezpieczeństwa.
Jak podaje limanowa.in prace rozpoczęły się w poprzedni piątek (16 stycznia). Kolejno objęły ścianę frontową, na którym dawnej znajdowała się symboliczna podobizna pszczoły, od której nazwę wziął budynek, później objęły ścianę przeciwną, od strony parkingu - już z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu. Wyburzenie fragmentu tylnej ściany odsłoniło wewnętrzną klatkę schodową i kilka pomieszczeń.
Roboty planowano już wcześniej, ale wstrzymało je w kwietniu ubiegłego roku wszczęte z urzędu przez wojewódzkiego konserwatora zabytków postępowanie o wpis budynku do rejestru zabytków. O konieczności zachowania Pałacyku pod Pszczółką świadczyła m.in. opinia Instytutu Pamięci Narodowej.
Historyczny obiekt zmienił właściciela w 2019 roku. Decyzję o jego sprzedaży podjęły władze Banku Spółdzielczego w Limanowej - instytucji finansowej kontynuującej tradycje dawnego Towarzystwa Zaliczkowego i Ochrony Własności Ziemskiej, którego to działacze wznieśli ten budynek jako swoją reprezentacyjną siedzibę.
Historia obiektu związana jest z trudnym okresem dziejów państwa polskiego. W czasie okupacji w tym budynku stacjonowała niemiecka żandarmeria. Natomiast zimą 1945 roku została tam ulokowana siedziba Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Limanowej.
W pierwszych latach po wojnie na terenie Pałacyku pod Pszczółką dochodziło do wielu zbrodni komunistycznych, które były przedmiotem śledztw prowadzonych przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przy IPN w Krakowie. Dzięki tym postępowaniom współcześnie udokumentowane są m.in. relacje z torturowania więźniów politycznych. Wiadomo także, iż na terenie nieruchomości dokonywano pochówków osób zabitych przez służby bezpieczeństwa.
W sprawie odzywają się mieszkańcy. Jeden z nicha napisał do nas:
Jest to obiekt o szczególnym znaczeniu historycznym. Po II wojnie światowej mieściła się tam siedziba Urzędu Bezpieczeństwa, a budynek pełnił funkcję katowni, w której przetrzymywano i torturowano żołnierzy podziemia niepodległościowego oraz osoby represjonowane przez komunistyczny aparat władzy. Dla wielu rodzin z regionu jest to miejsce pamięci i bolesnej historii, a nie zwykły „stary budynek”. Tym większe oburzenie społeczne budzi fakt, że obiekt jest obecnie rozbierany, mimo jego znanej i udokumentowanej przeszłości. Pojawiają się poważne pytania dotyczące decyzji konserwatora zabytków oraz tego, czy interes publiczny i obowiązek zachowania miejsc związanych z komunistycznymi zbrodniami zostały należycie uwzględnione.
Źródło: Republika, limanowa.in
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X