Przejdź do treści
22:24 Francja: zakaz importu produktów, przy których ochronie stosowano pestycydy zabronione w UE
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Zarząd Regionu Zielona Góra NSZZ „Solidarność” i Klub Gazety Polskiej w Zielonej Górze zapraszają 8 stycznia o godz. 17:00, na film „Solidarni w więzieniu” – miejsce: Nowa Sól, Muzeum Magazynu Solnego, pl. Solny
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Nowym Targu zaprasza na obchody 163. Rocznicy Powstania Styczniowego, 10 stycznia, godz. 16:00, skwer przy Kopcu Wolności, przy ul. Parkowej 14
Wydarzenia Klub „Gazety Polskiej” Radomsko II wraz z poseł Anną Milczanowską zaprasza na spotkanie z posłem Michałem Wójcikiem – 10.01.2026, godz. 15:00, MDK Radomsko, ul. Brzeźnicka 5
Wydarzenia Klub „GP” Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z red. Tomaszem Sakiewiczem oraz Pawłem Piekarczykiem. 15 stycznia, godz. 18:00, ul. Wojska Polskiego 128 Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Piotrkowie Trybunalskim zaprasza na prezentację wystawy w 130 rocznicę urodzin Gen. Stefana Roweckiego „Grota”, wystawa oddziału IPN w Łodzi czynna do 12 stycznia, Krużganki Klasztoru OO. Bernardynów w Piotrkowie Trybunalskim
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub "Gazety Polskiej" w Warszawie zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego 18 stycznia 2026 roku, które rozpoczną się o godz. 12:30 mszą świętą w kościele pw. św. Jozafata przy ul. J. Waldorffa 1 w Warszawie
Wydarzenie Krąg Pamięci Narodowej zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. Warszawa, 22 stycznia, g. 18:00 Msza Św. w Katedrze Polowej WP, 18:50 przemarsz pod Głaz i Krzyż Traugutta na Cytadeli na Apel Poległych, ul. Sanguszki / Zakroczymska
NBP Nowa publikacja NBP: „Polski złoty i niezależność Narodowego Banku Polskiego jako fundamenty rozwoju gospodarczego" – książka prof. Adama Glapińskiego, Prezesa NBP. Wersja elektroniczna dostępna bezpłatnie na nbp.pl
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Przyjęcie euro katastrofalnie spowolni rozwój gospodarczy Polski

Związek Lekarzy wzywa: reformę systemu ochrony zdrowia należy zacząć od fundamentów, nie od dachu

Źródło: canva.com

Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy ustosunkował się do limitów wynagrodzeń lekarzy kontraktowych zakładanych przez Ministerstwo Zdrowia. Stanowisko OZZL publikujemy w całości poniżej.

"Polski system ochrony zdrowia od lat funkcjonuje w stanie permanentnego kryzysu – finansowego, kadrowego i organizacyjnego. Zamiast długofalowej strategii opartej na analizie potrzeb zdrowotnych społeczeństwa, kolejne ekipy rządzące proponują doraźne rozwiązania, które mają poprawić wskaźniki lub „opanować sytuację” w krótkiej perspektywie. Takie działania nie stanowią jednak reformy – są jedynie próbą kosmetycznego łatania struktury, która od dawna wymaga wzmocnienia fundamentów.

Ostatnie propozycje Ministerstwa Zdrowia, zakładające m.in. wprowadzenie limitów wynagrodzeń lekarzy kontraktowych oraz zmian w zasadach zatrudniania w sektorze publicznym, to przerzucanie odpowiedzialności za kryzys w systemie opieki zdrowotnej na lekarzy. "To nie lekarze odpowiadają za niedoszacowane ryczałty, źle wycenione procedury, brak środków w NFZ i nieadekwatny procent PKB przeznaczany na zdrowie. Odpowiada za to system, który od lat nie dostosowuje się do rzeczywistych potrzeb pacjentów” - podkreśla Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca OZZL i dodaje: „Lekarzy w ostatnich latach było zbyt  mało. Dane pokazują, że w Europie brakuje 1,2 mln lekarzy i pielęgniarek, dlatego medycy powinni mieć godne warunki pracy i płacy, aby nie odchodzili z publicznego systemu ochrony zdrowia.”

Limity wynagrodzeń zamiast realnych rozwiązań

Ministerstwo Zdrowia planuje wprowadzenie limitów dla wynagrodzeń lekarzy zatrudnionych na umowach cywilno-prawnych. Propozycja zakłada stawkę godzinową wynoszącą 1/20 minimalnego wynagrodzenia, co w praktyce daje maksymalną kwotę w przeliczeniu na etat około 36,5 tys. zł miesięcznie – z możliwością podwyżki do 48 tys. zł w wyjątkowych sytuacjach. Resort rozważa również ograniczenie elastyczności w zakresie kształtowania stawek i możliwości zatrudnienia. W efekcie wielu lekarzy, którzy obecnie uzupełniają grafiki dyżurowe lub wykonują dodatkowe procedury, będzie zmuszonych ograniczyć czas pracy i liczbę świadczeń. Stracą na tym przede wszystkim pacjenci – ci, którzy dziś i tak czekają zbyt długo na pomoc w systemie publicznym.

Limit wynagrodzeń dla lekarzy to w istocie limit świadczeń dla pacjentów – a to jest niedopuszczalne. Proponowane przez Ministerstwo Zdrowia zmiany dotyczące ograniczenia wynagrodzeń medyków uderzają w sam fundament systemu opieki zdrowotnej – w lekarza. To właśnie lekarz jest kluczowym ogniwem, na którym opiera się cały system – zarówno pod względem kompetencji, jak i odpowiedzialności za zdrowie i życie pacjentów. To lekarz podejmuje decyzje diagnostyczne i terapeutyczne, koordynuje proces leczenia i ponosi ostateczną odpowiedzialność za jego skutki. Próby ograniczania wynagrodzeń tej grupy zawodowej są nie tylko niesprawiedliwe, ale również grożą dalszym pogłębieniem kryzysu kadrowego i spadkiem jakości opieki nad pacjentami.

Kiedy system staje na głowie

Ministerialne propozycje stawiają system na głowie. Zamiast naprawiać przyczyny kryzysu, m.in. niewłaściwą wycenę świadczeń i niedoszacowane ryczałty szpitali, resort szuka winnych wśród lekarzy. Tymczasem to właśnie lekarze kontraktowi – często na prośbę dyrektorów – przez ostatnie lata ratowali grafiki dyżurowe, zapewniając ciągłość leczenia i realizację świadczeń.

Warto przypomnieć, że po 1 stycznia 2008 roku, to pracodawcy zachęcali, a nierzadko wymuszali zatrudnienie lekarzy na kontraktach, bo było to dla szpitali finansowo korzystniejsze. Dziś ci sami lekarze są przedstawiani jako problem – podczas gdy bez nich system nie byłby w stanie funkcjonować nawet przez jeden dzień. Wprowadzenie sztywnych limitów spowoduje zmniejszenie liczby wykonywanych świadczeń, mniejsze przychody dla szpitali i dalsze ograniczenie dostępności usług medycznych.

Ograniczenie elastyczności finansowej i kadrowej doprowadzi do tego, że część lekarzy odejdzie do sektora prywatnego, a publiczne szpitale będą miały jeszcze większe trudności z obsadzeniem dyżurów i wykonaniem świadczeń.

Niewłaściwa wycena świadczeń – źródło systemowego chaosu

Winę za obecny stan finansów w ochronie zdrowia ponosi system, a nie lekarze. To błędne i niespójne wyceny świadczeń sprawiają, że niektóre procedury są nadmiernie intratne, a inne całkowicie nieopłacalne. W efekcie szpitale wykonują te świadczenia, które się „opłacają”, a nie te, które są potrzebne pacjentom.

Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, odpowiedzialna za wyceny, powinna wreszcie przeprowadzić rzetelny przegląd stawek – w oparciu o rzeczywiste koszty personelu, sprzętu i materiałów medycznych. Obecne taryfy prowadzą do konfliktów w środowisku i budują fałszywy obraz lekarzy jako grupy „nadmiernie zarabiającej”, podczas gdy faktyczny problem leży w wycenach.

Ryzyko po stronie lekarzy – cichy temat kontraktów

W debacie publicznej chętnie mówi się o wysokości wynagrodzeń lekarzy kontraktowych, ale rzadko wspomina się o ryzykach, jakie ta forma zatrudnienia niesie. W przypadku niestabilnej sytuacji finansowej szpitala lekarz kontraktowy nie ma żadnej ochrony – może nie otrzymać wynagrodzenia przez kilka miesięcy, mimo że musi zapłacić podatek od dochodu, którego faktycznie nie otrzymał. Kontrakt oznacza też brak urlopu, brak ochrony socjalnej i większe obciążenie administracyjne. Dla wielu lekarzy to forma wymuszona, a nie wybór.

Brak pieniędzy = brak bezpieczeństwa dla medyków i pacjentów

Od lat Polska przeznacza na ochronę zdrowia zbyt mały procent PKB, ok. 3 - 4 % mniej niż średnia krajów OECD. To właśnie ten niedobór, a nie wynagrodzenia lekarzy, jest jedną z przyczyn chronicznego niedofinansowania systemu.
Nie można porównywać zarobków medyków w Polsce z ich europejskimi kolegami bez uwzględnienia faktu, że nasz system finansowany jest na poziomie znacznie poniżej średniej unijnej. Dopiero podniesienie wydatków na zdrowie do około 8% PKB i urealnienie wycen świadczeń stworzy warunki do trwałej stabilizacji finansowej placówek. Dodatkowo, system składek zdrowotnych nie nadąża za zmianami demograficznymi – maleje liczba aktywnych płatników, rośnie liczba seniorów z wielochorobowością. Bez reformy tego obszaru nie uda się zapewnić płynności systemu.

Co dalej? Potrzebna strategia, nie doraźne działania 
OZZL od lat apeluje o rozpoczęcie realnej reformy od fundamentów:
   • Analiza potrzeb zdrowotnych w poszczególnych województwach i stworzenie w oparciu o nie mapy świadczeń zdrowotnych.
   • Zaplanowanie w oparciu o mapy potrzeb zdrowotnych skoordynowanej opieki na poziomie POZ, AOS i szpitali.
   • Urealnienie wycen świadczeń.
   • Zwiększenie finansowania ochrony zdrowia.
   • Reformę systemu ubezpieczeń społecznych.
   • Zapewnienie godnych warunków pracy i płacy, które zatrzymają lekarzy w systemie publicznym.

Reforma systemu ochrony zdrowia nie może polegać na administracyjnym ograniczaniu wynagrodzeń, zmianie form zatrudnienia czy przerzucaniu odpowiedzialności na lekarzy. Takie działania nie przyniosą oszczędności, lecz pogłębią kryzys kadrowy i utrudnią pacjentom dostęp do świadczeń. System ochrony zdrowia musi wreszcie przestać być polem eksperymentów politycznych. Jeśli chcemy zapewnić Polakom dostęp do nowoczesnej, bezpiecznej i stabilnej opieki, należy zacząć od fundamentów – od uczciwej analizy, adekwatnego finansowania, rzetelnej organizacji i poszanowania pracy tych, którzy ten system tworzą każdego dnia.

Źródło: Republika, OZZL

Wiadomości

György Bakondi

Orban się nie ugnie cokolwiek UE nie zrobi

SPRAWDŹ TO!

Trump dał zielone światło. To może być druzgocące uderzenie

Szwedzką imigracją rządzą obcy! Dramatyczny raport o klanach imigrantów

Jakubiak: policjanci stają się przestępcami – gdzie jest Kierwiński

Gmina reaguje. W sali zawisł krzyż. Jest zawiadomienie do prokuratury

Prof. Żerko kontra mściwa władza. Naukowiec nie poddaje się

Polityk PiS wypunktował bierność Polski ws. blokady umowy z Mercosur

Kolejna kontuzja Marca-Andre ter Stegena. Przyszłość bramkarza Barcelony niepewna

Czarnek o jedności PiS i ofensywie programowej: "Fundament jest wspólny: niepodległość, suwerenność, patriotyzm"

Papież o polskich księżach na kolędzie: niosą błogosławieństwo

Znamy godzinę ćwierćfinału United Cup z udziałem reprezentacji Polski

Jutro pierwsze posiedzenie Sejmu w 2026 roku. Posłowie zajmą się m. in. "statutem osoby najbliższej"

Kierwiński dokonał autodemaskacji. Internauta ujawnia szokujący fragment wpisu ministra

Francja: rosną powołania, młodzi szukają Boga

Sochan wrócił na parkiet. Spurs przegrali jednym punktem

Najnowsze

Donald Trump

SPRAWDŹ TO!

Trump dał zielone światło. To może być druzgocące uderzenie

krzyż w klasie

Gmina reaguje. W sali zawisł krzyż. Jest zawiadomienie do prokuratury

Prof. Żerko kontra mściwa władza. Naukowiec nie poddaje się

Polityk PiS wypunktował bierność Polski ws. blokady umowy z Mercosur

Kolejna kontuzja Marca-Andre ter Stegena. Przyszłość bramkarza Barcelony niepewna

György Bakondi

Orban się nie ugnie cokolwiek UE nie zrobi

budynek Szwedzkiej Agencji Imigracji

Szwedzką imigracją rządzą obcy! Dramatyczny raport o klanach imigrantów

Jakubiak: policjanci stają się przestępcami – gdzie jest Kierwiński