Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
22:35 Minister Finansów i Gospodarki przedłużył do 15 maja br. obniżone stawki VAT i akcyzy na niektóre paliwa silnikowe
21:55 Burmistrz Nowego Jorku ogłosił, że w każdej z pięciu dzielnic miasta, w trakcie Mundialu, powstanie bezpłatna strefa kibica
21:21 Szwedzkie koleje państwowe SJ odwołały w poniedziałek kursy szybkich pociągów między Sztokholmem a Goeteborgiem i Malmoe. Powodem było wykrycie pęknięć w kole w jednym ze składów
20:58 Brytyjski król Karol III i królowa Kamila wylądowali w poniedziałek na lotnisku bazy Andrews pod Waszyngtonem, rozpoczynając czterodniową wizytę w Stanach Zjednoczonych
18:40 Do Parlamentu Europejskiego trafił wniosek o uchylenie immunitetu europosłowi PiS Mariuszowi Kamińskiemu - poinformowała w poniedziałek szefowa PE Roberta Metsola
17:54 W poniedziałek na Świnicy (2302 m n.p.m.) w Tatrach zginął turysta, który – według wstępnych ustaleń – poślizgnął się i spadł na stronę słowacką
17:00 Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen i przyszły premier Węgier Peter Magyar omówią w środę w Brukseli zmiany, które Budapeszt musi wprowadzić, aby odblokować 17 mld euro z funduszy UE
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomira Cenckiewicza i Michała Rachonia. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl, tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.
Wydarzenie #StopPakt – ostatnia szansa na podpisanie projektu ustawy. Ruch Obrony Granic zaprasza 28 kwietnia (wtorek) w godz. 13.00-17.00, Patelnia – Metro Centrum, Warszawa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zbiera podpisy pod projektem STOP-PAKT, 28 kwietnia, godz. 14:00-19:00 Września, ul. Chłodna 5 przed ratuszem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 28 kwietnia, godz. 19:00. Dom parafialny przy Kościele pw. Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub „GP" Gliwice oraz Młodzieżowy Klub "GP" Gliwice zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Ewą Wójcik, Pawłem Piekarczykiem. Spotkanie poprowadzi Sabina Treffler. 29 kwietnia, godz. 18.00, Centrum Edukacyjne, ul. Jana Pawła 2, Gliwice
Ruch Obrony Granic: NASZA FLAGA NASZE GRANICE NASZA SUWERENNOŚĆ! 2 MAJA — FLAGI NA MASZT! Pokaż, że jesteś POLAKIEM!
Wydarzenie Ryszard Majdzik zaprasza na wiec poparcia dla referendum przeciwko odwołaniu Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa, przeciwko likwidacji struktur państwa polskiego i ograniczaniu środków na onkologię. Kraków, 11 maja, Pl. Matejki, g. 14:00

Kołodziej: Żołnierze byli zmuszeni odbijać ulice, które przejęli demonstranci. To była brutalna walka

Źródło: Telewizja Republika

Gościem Marcina Bąka w programie "Wolne głosy popołudniu" był Andrzej Kołodziej, działacz polityczny pierwszej "Solidarności". – Przyszło nam się mierzyć z brutalną siłą wojenną. Nie mieliśmy żadnych szans. Cała nasza potęga była w nas, w ludziach - tłumaczył Kołodziej.

36 lat temu dzieci obudziły się w oczekiwaniu na "Teleranek" - nie doczekały się

– Niestety nie oczekiwałem Teleranka. Obudziłem się w czeskim więzieniu w Pradze. Przetrzymywano mnie tam jako wroga ojczyzny. Czeska sędzina tłumaczyła mi, że byłem wrogiem Układu Warszawskiego. Czytałem w uzasadnieniu, że moje działania były dążyły do obalenia Układu Warszawskiego - mówił Kołodziej.

Władze komunistyczne potraktowało państwa jako…

– Wrogów politycznych obecnego systemu. Samo występowanie i opowiadanie się przeciw było traktowane jako zdrada. Taka była władza totalitarna. W pierwszym momencie aresztowano kilkanaście tysięcy ludzi. Później wyciągnięto z domów resztę. Dla większości było to zaskoczenie. To sprawiało wrażenie wojny. Minęło trochę czasu zanim ludzie się z tym oswoili. Nie przyzwyczaili rzecz jasna, bo do takiego traktowania przyzwyczaić nie można. Kornel Morawiecki od tej nocy zaczął tworzyć już struktury podziemne - kontynuował.

Solidarność nie była monolitem. Różne stanowiska w drodze do wolności

– Wtedy nazywaliśmy to najogólniej ruchem społecznym. Wszyscy znaleźli tam pewną ulgę i akceptację. Żądanie utworzenia związków zawodowych dało początek demontowania ówczesnego systemu. Wszystkie środowiska chciały mieć własną reprezentację. Stało się dla nas oczywiste, by niezależne ugrupowania mogły jakkolwiek zaistnieć, należało najpierw obalić system - tłumaczył Kołodziej.

Jak wygląda walka bez broni, struktur, pieniędzy?

– Istniało przekonanie wewnętrzne. Wtedy dla nas pewnym symptomem walki było ujawnienie prawdy, wolne słowo. Takim wyłącznie orężem dysponowaliśmy. Przyszło nam się mierzyć z brutalną siłą wojenną. Nie mieliśmy żadnych szans. Cała nasza potęga była w nas, w ludziach. Wszyscy, którzy chcieli stawić opór władzy, siłom represyjnym przyczynili się do wygranej. Żołnierze byli zmuszeni odbijać ulice, które przejęli demonstranci. Padały strzały, to była brutalna walka - opowiedział Kołodziej.

– Na samym początku, 1982 roku, część liderów Solidarności ukrywających, zdecydowali się wchodzić w dziwne układy z Kiszczakiem. Mieli zrezygnować z działań. Przeciwstawił się temu Kornel Morawiecki. Stworzył własną organizację, która nazywała się "Solidarność Walcząca".. Okrągły Stół określam jako zdradę elit. By mówić o kompromisie, trzeba mieć jakieś argumenty. Sam udział we władzy, razem z ekskomunistami i ubekami, to zdrada. Prości ludzie zaufali tym ludziom, a później zostali zdradzeni. Michnik niemal służył do mszy, po to by się uwiarygodnić. Wielu zdrajców przykrywało swoje działania dobrym imieniem kościoła. Wszystko po to, by osiągnąć korzyść osobistą - mówił Kołodziej.

– Początek bratania się z komunistami był dla mnie charakterystyczny. Przyjechał do Polski nasz papież. Przestrzegał wówczas polityków w swoich homiliach, by nie zadławili się swoimi pozycjami. Udawali, że go nie słyszą. Moi koledzy z działalności podziemnej, później stali się politykami. Uważali się za najważniejszych. Zdawało się, że są głusi na głosy papieża - przypomniał głuchych na wezwania papieża św. Jana Pawła II.

– Mieliśmy mnóstwo propozycji zawiązania koalicji. Odrzucaliśmy choć namiastki porozumienia z naszymi katami. Dziś, z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że nasze ówczesne stanowiska przetrwały do dziś. Wciąż są aktualne - podsumował Andrzej Kołodziej.

Telewizja Republika