Przejdź do treści
14:27 Dania: W Kopenhadze duże zainteresowanie wyborami, politycy przedłużyli kampanię
14:00 IMGW: środa ostatnim dniem spokojnej aury; przymrozki w najbliższą noc
13:14 Warszawa: Zderzenie tramwaju z autobusem na Rondzie Waszyngtona
12:40 Siedlce: Matka skazana za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad córką
12:22 Mazowieckie: Policjanci rozbili laboratorium narkotykowe w Żyrardowie
11:40 Warszawa: Dwa zdarzenia na linii kolejowej między Otwockiem a Falenicą
Republika Dziękuję Republice, jej widzom i wszystkim osobom ją wspierającym, Klubom Gazety Polskiej, Strefie Wolnego Słowa. Nie będzie wolnej Polski bez Republiki, bez możliwości przekazywania prawdy - powiedział w naszej stacji Przemysław Czarnek
WAŻNE Wspieraj Telewizję Republika! Przekaż 1,5 procent podatku za pośrednictwem Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej "Salvatti.pl". Nr KRS: 0000 309 499. Cel szczegółowy: Niezależne Media SWS
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński o możliwości finansowania potrzeb zbrojeniowych Polski: Zamierzamy proponować takie działania, które nie będą prowadzić do uszczuplenia rezerw dewizowych. NBP nie proponuje „kredytu", a „przekazanie".
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Częstochowa zbiera podpisy pod projektem ustawy StopPakt.pl w każdą sobotę i niedzielę od 12:00 do 16:00 pod Jasną Górą przy wjeździe na parking od ul.Klasztornej
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Brańsk zaprasza na spotkanie z Przemysławem Czarnkiem 27 marca, godz. 17:00. WYSOKIE MAZOWIECKIE, Miejski Zespół Szkół ul. Ludowa 5
Wydarzenie Spotkanie z prof. Przemysławem Czarnkiem, kandydatem PiS na premiera, w Staszowie. Wtorek, 24 marca, godz. 17.00. Publiczna Szkoła Podstawowa nr 2, ul. Niepodległości 4
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Puck oraz poseł Michał Kowalski zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, Jackiem Wroną, Oskarem Kidą. 24 marca, godz. 16:00 Sala "Mario" ul. Judyckiego 8, Puck
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Baninie oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie otwarte z przedstawicielami Ruchu Obrony Granic: Robertem Bąkiewiczem, Jackiem Wroną i Oskarem Kidą. Kartuzy, 24 marca, Restauracja Złota Jesień, Polna 17, godz. 18:30
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. J. Olszewskiego zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim. 26 marca, godz. 18:00 Restauracja Pieroszki, ul. Wiśniowieckiego 57, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Zabrzu oraz ROG zapraszają na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem - 27.03, godz. 18, Hotel Alpex, ul. Franciszkańska 8, Zabrze
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z dr Markiem Wochem, Bezpartyjni i Samorządowcy. 28 marca, godz. 16:00. Sala OSP , ul. Piłsudskiego 8, Nowy Korczyn
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z ks. Jarosławem Wąsowiczem, Kapelanem Prezydenta RP oraz Pawłem Piekarczykiem. 29 marca, g. 2 PM. Cafe Kultura, Centrum JPII, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Skierniewicach II zaprasza na spotkanie już w najbliższy czwartek z Moniką Borkowską. Aula nr F242 ul. Batorego 64F Skierniewice godzina 18:00
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Bełchatów zaprasza na spotkanie Jackiem Sasinem i Andrzejem Śliwką. 30 marca, godz. 17:00. Sala Oratorium Jana Pawła II ul. Kościuszki 2, Bełchatów
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum oraz Poseł Agata Wojtyszek zapraszają na spotkanie z Posłem Krzysztofem Cieciórą, 28 marca, godz. 17:00. Sala OSP w Brzeziu, gm. Pawłów
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Tarnobrzeg zaprasza na spotkanie z marszałkiem seniorem Antonim Macierewiczem. 30 marca, godz. 18:00, Tarnobrzeski Dom Kultury
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

Kłamstwa o Polsce pozwalają współczesnej targowicy uzasadnić swoją zdradę!

Źródło:

Gdy za rządów Donalda Tuska wyrywano laptopy dziennikarzom, sędziowie byli dyspozycyjni na telefon władzy i także miały miejsce samospalenia, Bruksela była głucha na te wydarzenia. Władza Platformy była postrzegana może nie jako wystarczająco postępowa, ale taka, która idzie w dobrym kierunku – mówi prof. Zdzisław Krasnodębski w wywiadzie dla "Gazety Polskiej".

Panie Profesorze, wraz z przegłosowaniem w Parlamencie Europejskim rezolucji za zastosowaniem artykułu 7 traktatu o UE wobec Polski istnieje możliwość, że na nasz kraj zostaną nałożone sankcje. Co to oznacza?


Mogą nas spotkać trzy rodzaje konsekwencji. Najbardziej znana, związana właśnie z zastosowaniem artykułu siódmego, może w dalszej perspektywie pozbawić nas prawa głosu i współdecydowania o sprawach Unii oraz Polski w Unii.

Czyli na przykład w sprawie imigrantów?

W każdej sprawie. Wkrótce ma się rozpocząć wielka debata nad przyszłością i kształtem wspólnoty i polski głos byłby bardzo istotny. Dochodzą do tego sprawy bieżące, polityka energetyczna, rynek usług, jednolity rynek cyfrowy – to są kwestie, które będą rzutowały na całe lata i trudno sobie wyobrazić, byśmy nie mieli wpływu na tak istotne decyzje.
Jednak droga do zastosowania artykułu 7 Traktatu o Unii Europejskiej jest długa i jest mało prawdopodobne, że zakończy się sukcesem dla przeciwników Polski. Do Rady Europejskiej wniosek może złożyć Parlament Europejski albo Komisja Europejska, jednak nawet wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans wstrzymywał się z tym, by Komisja wyszła z taką inicjatywą. Uruchomienie tej procedury przez Komisję Europejską byłoby precedensem. Wygląda na to, że Parlament Europejski mógłby wezwać Komisję do wystosowania takiego wniosku do Rady. Rada jednak musi podjąć decyzję o wszczęciu procedury kwalifikowaną większością głosów, a następnie wszystkie państwa muszą się zgodzić, że naruszenie nastąpiło. Dalej wystarczy już kwalifikowana większość, by ostatecznie nałożyć sankcje.
Barierą prawie nie do przeskoczenia jest uzyskanie zgody wszystkich państw na kontynuowanie sprawy.

Jakie są inne skutki tej antypolskiej kampanii?


Mało prawdopodobne jest wprowadzenie ograniczeń finansowych, nie ma bowiem nigdzie zapisów, które bezpośrednio łączyłyby dotacje z praworządnością. Ale Guy Verhofstadt i inni politycy unijni stwierdzili niedawno, że w związku z Brexitem nastąpi pewne przesunięcie funduszy w budżecie Unii – może to posłużyć jako pretekst do zaszkodzenia Polsce. Tutaj jednak musieliby się wykazać unijni urzędnicy i prawnicy, aby to uzasadnić.
Trzeci rodzaj sankcji już nas właściwie dotyczy – dyskusja wokół Polski prowadzi do osłabienia prestiżu naszego kraju, zmniejsza naszą tzw. siłę miękką.
Życzenia Warszawy są marginalizowane, Bruksela stara się nie uwzględniać stanowiska Polski, nawet gdy jest ono w danym momencie bardziej prowspólnotowe niż innych krajów.

Ostatnio wyraził Pan Profesor zrozumienie dla kategorycznych oskarżeń wobec europosłów Platformy Obywatelskiej, którzy poparli rezolucję. A przecież padały tu ostre słowa, że są to zdrajcy i kolaboranci. Właściwie w tę kategorię wpisywałby się także Donald Tusk, który ma wpływ na sytuację w Brukseli.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk ma wiele narzędzi oddziaływania na władze unijne, ale przede wszystkim ma wpływ na swoich kolegów z Platformy Obywatelskiej. Europejska Partia Ludowa, do której należy PO, wraz z unijnymi socjaldemokratami, mają taką większość w Europarlamencie, że mogą przegłosować właściwie wszystko. W dodatku frakcja nie może podjąć decyzji, jeśli jedna z jej delegacji narodowych zaprotestuje – a więc wszystko się działo za przyzwoleniem Platformy, jeśli nie z jej inicjatywy.
Debata jest rzeczą potrzebną, także na arenie międzynarodowej, ale istnieje pewna czerwona linia, której przekroczenie jest krokiem do zdrady. Pierwsza debata wokół Polski cieszyła się dużym zainteresowaniem, wzięła w niej udział pani premier Beata Szydło, która rzeczowo wyjaśniła sytuację, i na tym spór powinien się skończyć. Można było przenieść dyskusję na inny poziom, wymieniać argumenty, opisywać sytuację w kraju, jeśli jednak niektórzy europosłowie z Polski idą dalej i domagają się odebrania prawa głosu swojemu krajowi, to jest to – nie bójmy się tego nazwać – targowica. Już sama bierność wobec takiej perspektywy jest skandaliczna, a co dopiero popieranie jej – dotyczy to także przewodniczącego Donalda Tuska.

Prawo i Sprawiedliwość także wywoływało niektóre problemy na arenie międzynarodowej. Antoni Macierewicz był nawet w Stanach Zjednoczonych, by apelować o pomoc w śledztwie smoleńskim, i przekonywał, że ówczesny rząd popełnił w tej sprawie ogromną liczbę zaniedbań.

Czym innym jest dyskutowanie, a czym innym wszczynanie procedur, które mogą zaszkodzić krajowi. Jednak gdy byliśmy w opozycji, powinniśmy włożyć więcej wysiłku w informowanie społeczeństwa, a także opinii zagranicznej, o patologiach III RP, na przykład systemu sądowniczego, tak aby nie było zaskoczenia, gdy ten system będziemy chcieli reformować.
Pamiętam, jak w stanie wojennym prezydent USA Ronald Reagan nałożył na PRL sankcje, a generał Wojciech Jaruzelski nie był przyjmowany za granicą. Byłem z tego powodu bardzo zadowolony, bo polski antykomunizm zyskał w ten sposób międzynarodowe uznanie, przywódca PRL był traktowany tak, jak traktowała go „Solidarność”.

Ale Zachód przypisuje nam taki wizerunek, jaki miał generał Jaruzelski – że obecnie panuje autorytarny reżim. Ostatnio „Die Welt” napisał, że niezwiększenie środków dla rzecznika praw obywatelskich, Adama Bodnara, jest cofnięciem się do 1987 roku, gdy nawet komuna musiała ustąpić i powołać ten urząd dla poszanowania praw człowieka. Czyli obecnie jest tak jak za Jaruzelskiego.

Przedstawiciele totalnej opozycji próbują taki wizerunek Polski na Zachodzie przedstawić. Jest to bzdura, w którą sami nie wierzą. Przecież Grzegorz Schetyna wie, że młodzież, która 11 listopada maszerowała ulicami Warszawy, nie była faszystowska, Janusz Lewandowski pamięta, że publiczne samospalenia miały miejsce także za rządów Donalda Tuska, a jednak pozwalają, by takie oskarżenia deprecjonowały Polskę. Bicie na alarm, że w naszym kraju skończyła się demokracja i jest gorzej niż w stanie wojennym czy nawet za okupacji, zaczęło się zaraz po wygranych przez nas wyborach, zanim rząd Beaty Szydło się uformował. Brak flagi unijnej na konferencji prasowej pani premier urósł do rangi skandalu, od tamtej pory każda drobnostka jest impulsem dla antypolskiej kampanii na Zachodzie.

A jednak Platforma Obywatelska konsekwentnie forsuje ten przekaz.

Ma w tym bowiem konkretny interes, choć zmieniają się szczegóły tej narracji. Najpierw przekonywano, że obecna władza została wybrana przez mniejszość wyborców, jednak wysokie poparcie społeczne zmusiło opozycję do zrewidowania tego poglądu. Teraz Polacy dali się rzekomo przekupić, zastraszyć albo nie mają świadomości, nie są wystarczająco dojrzali. Dzięki takim głosom panowie Timmermans i Verhofstadt mogą występować jako obrońcy Polski przed jej własnym rządem. Ale te bzdury opowiadane o naszym kraju pełnią jeszcze jedną rolę – legitymizują zachowanie polityków współczesnej targowicy, budują konstrukcję, którą można uzasadnić swoją zdradę.

Jednak zachodnie elity naprawdę wierzą w ten przekaz. Ideologia lewicowa wywodząca się z wpływowej szkoły frankfurckiej przekonuje wprost, że tolerancja ma być skierowana tylko do nich, a nie do prawicy. Może więc faktycznie tysiące flag narodowych, skandowanie haseł „Bóg, Honor, Ojczyzna” oraz retoryka interesu narodowego autentycznie kojarzy się w Brukseli z patriotyzmem, nacjonalizmem i faszyzmem?

Dlatego wersja totalnej opozycji może być na Zachodzie traktowana serio. Porównywanie Komitetu Obrony Demokracji do Komitetu Obrony Robotników widziałem już nie tylko w Polsce, ale nawet w niemieckiej telewizji. Gdy za rządów Donalda Tuska wyrywano laptopy dziennikarzom, sędziowie byli dyspozycyjni na telefon władzy i także miały miejsce samospalenia, Bruksela była głucha na te wydarzenia. Władza Platformy była postrzegana może nie jako wystarczająco postępowa, ale taka, która idzie w dobrym kierunku. Funkcjonujący od dawna stereotyp Polski katolickiej, a więc zacofanej, reakcyjnej, sprzyja przerażeniu lewicy, która przecież potrzebuje wroga, aby mobilizować swoich zwolenników. Do tego dochodzą jeszcze niewidoczne gry interesów, na przykład koncernów niemieckich, którym sprzyja osłabianie pozycji polskiego rządu i spowalnianie reform.

 

WIĘCEJ CZYTAJ TUTAJ >>>

Gazeta Polska

Wiadomości

Władysław Kosiniak-Kamysz

Kosiniak-Kamysz nagle akceptuje SAFE 0 proc. Chce środki z NBP, ale nie rezygnuje z pożyczki z Brukseli

Ciepło nie odpuści, ale nadciąga zmiana pogody. Znamy prognozę!

Nowacka wciąż chce narzucić swoją "edukację zdrowotną"? Wiemy, kiedy podejmie decyzję [SONDA]

Polacy mogliby mieć tańszy prąd. Prezydencki projekt utknął w "zamrażarce"!

Gigant meblarski zwalnia setki osób, w tym wielu długoletnich pracowników. Przyczyną rosnące koszty

Ogromna tragedia: dwoje dzieci zmarło w wyniku pożaru!

Mija 10 lat od śmierci Cruyffa. Jego dziedzictwo wciąż kształtuje futbol

Czarzasty dodał obrzydliwy wpis o prezydencie. Leśkiewicz nie gryzł się w język

KOWALSKI OSTRZEGA: „Idziemy po was!”. Rozliczymy afery Koalicji Obywatelskiej

"Międzynarodówka prasowa przeciwko Polsce". Fedorska ujawnia operację "polexit"

Ustawiane mecze i szeroka akcja policji. Czeska piłka w centrum śledztwa

Internet solidarny z Adamem Borowskim. Posypały się komentarze

Horała przypomina Tuskowi: to nie Orban budował Nord Stream razem z Putinem

Aktualna sytuacja na rynkach ropy. Ceny znów w górę!

Prezydent Nawrocki: miłość i miłosierdzie płynie z życiorysów Józefa i Wiktorii Ulmów [WIDEO]

Najnowsze

Władysław Kosiniak-Kamysz

Kosiniak-Kamysz nagle akceptuje SAFE 0 proc. Chce środki z NBP, ale nie rezygnuje z pożyczki z Brukseli

Gigant meblarski zwalnia setki osób, w tym wielu długoletnich pracowników. Przyczyną rosnące koszty

Ogromna tragedia: dwoje dzieci zmarło w wyniku pożaru!

Mija 10 lat od śmierci Cruyffa. Jego dziedzictwo wciąż kształtuje futbol

Czarzasty dodał obrzydliwy wpis o prezydencie. Leśkiewicz nie gryzł się w język

Ciepło nie odpuści, ale nadciąga zmiana pogody. Znamy prognozę!

Barbara Nowacka

Nowacka wciąż chce narzucić swoją "edukację zdrowotną"? Wiemy, kiedy podejmie decyzję [SONDA]

Polacy mogliby mieć tańszy prąd. Prezydencki projekt utknął w "zamrażarce"!