Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili około 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
21:23 Rosja: Władimir Putin powiedział, że prezydent USA Donald Trump zwrócił się do Rosji z prośbą o kompromis w sprawie porozumienia pokojowego z Ukrainą, a Moskwa jest skłonna to zgodzić pod warunkiem, że Ukraina zrobi to samo
21:10 Reprezentacja Polski koszykarzy 3x3 przegrała z Czechami 15:21 w swoim przedostatnim meczu grupy B mistrzostw świata, które trwają w Warszawie i straciła szanse na awans do dalszej fazy rozgrywek
19:33 Ukraina wydała zgodę zgodę na ekshumacje szczątków polskich ofiar w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu oraz prochów żołnierzy Wojska Polskiego we Lwowie
18:34 Ukraina: Latem albo wczesną jesienią Ukraina rozpocznie testy pocisków balistycznych własnej produkcji, a celem lotów testowych będzie Moskwa
17:40 Norwegia: Ministerstwo zdrowia chce ograniczyć liczbę nieobecności w pracy z przyczyn zdrowotnych. Lekarze rodzinni będą otrzymywać najwyższe wynagrodzenie za wizyty, które nie zakończą się zwolnieniem
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie W sobotę 6 czerwca o godz. 18.00 przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki odbędą się uroczystości związane z 16. rocznicą jego beatyfikacji. Jednym z wyjątkowych punktów wydarzenia będzie posadzenie drzewka tatrzańskiego przez górali
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na Jubileuszowe Spotkanie Czcicieli Męczenników z Pariacoto, 06-07 czerwca, Kalwaria Pacławska
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kołobrzeg, Koszalin zapraszają na spotkanie dr. Markiem Wochem 6 czerwca, godz. 16:00. Hotel Stary Koszalin, ul. Szczecińska 32
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zaprasza na spotkanie z posłem Januszem Kowalskim i konstytucjonalistą dr. Oskarem KIDĄ. 8 czerwca, godz. 18:00. Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Elbląg i poseł Teresa Wilk zapraszają na spotkanie z legendą Solidarności Adamem Borowskim. 9 czerwca, godz. 17:00, Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego filia w Elblągu, ul. Stoczniowa 10
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 10 czerwca, godz. 18:00, aula w domu katechetycznym, ul. Mikołaja Kopernika 1, Jelenia Góra
Wydarzenia Informujemy, że powstał 565. Klub „Gazety Polskiej” w Hajnówce (woj. podlaskie)
Wydarzenia Informujemy, że reaktywował się Klub "Gazety Polskiej" Kołobrzeg (woj. zachodniopomorskie)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z prof. Zbigniewem Krysiakiem 15 czerwca, godz. 17:00 Aula przy parafii WNMP na rynku w Bytomiu.

Kierowca ks. Popiełuszki – zdrajcą czy bohaterem? Czy w końcu poznamy prawdę nt. morderstwa ks. Jerzego? |NASZ WYWIAD z ks. Małkowskim

Źródło:

Nasza rozmowa z ks. Stanisławem Małkowskim – kapelanem "Solidarności", a prywatnie przyjacielem ks. Jerzego Popiełuszki. Zapraszamy do lektury.

Telewizjarepublika.pl Proszę księdza, ksiądz też znajdował się na liście Służby Bezpieczeństwa kapłanów, przeznaczonych „do uciszenia”. Miał ksiądz na niej numer 1, nawet przed ks. Jerzym Popiełuszką. Czy wiedział ksiądz o tym? Jeśli tak, jak postępowała z księdzem Służba Bezpieczeństwa?

Ks. Stanisław Małkowski: Żyłem w świadomości ciągłego podsłuchu i obserwacji, ale nie tak ostentacyjnej i natrętnej, jak ta, której doświadczył ks. Jerzy. Owszem, czasem widziałem, że za mną jechali, wyprzedzali i nagle hamowali, żeby dać znak, że są przy mnie. Wiedziałem, że wchodzą do domu, kiedy chcą, wiedziałem o włamaniach i pewnych stratach z tym związanych, były wezwania na przesłuchania, na które ja się nie zgadzałem na udzielanie odpowiedzi na jakiekolwiek pytania. Prędko się dowiedziałem, że byłem na tej liście, już nie pamiętam kiedy i od kogo. Przyjąłem to ze spokojem, a nawet pomyślałem, że to zaszczyt być na liście z ks. Jerzym, a to, że zmieniono kolejność, potraktowałem jako znak woli Bożej. Pan Bóg ma dla mnie jeszcze jakieś zadania do wykonania w życiu.

Dziennikarz śledczy, Wojciech Sumliński, dotarł do dokumentów świadczących o tym, że kierowca ks. Jerzego Popiełuszki – Waldemar Chrostowski – był tajnym współpracownikiem SB. Jak podkreśla w swoich książkach Wojciech Sumliński, dokumenty te zniszczono w 1989 roku cyt. „z powodu braku jakiejkolwiek wartości operacyjnej”. Ksiądz znał Chrostowskiego osobiście? Jaką on był wówczas osobą? Czy ksiądz miał jakieś przeczucia z nim związane? Kim w końcu jest kierowca ks. Jerzego – zdrajcą czy bohaterem?

Znałem w związku z ks. Jerzym, czyli kiedy spotykałem ks. Jerzego, to spotykałem i Waldemara Chrostowskiego, który był obok i służył ks. Jerzemu jako kierowca. Ks. Jerzy był zasadniczo ufny, przyjazny, życzliwy wobec ludzi, niekiedy wręcz naiwny, więc kiedy ostrzegano go przed Chrostowskim, jako postacią wątpliwą, nieszczerą, mój znajomy ksiądz, który wraz z ks. Jerzym oraz Chrostowskim bywał zapraszany razem z ks. Jerzym, nie to, że czekał w samochodzie, tylko wchodził tam, gdzie był zaproszony ks. Jerzy. Mój kolega ksiądz też to zauważył, że tzw. mowa ciała, czyli spojrzenie, sposób wypowiadania się, świadczył o nieszczerości Chrostowskiego. Ostrzegali oni ks. Jerzego przed Chrostowskim, ks. Jerzy tych ostrzeżeń nie przyjmował, ufał Chrostowskiemu, potem to zaufanie słabło i wtedy SB-cy zorganizowali pożar mieszkania Chrostowskiego. Ten pożar spowodował, że ks. Jerzy Chrostowskiego zaprosił do siebie uznając, że skoro jest on prześladowany to nie może być podejrzewany o jakiekolwiek kontakty ze Służbą Bezpieczeństwa, że to nie jest ich człowiek. Przez ten pożar przywrócono zaufanie ks. Jerzego do Chrostowskiego, a nawet Chrostowskiego umieszczono w mieszkaniu ks. Jerzego, na plebanii.

Sąd w sprawie Chrostowskiego orzekł, że kierowcę ks. Jerzego „osądzi historia”... 

To dość dziwne, historia? Sąd jest od czego? Ta historia opiera się o tym co było i co jest. Mając wiedzę, zgadzam się z tym, co na temat Chrostowskiego mówił, mówi, pisał i pisze, dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński.

Minęły już 32 lata od morderstwa ks. Jerzego. Wiemy, że wersja przedstawiona podczas „procesu toruńskiego” jest – delikatnie mówiąc – daleka od prawdy. Śledztwo w tej sprawie dwa razy odbierano prokuratorowi Andrzejowi Witkowskiemu. Jak ksiądz myśli, dlaczego wciąż nie znamy prawdy na temat śmierci ks. Popiełuszki i czy możemy liczyć na to, że śledztwo wróci do prokuratora Witkowskiego?

Prokurator Andrzej Witkowski w rozmowie z Leszkiem Pietrzakiem, opublikowanej jako książka „Szukając sprawców zła”, wyraził gotowość na powrót do śledztwa ws. przyczyn, okoliczności i zamierzonych skutków, celów zamordowania ks. Jerzego i był na tropie uczestników tej drugiej ekipy, która go zamordowała i był bliski skonstruowania aktu oskarżenia wobec Kiszczaka i Jaruzelskiego. I wtedy nagle – czy to najpierw Wiesław Chrzanowski czy Witold Kulesza – po przywróceniu śledztwa, po dłuższym czasie zresztą, za sprawą prezesa Jarosława Kaczyńskiego, to takie nagłe odsunięcie go od śledztwa, wcześniej osłabienie jego zespołu i takie niejasne początkowo motywy tych dwóch decyzji, świadczą o tym, że są jakieś czynniki państwowe i kościelne bardzo zainteresowane tym, żeby to śledztwo nie było kontynuowane, nie wyjaśniło mordu na ks. Jerzym, żeby nie wyjaśniło prawdy. I pytanie – czy te naciski są tak silne, że nie da się ich pokonać, czy też prawda, która wyzwala, prędzej czy później zwycięży? Wolałbym, żeby zwyciężyła prędzej niż później, tym bardziej, że czas upływa, świadkowie czy sprawcy umierają. Andrzej Witkowski być może jeszcze jest gotów podjąć to śledztwo, ale negatywna opinia wyrabiana mu przez jakichś podpowiadaczy i świadkiem tego była pani reżyser Maria Dłużniewska, która wraz z filmem „Ksiądz” była w Gdyni i gdy powiedziała – prosiłem ją o to, bo ja nie pojechałem do Gdyni – aby poprosiła o przywrócenie śledztwa ws. ks. Jerzego. Po jej prelekcji podchodziło do niej niezależnie kilka osób, wyrażając się bardzo negatywnie o Andrzeju Witkowskim i mówili, że „jeżeli czegoś nie wiemy to i tak się nie dowiemy”, że „śledztwo nie ma żadnego sensu”. Była to zorganizowana akcja podważania zaufania i kwestionowania sensu wznawiania śledztwa ws. mordu na ks. Jerzym. Jeżeli te czynniki sprawcze ukryte, nie będą odsunięte od tej sprawy, jeżeli prokuratura i to nie IPN-owska, bo większe uprawnienia ma prokuratura podległa ministrowi sprawiedliwości, pan Ziobro ma swoich informatorów, kiedy prosiłem go o to, żeby uczynił wszystko, co może, żeby to śledztwo wznowić, okazał pewną rezerwę. Czas pokazał, że w tej sprawie nie zrobił nic. Pytanie więc, kto się znajdzie taki, kto ten – jak określają dziennikarze śledczy – „mord założycielski III RP”, będzie w świetle prawdy rozpoznany. O co tu i komu chodziło? Jeżeli cele w pełni nie zostały spełnione, tak, jak miały być spełnione to trzeba ujawnić i zamiar i konsekwencje faktyczne. Konsekwencją faktyczną było porozumienie ponad podziałami, czyli to, co się obrazowo określa „sojusz >>różowych<< z >>czerwonymi<<”. Po zamordowaniu ks. Jerzego, jeszcze przed jego pogrzebem, na zasadzie „nad śmiercią ks. Jerzego, podajemy sobie ręce”. I powstaje III RP – kontynuacja PRL-u – która trwa do dzisiaj, mimo pewnych korzystnych zmian, jakie w Polsce nastąpiły w ubiegłym roku i jakie następują, ale nie tego pragnie ks. Jerzy z nieba i nie tego pragną ci, którzy chcą być wierni jego postawie szukania prawdy, która wyzwala. Prawda w jego kazaniach, homiliach, cały czas się powtarzała.

Teraz słychać głosy, żeby „nie ruszać śledztwa, bo to zaszkodzi procesowi kanonizacji”. Swego czasu, gdy trwał proces beatyfikacyjny, słyszeliśmy że „to może zaszkodzić procesowi beatyfikacji” – argument ten wysuwał pewien kapłan, bardzo bliski ks. Jerzemu – jak się później okazało – współpracownik TW bezpieki. A dzisiaj ten sam argument słyszałem z ust o. Gabriela Bartosiewicza, promotora procesu beatyfikacyjnych. On po spotkaniu z Andrzejem Witkowskim, kilka miesięcy temu w Domu „Amicus” koło kościoła św. Stanisława Kostki w Warszawie, gdzie ja też mogłem parę słów powiedzieć, bo mnie o to poproszono, usłyszałem, że „nie wolno tej sprawy ruszać, bo to zaszkodziłoby procesowi kanonizacyjnemu ks. Jerzego”. Na całej sali rozległ się szmer, pewna aktorka krzykiem próbowała go uciszyć. Ojciec wstał i wychodząc, powiedział jakiemuś mężczyźnie „powiedziałem to, co miałem powiedzieć”, co budzi podejrzenie, że ten mężczyzna był jakimś oficerem prowadzącym, nie daj Boże.

Są służby specjalne, które są zainteresowane, a w pewnej mierze przedstawiciele władz, ale oni są dezinformowani, żeby tej sprawy nie ruszać, bo to „zaszkodzi”. Komu zaszkodzi? A może komuś pomoże? Te resztki dziedzictwa PRL-u, pokaźne, które jeszcze w Polsce trwają, wreszcie trzeba przezwyciężyć i pokonać. Wymaga to odwagi i pewnej stanowczości charakteru. Są ludzie, którzy się ustawiają jakoś tak z wiatrem, nie chcą pod wiatr, tylko idą z wiatrem. Ksiądz Jerzy był zupełnie daleko, żeby iść z wiatrem i iść z prądem, więc trzeba go naśladować.

Rozmawiała Lidia Lemaniak

 

 

 

 

 

telewizjarepublika.pl