Kandydatka na RPO ma w nosie los milionów emerytów, bo... TK jest zły
Podczas publicznego wysłuchania zapytałam Sylwię Gregorczyk-Abram, kandydatkę na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, o godność emerytów, którzy od lat czekają na publikację wyroku w sprawie wcześniejszych emerytur (SK 140/20) i mogą zwyczajnie nie dożyć sprawiedliwości. W odpowiedzi usłyszałam, że Trybunał Konstytucyjny był niewłaściwie ukształtowany, a zatem jego wyroków nie należy publikować” – poinformowała sędzia sądu okręgowego Kamila Borszowska-Moszowska.
Nie padła żadna konkretna odpowiedź na dramat tych ludzi. Ani słowa o wieloletnim oczekiwaniu, zaniżonych świadczeniach i realnym ryzyku, że część poszkodowanych umrze, zanim państwo naprawi wyrządzoną im krzywdę. Każdy kolejny miesiąc zwłoki oznacza dla wielu emerytów świadczenie zaniżone o ponad 1000 zł. Wyrównanie za trzy lata może przekraczać 60 000 zł. To nie są abstrakcyjne kwoty ani polityczny spór. To pieniądze na leki, leczenie, żywność, opłaty i godne życie
– alarmuje rzeczniczka prasowa stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi.
I dodaje, że po wyborze Gregorczyk-Abram emeryci nie mają żadnych podstaw, by wierzyć, że ich sytuacja się zmieni. Mają nadal czekać, mimo że czekają już latami.
Wygląda na to, że przyszły RPO nie zamierza pochylić się nad losem emerytów, ponieważ ich sprawa została wciągnięta w polityczny spór o Trybunał Konstytucyjny. Tymczasem krzywda tych ludzi nie ma barw partyjnych. Zaniżona emerytura nie jest ani prawicowa, ani lewicowa. Jest po prostu bezprawiem, za które każdego miesiąca płacą najsłabsi
– dodała sędzia Borszowska-Moszowska.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X