Przejdź do treści
04:11 Dania: Socjaldemokraci wygrali wybory parlamentarne, ale lewicowy blok nie ma większości
03:36 Brazylia: SN zgodził się na areszt domowy dla byłego prezydenta Jaira Bolsonaro
02:19 „FT”: Iran przekazał IMO, że „statki, których nie uznamy za wrogie” mogą pływać przez Ormuz
01:55 Wywiad USA: wykryliśmy w cieśninie Ormuz dwa rodzaje zaawansowanych min morskich
22:58 „NYT”: USA wysłały Iranowi 15-punktowy plan zakończenia wojny
Republika Dziękuję Republice, jej widzom i wszystkim osobom ją wspierającym, Klubom Gazety Polskiej, Strefie Wolnego Słowa. Nie będzie wolnej Polski bez Republiki, bez możliwości przekazywania prawdy - powiedział w naszej stacji Przemysław Czarnek
WAŻNE Wspieraj Telewizję Republika! Przekaż 1,5 procent podatku za pośrednictwem Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej "Salvatti.pl". Nr KRS: 0000 309 499. Cel szczegółowy: Niezależne Media SWS
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński o możliwości finansowania potrzeb zbrojeniowych Polski: Zamierzamy proponować takie działania, które nie będą prowadzić do uszczuplenia rezerw dewizowych. NBP nie proponuje „kredytu", a „przekazanie".
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Częstochowa zbiera podpisy pod projektem ustawy StopPakt.pl w każdą sobotę i niedzielę od 12:00 do 16:00 pod Jasną Górą przy wjeździe na parking od ul.Klasztornej
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Brańsk zaprasza na spotkanie z Przemysławem Czarnkiem 27 marca, godz. 17:00. WYSOKIE MAZOWIECKIE, Miejski Zespół Szkół ul. Ludowa 5
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Baninie oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie otwarte z przedstawicielami Ruchu Obrony Granic: Robertem Bąkiewiczem, Jackiem Wroną i Oskarem Kidą. Kartuzy, 24 marca, Restauracja Złota Jesień, Polna 17, godz. 18:30
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. J. Olszewskiego zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim. 26 marca, godz. 18:00 Restauracja Pieroszki, ul. Wiśniowieckiego 57, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Zabrzu oraz ROG zapraszają na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem - 27.03, godz. 18, Hotel Alpex, ul. Franciszkańska 8, Zabrze
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z dr Markiem Wochem, Bezpartyjni i Samorządowcy. 28 marca, godz. 16:00. Sala OSP , ul. Piłsudskiego 8, Nowy Korczyn
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z ks. Jarosławem Wąsowiczem, Kapelanem Prezydenta RP oraz Pawłem Piekarczykiem. 29 marca, g. 2 PM. Cafe Kultura, Centrum JPII, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Skierniewicach II zaprasza na spotkanie już w najbliższy czwartek z Moniką Borkowską. Aula nr F242 ul. Batorego 64F Skierniewice godzina 18:00
Wydarzenie W czwartek, 26 marca o godz. 14:00, odbędzie się Przystanek Historia IPN o działalności śląskiej „Solidarności Walczącej”. Katowice, ul. Św. Jana 10
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Bełchatów zaprasza na spotkanie Jackiem Sasinem i Andrzejem Śliwką. 30 marca, godz. 17:00. Sala Oratorium Jana Pawła II ul. Kościuszki 2, Bełchatów
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum oraz Poseł Agata Wojtyszek zapraszają na spotkanie z Posłem Krzysztofem Cieciórą, 28 marca, godz. 17:00. Sala OSP w Brzeziu, gm. Pawłów
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Tarnobrzeg zaprasza na spotkanie z marszałkiem seniorem Antonim Macierewiczem. 30 marca, godz. 18:00, Tarnobrzeski Dom Kultury
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

Jane Roe, która była ikoną aborcji w USA, nie żyje! ZOBACZ jej niesamowitą drogę ku nawróceniu!

Źródło:

W wieku 69 lat Katy w Teksasie zmarła Norma McCorvey. To ona złożyła pozew, który doprowadził w USA do legalizacji aborcji na życzenie. Informację o jej śmierci podał na Twitterze serwis LifeSiteNews.com.

Fragment książki Tomasz i Małgorzaty Terlikowskich pt. Życie dla życia, o drodze ku nawróceniu Normy McCorvey

Norma McCorvey, czyli Jane Roe, od dzieciństwa zaznawała jedynie przemocy. Jej matka była bijącą dzieci alkoholiczką. Ojciec Indianin zostawił matkę wraz z dziećmi, gdy Norma miała trzynaście lat. Gdy miała dziesięć lat obrabowała z przyjaciółką kasę na stacji benzynowej. W czasie ucieczki nastolatki zatrzymały się w hotelu, w którym pracownik nakrył je, jak się całowały. W tym czasie zachowania lesbijskie nie były tolerowane, i obie dziewczyny – z wyrokami za napad i tego typu czyny – trafiły do ośrodka prowadzonego przez zakonnice. Jedna z nich miała Normę molestować seksualnie, więc dziewczynkę przeniesiono do kolejnego ośrodka i szkoły w Gainesville na Florydzie. Tam – jak sama wspomina – była naprawdę szczęśliwa, stąd, gdy tylko zwalniano ją do domu, natychmiast popełniała kolejne przestępstwo, by z powrotem trafić do tego ośrodka. Po zwolnieniu, w wieku piętnastu lat, zamieszkała z kuzynem matki, który – przez kilka tygodni – codziennie ją gwałcił.

Jako szesnastolatka Norma wyszła za mąż za Woody’ego McCorveya, mężczyznę poznanego w restauracji, w której pracowała. Dość szybko odeszła od niego (była już wtedy w ciąży), ponieważ dopuszczał się on wobec niej przemocy. Po narodzinach pierwszego dziecka (Melissy) kobieta wpadła w ciąg alkoholowy i zaczęła wiązać się z innymi kobietami. Jej matka wyrzuciła ją więc w domu, a potem skłoniła do podpisania dokumentów, w których – bez świadomości tego aktu – Norma zrzekła się praw do swojego dziecka na rzecz swojej matki. Krótko potem nastolatka została wyrzucona z własnego domu i zamieszkała na ulicy. Rok później Norma znowu była w ciąży, tym razem jej dziecko od razu trafiło do adopcji, a po kilku latach kobieta, która zarabiała na życie, sprzedając gazetki, z których można się było dowiedzieć, gdzie kupić narkotyki, a mieszkała na ulicy, ponownie zaszła w ciążę. Jej matka poinformowała ją, że kolejnego dziecka już nie wychowa, a ona sama zaczęła zastanawiać się, co zrobić z ciążą. Ktoś podpowiedział jej aborcję, a ona, jak zeznawała wiele lat później przed Sądem, choć nie miała pojęcia, czym jest ta procedura, zgodziła się. W miejscu, gdzie miała się mieścić nielegalna klinika aborcyjna, a do którego skierowali ją znajomi, był tylko gabinet stomatologiczny. Ostatecznie więc kobieta zwróciła się o pomoc do dwóch prawniczek, które miały jej pomóc w korzystnej adopcji. Sarah Weddington i Linda Coffe miały jednak wobec niej zupełnie inne plany. Chciały jej sprawę, białej nieźle wyglądającej kobiety, wykorzystać do walki o legalizację zabijania nienarodzonych w Stanach Zjednoczonych.

Zabójcze kłamstwo

Bezdomna, zagubiona dziewczyna nie miała pojęcia, czym jest aborcja i na czym polega, a dokumenty, które jej podsuwano, podpisywała bez zastanowiania. „Nie znałam ich prawdziwych zamiarów. Uwierzyłam tylko, że pomogą mi załatwić pozwolenie na aborcję” – wspominała po latach Norma McCorvey. „Był rok 1970, nie dyskutowano o aborcji, to był temat tabu. Jedyne, co kojarzyłam ze słowem «aborcja», to fragment z filmu z Johnem Waynem, który, lecąc samolotem, wydał rozkaz: przerwać misję! (abort the mission). Aborcja znaczyła dla mnie tyle co powrót do stanu sprzed ciąży. Nie wiedziałam, że to oznacza przerwanie ludzkiego życia. Nigdy nie szukałam w słownikach znaczenia tego słowa, aż do czasu, gdy podpisałam zeznanie przygotowane przez prawniczki dla sądu. One okłamały mnie co do natury aborcji, mówiąc, że to tylko kawałek tkanki. Byłam tak naiwna” – cytował zeznania kobiety przed sądem Jacek Dziedzina w tekście Kłamstwo założycielskie zamieszczonym w „Gościu Niedzielnym”. Norma McCorvey w podpisanych przez siebie dokumentach przedstawiona była jako biała kobieta, matka dwójki dzieci, którą brutalnie zgwałcono. I choć do gwałtu nie doszło, a dziecko poczęte zostało w wolnym związku, w którym pozostawała Jane Roe (tak ją przedstawiano w Sądzie), to nikt tego nigdy nie sprawdził. Jakby tego było mało, sądy amerykańskie na żadnym poziomie nigdy nie przesłuchały kobiety, którą prawniczki przedstawiały jako „zmuszoną do urodzenia pochodzącego z gwałtu dziecka”. Ostatecznie ta sprawa, choć opierała się na ewidentnym kłamstwie, doprowadziła do słynnego wyroku Roe kontra Wade z 22 stycznia 1973 roku. To właśnie on sprawił, że aborcja, choć z pewnymi ograniczeniami, stała się legalna w całych Stanach Zjednoczonych.

Sama Norma McCorvey nigdy dziecka nie usunęła. Po tym, jak się ono urodziło, oddała je do adopcji. Sama zaś zaangażowała się w kolejny związek lesbijski z Connie Gonzales, z którą przez wiele lat dzieliła wspólne życie. „Nie byłyśmy, jak inne lesbijki. Byłyśmy lesbijkami razem, byłyśmy domowniczkami” – wspominała w wywiadzie dla „New York Timesa”. Ten obraz nie był jednak, delikatnie rzecz ujmując, do końca prawdziwy. W domu Gonzales i McCorvey wciąż odbywały się imprezy. Dziesięć lat po wyroku Norma rozpoczęła pracę w klinice aborcyjnej w Dallas, w której towarzyszyła kobietom pragnącym dokonać aborcji. O tym, że słynna sprawa Roe kontra Wade opierała się na kłamstwie, powiedziała po raz pierwszy w 1987 roku w wywiadzie telewizyjnym. Nic on jednak nie zmienił, a ona sama nadal była zdecydowaną zwolenniczką aborcji. Jej historia posłużyła także do nakręcenia filmu, a potem do wydania książki pod tytułem: Jestem Jane Roe. W obu tych dziełach McCorvey nadal zajmowała stanowisko zdecydowanie pro choice, a w wywiadach przekonywała, że „ludzie, którzy są przeciwko wyborowi (anti-choice), zmieniają się w terrorystów”.

Zostałam uratowana przez krew Baranka”

To rozrywkowe życie było tylko pozorem. Norma McCorvey, choć zarabiała pieniądze i prowadziła wolne życie, nie była szczęśliwa. W swoich książkach i wywiadach przyznawała, że dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo. W niczym nie zmieniało to jednak jej poglądów, aż do roku 1995. Norma McCorvey pracowała wówczas w klinice aborcyjnej w Dallas, obok której swoje biura otworzyła jedna z najbardziej dynamicznych organizacji pro-life w Stanach Zjednoczonych „Operation Rescue”, której szef, pastor Philip „Flip” Benham, rozpoczął trudną drogę do jej nawrócenia. Ich pierwsze spotkanie odbyło się jednak wcale nie przed biurowcem, w którym oboje pracowali, ale podczas spotkania, w trakcie którego podpisywała ona swoją książkę. Pastor Benham krzyknął do niej wówczas, że odpowiada ona za śmierć 33 milionów dzieci. Nietrudno się domyślić, że gdy Norma McCorvey dowiedziała się, że atakujący ją mężczyzna zaczął pracować tuż obok, nie była zachwycona. Jednak Benham wciąż próbował do niej dotrzeć, podchodził do niej podczas jej przerw na papierosa i próbował nawiązać rozmowę. I powoli, powoli zaczęło się mu to udawać. Sama Norma McCorvey wspominała, że dla niej momentem, w którym zobaczyła w pastorze człowieka, była zupełnie „niegroźna” rozmowa na temat Beach Boysów. „Tym, czego potrzebujesz, jest pójście na dobry koncert Beach Boysów” – miała powiedzieć pastorowi ikona ruchu aborcyjnego. „Panno Normo, nie byłem na Beach Boysach od 1976 roku” – odpowiedział jej Benham. A ją tak zaskoczyła ta odpowiedź, że zaczęła zupełnie inaczej patrzeć na duchownego.

Do Kościoła i Chrystusa przyciągnęła jednak Normę przede wszystkim siedmioletnia córeczka jednej z wolontariuszek „Operation Rescue” Emily MacKey. To ona zaprosiła Normę do zboru metodystycznego, gdzie podczas wieczornego nabożeństwa Norma McCorvey przeżyła głębokie nawrócenie, rozgrzanie serca. Kilka tygodni później pastor Benham ochrzcił ją przez pełne zanurzenie. Nie był to jednak koniec jej duchowej wędrówki. Trzy lata później, po tym jak oznajmiła, że po nawróceniu zerwała z homoseksualizmem, ojciec Franc Pavone przyjął ją do Kościoła katolickiego. „Zostałam uratowana przez Krew Baranka Jezusa Chrystusa” – mówi o sobie. Od tego momentu jeszcze mocniej angażuje się w walkę o życie nienarodzonych. Protestuje przed klinikami aborcyjnymi, występuje przed sądami, naraża się na kolejne wyroki za naruszanie spokoju aborcjonistów. Zagrała także w przepięknym filmie pro-life Doonby. Każdy jest kimś. W ten sposób, jak sama przyznaje, próbuje odkupić swoją odpowiedzialność za śmierć kilkudziesięciu milionów dzieci.

Postawa McCorvey, jej nawrócenie i uzdrowienie także z homoseksualizmu, jest najlepszym dowodem na to, że nie ma ludzi straconych dla Boga i cywilizacji życia, że nie ma miejsca, z którego nie da się powrócić do Boga i ludzkich standardów moralnych. Potrzebna jest tylko modlitwa ludzi dobrej woli. Taka modlitwa konieczna jest także w Polsce, bo i u nas możliwy jest cud nawrócenia aborcjonistów. Oni wciąż jeszcze mają szansę odkupienia swoich win. A zadaniem ludzi wierzących jest im w tym pomóc. Nie tylko przez słowa, ale i modlitwę. 

www.malydziennik.pl

Wiadomości

azylant w Szwajcarii

Szwajcaria alarmuje: 60% azylantów z Afryki Płn. popełnia przestępstwa

Zadał partnerowi byłej żony 70 ciosów i podciął gardło

Belgia odzyskuje bazy wojskowy. Wyzwala je od imigrantów

Meloni do Orbána: Razem bronimy rodziny i granic Europy

Państwa Arabskie naciskają na Trumpa: To historyczna szansa

Nie żyje bożyszcze lewicy. Spuścizna jego proroctw dotyka nas wszystkich

Jest ruch Prezydenta! Pilna decyzja w sprawie Borowskiego

Siostry zakonne także ratowały Żydów. Wspomnienie

Bochenek: powiesz coś złego na kogoś z koalicji, to trafisz do więzienia

30 mld zł deficytu w 17 dni! Czarnek: Tusk pakuje Polskę w bankructwo

Stowarzyszenie Niezłomni protestuje przeciw wyrokowi dla Adama Borowskiego

„Solidny” i „odpowiedzialny”. Niemiecki oprawca, który nigdy nie poniósł kary

Duńska lewica wygrywa wybory, ale ma najgorszy wynik od 125 lat

Czy rząd obniży VAT na paliwa? Morawiecki: zdewastowany budżet nie wytrzyma cięć

Miley Cyrus świętuje 20-lecie "Hannah Montany", ale ojciec gwiazdy był nieobecny.

Najnowsze

azylant w Szwajcarii

Szwajcaria alarmuje: 60% azylantów z Afryki Płn. popełnia przestępstwa

siły zbrojne Arabii Saudyjskiej

Państwa Arabskie naciskają na Trumpa: To historyczna szansa

Paul Ehrlich

Nie żyje bożyszcze lewicy. Spuścizna jego proroctw dotyka nas wszystkich

Jest ruch Prezydenta! Pilna decyzja w sprawie Borowskiego

Siostry zakonne także ratowały Żydów. Wspomnienie

morderstwo w Niemczech

Zadał partnerowi byłej żony 70 ciosów i podciął gardło

bazy wojskowe w Belgii

Belgia odzyskuje bazy wojskowy. Wyzwala je od imigrantów

wartości konserwatywne

Meloni do Orbána: Razem bronimy rodziny i granic Europy