Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE Policja siłą próbuje przejąć gabinet rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości i wprowadzić do niego nielegalnego uzurpatora dr. Sławomira Cudaka. Oglądaj transmisję NA ŻYWO na antenie, serwisie YouTube i na portalu tvrepublika.pl
PILNE!!! Kluby Gazety Polskiej, Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Borowski wzywają ludzi dobrej woli do obrony Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przed dyktatorską władzą Tuska i Żurka. 11 września (piątek) o godz. 10.00 na ul. Karmelickiej 9 w Warszawie
WAŻNE Zmarła Pani Izabela, która w 2025 r. została zatrzymana przez policję za wpis pod adresem Jerzego Owsiaka. Pogrzeb odbędzie się w sobotę, Kościół Chrystusa Króla, Bażyńskich 19 g. 14:00 – różaniec, g. 14:30 – Msza, później ostatnie pożegnanie w Koszczorku
REPUBLIKA Od czwartku na antenie Republiki trwa Wydanie Specjalne. W tym czasie nie emitujemy reklam. Dlatego szczególnie prosimy Państwa o finansowe wsparcie naszej stacji dzięki wpłatom poprzez kod QR i na rachunek: 90 1240 6003 1111 0010 6960 7476 ("darowizna")
REPUBLIKA Widzowie Republiki pokazali jak ważna jest dla nich nasza stacja. W trakcie niedzielnego Wydania Specjalnego, w 9 godzin, ok. 30 tys. osób wpłaciło łącznie 2 mln zł na opłatę koncesyjną. Bardzo dziękujemy!
16:16 W nowojorskim parku pamięci, w miejscu gdzie stały zburzone przez terrorystów z Al-Kaidy wieże World Trade Center, rozpoczęły się w piątek uroczystości upamiętniające ofiary zamachów. 11 września przypada 25. rocznica tych wydarzeń
15:40 Rosja będzie kontynuować agresywną politykę, w tym ataki hybrydowe i akty sabotażu - powiedział wicepremier szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz
15:17 Prezydent Świętochłowic Daniel Beger w piątek dołączył do stowarzyszenia Rozwój Plus
14:35 Kierowca MPK w Łodzi, prowadząc autobus wypełniony pasażerami, utknął na przejeździe kolejowym pod opuszczającym się szlabanem. Policja wyjaśnia sprawę
14:03 Zmarły w 2024 roku były napastnik reprezentacji Polski i GKS Katowice Jan Furtok został patronem katowickiego stadionu piłkarskiego
13:01 W nowojorskim parku pamięci, w miejscu gdzie stały zburzone przez terrorystów z Al-Kaidy wieże World Trade Center, rozpoczęły się w piątek uroczystości upamiętniające ofiary zamachów z 11 września 2001 r.
12:10 W piątek po godz. 10. pociągi na całej sieci kolejowej były opóźnione łącznie o ok. 13 tys. minut - poinformowały PAP Polskie Linie Kolejowe
11:20 Nad Centralnym Poligonem Sił Powietrznych w Ustce trwają testy dronów – poinformowało w piątek Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych
10:00 Świadectwo dojrzałości uzyskało 87 proc. tegorocznych absolwentów szkół ponadpodstawowych – podała w piątek Centralna Komisja Egzaminacyjna
09:37 W wieku 102 lat zmarła Barbara Tokarska „Jola”, uczestniczka Powstania Warszawskiego - poinformował prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski
08:47 Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że nie obawia się, iż rozwój sztucznej inteligencji może doprowadzić do zagłady ludzkości - przekazała w piątek agencja Reutera
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
WYDARZENIE Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87. rocznicy agresji związku sowieckiego na Polskę oraz 29. rocznicy ustawienia na cmentarzu parafialnym "krzyża katyńskiego" 17 września, godz. 17:00 CMENTARZ PARAFIALNY ŚW. ROCHA, Łuków
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Kraków zaprasza na spotkanie otwarte z kandydatem PiS na prezydenta Krakowa Michałem Drewnickim. 11 września, godz. 19:00, ul. św Filipa 6, Kraków
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" woj. lubuskiego zapraszają mężczyzn z rodzinami 12 września do Międzyrzecza na 14. Pielgrzymkę mężczyzn do kolebki chrześcijaństwa i polskości. Rozpoczęcie o godzinie 10.00 na Zamku w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sulęcin zaprasza na otwarte spotkanie z Antonim Macierewiczem, posłem na Sejm, 12 września, godz. 19.00, Dom Joannitów, ul. Młynarska 1, Sulęcin
Wydarzenie ROG w Olsztynie, Kluby „Gazety Polskiej” w Olsztynie, Ostródzie i Wolni Polacy zbierają podpisy pod projektem ustawy „Stop banderyzmowi” i petycjami w obronie Gietrzwałdu. 13 września, godz. 9.00-16.00, Gietrzwałd (przed parkingiem i Domem Pielgrzyma)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 15 września, godz. 17:00. Sala Św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą, 15 września, godz. 19:00. Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące, ul. B. Prusa 4 w Lubinie
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kędzierzyn-Koźle zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 16 września, godz. 18:00 Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:30 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Międzyrzecz zaprasza na spotkanie z prof. Grzegorzem Kucharczykiem 19 września, godz. 15:00, Sala katechetyczna przy Kościele św. Wojciecha, Międzyrzecz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl
Wydarzenie Informujemy że powstał 567. Klub „Gazety Polskiej" Morąg oraz 568. Klub „Gazety Polskiej" Miłakowo (oba w woj. warmińsko-mazurskim)

Jak retoryczny bulterier PO stał się wujkiem Bronkiem. Prawdziwa twarz prezydenta Komorowskiego

Źródło: telewizja republika

Bronisław Komorowski jako prezydent wykreował wizerunek „dobrego wujaszka”, którego głównym zadaniem jest godzenie skłóconych ze sobą Polaków. Tymczasem przed 2010 rokiem jako poseł Platformy Obywatelskiej dał się on poznać jako retoryczny bulterier, swoisty młot na oponentów politycznych.

Mało kto dziś pamięta dawne wypowiedzi i zachowania Bronisława Komorowskiego. Po wygranych w 2010 roku wyborach prezydenckich stał się emanacją kampanijnych haseł o budowaniu zgody. Zaczęto go postrzegać, jako „dobrego wuja z wąsem”, który przy świątecznym stole potrafi pogodzić skłóconych członków rodziny, rzucić rubasznym żartem i w prostych słowach wygłosić życiową mądrość. Typ osoby dobrze znanej w wielu rodzinach.

Ukryta twarz Komorowskiego

I o to właśnie chodziło przy kreowaniu nowego wizerunku Komorowskiego jako prezydenta. Z hasłem zgody na ustach polityk PO zaczął skutecznie dystansować się od partyjnych sporów i występował w roli „wuja narodu”. Jednak gdyby Bronisława Komorowskiego z lat 2005-2010 przenieść do dzisiejszej rzeczywistości politycznej, mógłby on występować jako tylko odrobinę łagodniejsza wersja Stefana Niesiołowskiego.

W 2007 roku na łamach „Rzeczpospolitej” ukazał się tekst autorstwa Małgorzaty Subotić zatytułowany „Metamorfozy Radykała”. Co prawda, określenie „radykał”, tyczyło się określenia jakiego wobec siebie używał Bronisław Komorowski w odniesieniu do lat młodości i angażowania się w solidarnościową opozycję, jednak dziś tytuł ten nabiera szczególnego znaczenia.

W tekście pani Subotić przytoczona jest wypowiedź Ryszarda Czarneckiego, który zwierzył się z pewnej rady, jakiej udzielił mu niegdyś poseł Komorowski. – Jakieś półtora roku temu, gdy spotkaliśmy się rano w radiowej Trójce, przekonywał mnie (BK – przyp. red.): „Wiesz, tutaj trzeba ostro walić, bo ludzie potrzebują wyrazistych postaci” – opowiadał Czarnecki.

Rada, którą udzielił Czarneckiemu Komorowski przed wyborem na urząd prezydenta towarzyszyła mu w codziennej działalności politycznej. Szczególnie często służyła mu do atakowania rządu Prawa i Sprawiedliwości oraz ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Sejmowe archiwa ze stenogramami z posiedzeń nie pozostawiają wątpliwości, że tyrady Bronisława Komorowskiego stawiały go w roli retorycznego bulteriera Platformy Obywatelskiej.

Zapomniana twarz prezydenta czasami wychodzi na wierzch, jak chociażby wtedy, gdy w sierpniu 2014 roku podczas krakowskich uroczystości upamiętniających setną rocznicę wymarszu I Kompanii Kadrowej. W reakcji na okrzyki swoich przeciwników Komorowski zaproponował im lewatywę, która „dobrze robi na głowę”.

Ta sama twarz wyszła na wierzch, kiedy podczas jednego z ostatnich wywiadów telewizyjnych, w komentarzu do surowego wyroku dla byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, stwierdził: – Wara komukolwiek od wtrącania się w to, jak pracują sądy.

Młot na oponentów PO

Listopad 2005, posiedzenie sejmu, na którym przedstawiany jest program rady ministrów z wnioskiem o udzielenie wotum zaufania dla rządu. W wystąpieniu Bronisława Komorowskiego pojawia się określenie „moherowa koalicja”. – Nie wiem, czemu pan się tak bardzo oburzył z tego powodu, że padło tutaj stwierdzenie, że mamy do czynienia z moherową koalicją, jednocześnie mówiąc o tym, że mama nosi beret, rozumiem, moherowy – zwracał się do jednego z posłów Komorowski. W ten sposób ówczesny poseł PO nazwał relację Prawa i Sprawiedliwości z ojcem Rydzykiem i słuchaczami Radia Maryja.

W styczniu 2006 roku o ówczesnym marszałku sejmu, dziś eurodeputowanym Prawa i Sprawiedliwości Marku Jurku Bronisław Komorowski mówił, że „został zgwałcony przez własne środowisko polityczne i zmuszony do odegrania haniebnej roli, polegającej na tym, że miał blokować prace parlamentu”.

Nie można również zapominać o „Błękitnym marszu”, który Platforma zorganizowała jesienią 2006 roku, a który był wyrazem sprzeciwu tej partii wobec rządu PiS. W pierwszym szeregu marszu ramię w ramię szli czołowi przedstawiciele ówczesnej opozycji Donald Tusk i m.in. Bronisław Komorowski. Nad głowami polityków PO, oprócz hasłem typu: „Dość kaczorów, chcemy wyborów!", pojawiały się też bannery z prezydentem Lechem Kaczyńskim, który miał owinięty wokół szyi sznur.

Dawny poseł Platformy nie szczędził ostrych słów, piętnując każdy przykład nieprawidłowości, zaniechań i błędów rządów PiS. Tak też było w przypadku odwołania w lutym 2007 roku wojewody mazowieckiego Wojciecha Dąbrowskiego, który wedle doniesień mediów miał wyłudzić prawo jazdy, a następnie zataić tę informację. Dąbrowski został odwołany ze stanowiska, a Komorowski skomentował sprawę następująco: – Jesteśmy w rękach drobnych cwaniaczków, drobnych pijaczków, którzy sięgają po najwyższe funkcje, także na poziomie regionów. Dziś taki komentarz polityka opozycji z pewnością wzbudziłby wiele komentarzy w telewizyjnych studiach.

O swego rodzaju bucie oraz impertynencji Bronisława Komorowskiego świadczyć może także zdarzenie z marca 2008 roku, kiedy już jako marszałek sejmu odmówił uczczenia minutą ciszy zmarłego senatora PiS Andrzeja Mazurkiewicza. Tradycją sejmową jest to, że parlamentarzyści w ten sposób czczą pamięć zmarłych kolegów, jednak do Komorowskiego nie przemówił nawet fakt, że Mazurkiewicz niegdyś był także posłem. Wedle ówczesnych relacji posłów, marszałek Komorowski miał rzec: – Jak za każdym razem na zmarłego będziemy robić minutę ciszy, to nie starczy czasu sejmowego.

Postawę politycznego bulteriera dobrze prezentują też słowa obecnego prezydenta na temat afery hazardowej, w której kilku wysokich rangą polityków PO musiało pożegnać się z rządowymi stanowiskami. – Widzę już radość Jarosława Kaczyńskiego, zacieranie rączek, niemal witanie się z gąską. PiS chciałoby, żeby każdy podał się do dymisji i popełnił harakiri – mówił wówczas marszałek sejmu Komorowski, zapewniając, że PO wyjdzie z afery „z twarzą”.

Jedna ze znamiennych tyrad Bronisława Komorowskiego miała miejsce we wrześniu 2007 roku na posiedzeniu sejmowym, podczas którego odbywało się pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie skrócenia kadencji sejmu. Polityk PO nie ukrywał swojej satysfakcji, a niemal każdy element swojej przemowy konstruował tak, by dosadnie skrytykować oponentów. – Przegrywacie na własne życzenie, boście się zagrali, boście rządzili z ludźmi niewartymi tego, boście nic nie zrobili dla Polski dobrego, tylko zniszczyliście własne zaplecze polityczne – mówił do polityków PiS. Przywołany został także historyk Norman Davies. – Syn tego wybitnego człowieka sławiącego Polskę (Daviesa – przyp. red.) mówi tak: „Mam dość! Dzień w dzień moi koledzy Brytyjczycy śmieją się i opowiadają, co nowego wymyślili w Polsce Kaczyńscy. Nie chcę już słyszeć o tych bliźniakach” – grzmiał z mównicy sejmowej Komorowski. Słowa te były później szeroko komentowane w mediach.

Również to podczas tego posiedzenia Bronisław Komorowski, który dziś podczas kampanii wyborczej chętnie czyni podział na „Polskę racjonalną” i „Polskę radykalną”, ostro skrytykował podział na „Polskę liberalną” i „Polskę solidarną”. – To jest jedno z największych oszustw. Oszustwo warte Goebbelsa. Dla nas jest to żadna różnica, czy większość stanowiło chamstwo, czy warcholstwo – mówił.

Zmiana o 180 stopni

Istnieje wiele przykładów na to, jak bardzo zmieniły się wizerunek, sposób przemawiania i opinie Bronisława Komorowskiego na różne kwestie po objęciu urzędu prezydenta. Jednak ta najbardziej charakterystyczna, która zresztą przypominano przy okazji afery z wyborami samorządowymi w 2014 roku, dotyczy propozycji kontroli wyborów oraz ewentualnego zaproszenia obserwatorów OBWE do Polski.

– Nie ma zgody na kwestionowanie uczciwości wyborów przez lansowanie szkodliwej tezy o konieczności ich powtórzenia. To odmęty szaleństwa – grzmiał kilka dni po listopadowych wyborach prezydent Komorowski, ostro krytykując opozycję.

Tymczasem we wrześniu 2007 roku Bronisław Komorowski był niezmiernie wzburzony, kiedy dowiedział się, że do Polski nie zostaną zaproszeni obserwatorzy OBWE. – Naprawdę jakiś szatan pisze te scenariusze. Trzeba nie mieć sumienia, a przynajmniej nie mieć sumienia solidarnościowego, aby tuż przed wyborami, które są przecież ukoronowaniem każdego procesu demokratycznego ogłosić całemu światu, że Polska nie chce przyjąć obserwatorów OBWE (…) Co oznacza nieprzyjęcie obserwatorów OBWE w Polsce? To oznacza, że Polska sama siebie, rękoma braci Kaczyńskich, stawia w świetle podejrzeń, że coś tu jest do ukrycia – przemawiał.

„Jaka wizyta, taki zamach”

– Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30 metrów nie trafić w samochód, to trzeba ślepego snajpera – te znane dziś bardzo dobrze słowa wypowiedział Bronisław Komorowski w 2008 roku, komentując incydent podczas wizyty ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Gruzji, kiedy to kolumna aut została ostrzelana przez snajpera.

Słowa te wywołały oburzenie parlamentarzystów do tego stopnia, że domagano się odwołania Komorowskiego z urzędu marszałka sejmu. W grudniu 2008 roku odbyło się posiedzenie sejmu, na którym debatowano nad tą kwestią. Głos oczywiście zabrał też marszałek Komorowski, który próbował wylawirować się ze skandalicznej wypowiedzi. Usprawiedliwiał się w taki sposób, aby skierować uwagę na niedostateczne – jego zdaniem – zapewnienie bezpieczeństwa głowie państwa w Gruzji. Padły porównania Polski do Afryki, a cała wina miała leżeć po stronie otoczenia prezydenta Kaczyńskiego.

– Czy państwo nie zauważyliście tego, że w kwestii zarzutu, który dotyczył sposobu zagwarantowania bezpieczeństwa pana prezydenta, w pełni potwierdza się wiedza, że nie zadbano o to. Nie zadziałały ani Kancelaria Prezydenta RP, ani ochrona pana prezydenta. Pojawiły się rzeczy nieprawdopodobne, które może się zdarzają, panie prezesie, w Afryce, na którą pan się powoływał przy formułowaniu wniosku o moje odwołanie (…) Może to jest gdzieś przyjęte, że nie protestuje ani szef Kancelarii Prezydenta RP, ani osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo prezydenta w czasie wyjazdu zagranicznego. Może to jest gdzieś przyjęte, ale chyba bardziej w Afryce niż w Polsce – pohukiwał z sejmowej mównicy.

Patron WSI

Pomimo łagodzenia wizerunku Bronisława Komorowskiego, jedna rzecz z pewnością nie uległa zmianie. Chodzi mianowicie o stosunek pana prezydenta do rozwiązanych Wojskowych Służb Informacyjnych i ich byłych oficerów. Już podczas V kadencji sejmu (2005-2007) jako poseł PO zwracał się do rządu z pytaniami o próby rozwiązania WSI, określając to jako poważny błąd. Sam fakt rozwiązania WSI określił jako „niewyobrażalną zbrodnię i hańbę”, a opinię tę powtarzał później wielokrotnie. Niedawno w wywiadzie telewizyjnym użył niemal dokładnie tych samych określeń.

Tak o rozwiązaniu – wedle terminologii zastosowanej przez S. Cenckiewicza – „długiego ramienia Moskwy” mówił marszałek Komorowski w czerwcu 2008 roku: – Na Prezydium Sejmu spadnie obowiązek naprawienia tego, co poprzez raport z weryfikacji WSI zepsuł Antoni Macierewicz i PiS. Poprzednia ekipa była oszalała na punkcie nienawiści do WSI. Nie znaleziono do tej pory żadnego uzasadnienia dla zniszczenia wywiadu i kontrwywiadu wojskowego w takim stopniu jak to zrobiono.

Zdaniem wielu polityków Bronisław Komorowski mógł używać swoich kontaktów z oficerami WSI do walki z oponentami politycznymi. Potwierdzał to w 2010 roku były wiceminister obrony narodowej Romuald Szeremietiew, który w wywiadzie dla „Polski The Times” mówił, że na polecenie Bronisława Komorowskiego, jako szefa MON, był inwigilowany przez WSI. – Cóż, minister wysłał na mnie WSI – stwierdził Szeremietiew w wywiadzie. – Wojskowe służby rozpoczęły inwigilowanie mnie. Byłem śledzony. I dziś wiem, że szukano na mnie haków – wyjaśniał.

„Twarz, bezwzględnego, cynicznego polityka”

Wiele dyskusji i kontrowersji wzbudza także zachowanie marszałka Komorowskiego tuż po katastrofie smoleńskiej. Wśród polityków i dziennikarzy krążą relację na temat tego, jak szybko marszałek, nie czekając na oficjalne potwierdzenia o śmierci głowy państwa zabrał się do wykonywania jego obowiązków. O „drugiej twarzy, bezwzględnego, cynicznego polityka, który ma określony ściśle cel” mówił w maju 2010 roku w programie Telewizji Polskiej „Z refleksem”, prowadzonym przez Joannę Lichocką, były polityk SLD i szef sztabu Grzegorza Napieralskiego w 2010 roku Marek Wikiński. Poseł opowiedział wówczas o swoich wrażeniach z formalnych spotkań z Bronisławem Komorowskim.

– Kiedy weszliśmy do gabinetu marszałka Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej, cały gabinet był zastawiony sprzętem telewizyjnym. Marszałek właśnie dopiero co skończył tzw. swoje orędzie, które czytał z monitora telewizyjnego. Wtedy już zobaczyłem pana posła Sławomira Nowaka, jak się później okazało szefa sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego, kandydata na urząd prezydenta. Już wtedy takie światełko ostrzegawcze się zapaliło, że już wtedy wystartowała kampania prezydencka Bronisława Komorowskiego – mówił wówczas Wikiński.

– W saloniku marszałka, kiedy wchodziliśmy na posiedzenie konwentu seniorów, marszałek na naszych oczach podpisywał pośpiesznie nominacje dla sekretarza stanu pełniącego obowiązki szefa kancelarii prezydenta Rzeczpospolitej pana Jacka Michałowskiego. Po czym rozpoczął spotkanie słowami, cytuję z pamięci: „mamy 21 dni konstytucyjnego czasu na zgłoszenie kandydatury na Rzecznika Praw Obywatelskich, oraz –powiedział coś takiego – że środowiska, które straciły wicemarszałków powinny w terminie dogodnym dla siebie zgłosić następców”. Wtedy, pamiętam jak dzisiaj, wspólnie, jednocześnie, spontanicznie z panem marszałkiem Stefanem Niesiołowskim krzyknęliśmy, no panie marszałku, my straciliśmy przyjaciół, to chyba nie czas, nie pora, żeby zastanawiać się nad tym kto kogo zastąpi w prezydium sejmu, bo są ważniejsze sprawy na głowie – brzmi dalszy fragment wypowiedzi byłego polityka SLD.

Wikiński stwierdził, że to właśnie wtedy poznał prawdziwą twarz Bronisława Komorowskiego. –  (…) rzeczywiście to oblicze Bronisława Komorowskiego, którego wcześniej naprawdę uważałem jako ojca rodziny, człowieka bardzo takiego pogodnego, ciepłego. Tego dnia pokazał swoją druga twarz, bezwzględnego, cynicznego polityka który ma określony ściśle cel. Wygrać za wszelką cenę – stwierdził.

Podobne opinie na temat Bronisława Komorowskiego wyrażał jego wieloletni współpracownik, były polityk Prawa i Sprawiedliwości Ludwik Dorn. – To jest człowiek, który w momencie, kiedy prezydentura Lecha Kaczyńskiego była białą kartą, w dniu wyboru prezydenta, zamiast przez zaciśnięte zęby wznieść okrzyk: „Niech żyje najjaśniejsza Rzeczpospolita i jej prezydent”, jak dobry obywatel powinien czynić, powiedział: „Szkoda Polski”. To jedno zdanie całkowicie go dyskwalifikuje jako obywatela i kandydata na prezydenta – przypominał niegdyś Dorn. – Z Komorowskim coś złego stało się w latach 90. W latach 70. to był zupełnie inny człowiek. Jego ukształtowało środowisko Unii Demokratycznej i on ma ten elitarno-pogardliwy stosunek

telewizjarepublika.pl