Gembicka: Umowa z UK to trik Tuska, a nie sukces
W wywiadzie dla Radia Republika poseł Anna Gembicka skrytykowała politykę obronną i wewnętrzną rządu Donalda Tuska, porównując nowe umowy bilateralne do nieskutecznych gwarancji z 1939 roku i zarzucając premierowi alienowanie kluczowego sojusznika – Stanów Zjednoczonych.
W porannej rozmowie w Radiu Republika Anna Gembicka oceniła brytyjsko-polskie porozumienie obronne jako wydarzenie „z pogranicza piarowskiego sensu”.
Trudno nie mieć takiego skojarzenia historycznego z 1939, kiedy to jednak te gwarancje, te sojusze okazały się nieskuteczne, niewystarczające – podkreśliła.
Zdaniem posłanki dla Polski najważniejsze pozostaje członkostwo w NATO oraz dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi.
Donald Tusk właściwie robi wszystko, żeby tylko zrazić do nas naszego najważniejszego sojusznika, jakim są Stany Zjednoczone. Kwestionuje tak naprawdę czy NATO będzie skutecznym sojuszem. To jest skrajnie nieodpowiedzialna polityka – stwierdziła.
Gębicka skrytykowała również brak konsultacji z Kancelarią Prezydenta w sprawie umowy z Wielką Brytanią.
To pokazuje, że niestety ta umowa nie jest żadną umową przełomową. To jest kolejny taki trik Donalda Tuska, żeby pochwalić się, pokazać jakimś zagranicznym przywódcom – oceniła.
Posłanka odniosła się także do sprawy wejścia posłów PiS do Prokuratury Krajowej podczas przesłuchania Tomasza Sakiewicza. Zarzuty prokuratora Dariusza Korneluka wobec pięciorga parlamentarzystów nazwała absurdalnymi. Przypomniała, że posłowie w ramach kontroli poselskiej mają prawo wstępu do pomieszczeń urzędów.
Takie ograniczanie, próby siłowego de facto ograniczania pełnienia mandatu posła, no to jest dla mnie sytuacja absolutnie niespotykana wcześniej i absolutnie niedopuszczalna – powiedziała.
Gębicka ostro wypowiedziała się o powołanym przez ministra Żurka zespole prokuratorów pod kierownictwem prokurator Wrzosek, który ma ścigać dziennikarzy Telewizji Republika.
Pani Wrzosek absolutnie jest osobą, która nie nadaje się na stanowisko prokuratora. Niestety to jest w tym momencie pierwsza twarz właściwie prokuratury – stwierdziła.
Poseł odniosła się również do serii fałszywych alarmów, które doprowadziły do wejść policji m.in. do mieszkań dziennikarzy Republiki, Jarosława Kaczyńskiego i mamy prezydenta Karola Nawrockiego. Wyraziła wątpliwości, czy bardzo młode osoby aresztowane w tej sprawie mogły samodzielnie zdobyć zastrzeżone dane adresowe.
Dla mnie to jest sprawa bardzo dziwna. Nie wierzę, że to jakieś przypadkowe młode osoby dla żartu postanowiły się zabawić – zaznaczyła, sugerując, że akcja mogła służyć tworzeniu „atmosfery zastraszania”.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X