Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
Ważne W środę 20 maja wyraź swoją solidarność z redaktorem naczelnym i prezesem Republiki Tomaszem Sakiewiczem. Warszawa, ul. Postępu 3, godz. 9:00 (przyjdź najlepiej wcześniej, od 7:15 w Republice Wydanie Specjalne!)
08:35 Uwaga mieszkańcy Polski wschodniej. IMGW wydał alerty I stopnia przed burzami. Lokalnie mogą tam w środę wystąpić silne opady deszczu. Alert dotyczy części województw: warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, mazowieckiego oraz lubelskiego
08:08 Funkcjonariusze CBŚP zlikwidowali na terenie Warszawy agencję towarzyską prowadzoną przez gang. W sprawie zatrzymano pięć osób, w tym liderkę grupy
07:46 Od 27 stycznia do 18 maja, 2280 osób zawnioskowało o ujęcie w stałych obwodach głosowania w Krakowie. W niedzielę w mieście odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta i rady miasta
07:25 Resort infrastruktury chce wprowadzenia obowiązku wyposażenia samochodów osobowych w apteczkę doraźnej pomocy
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl, tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łomża zaprasza na spotkanie z posłem Dariuszem Piontkowskim 21 maja, godz. 17:00. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Oświęcimiu zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Andrzejem Śliwką oraz posłem Mariuszem Krystianem, które odbędzie się 21 maja 2026 roku o godz. 18:00 w Kętach przy ul. Reymonta 10
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Garwolinie i poseł Grzegorz Woźniak zapraszają na spotkanie z Europosłem Tobiaszem Bocheńskim i Posłem Jackiem Sasinem, 22 maja g. 17, Starostwo Powiatowe w Garwolinie, ul. Mazowiecka 26
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Płocku zaprasza 22 maja o godzinie 17:00 do Kina Przedwiośnie na spotkanie otwarte z europosłami: Adamem Bielanem i Danielem Obajtkiem
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Skarżysko Kamienna zaprasza na spotkanie z poseł Agatą Wojtyszek. 22 maja, godz. 17:00. Gminna Biblioteka Publiczna, ul. Kamionki 3, Łączna
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Makowie Mazowieckim zaprasza na o spotkanie z Mateuszem Morawieckim i Markiem Jakubiakiem. 22 maja, g. 17.00, Sala Weselna, Hotel Monika, ul. Duńskiego Czerwonego Krzyża 29
Wydarzenie Klub GP Ostróda zaprasza 23 maja na V Piknik Patriotyczny w Piławkach k. Ostródy. O 11.00 Mszę Św. odprawi ks. prof. J. Wąsowicz, kapelan Prezydenta. Po 14.00 wystąpią: prof. S. Cenckiewicz, poseł A. Śliwka, red. J. Olechowski, red. A. Klarebnach
Wydarzenie W sobotę 23 maja o 19:00 w Żninie, w barze Styx przy Towarowej 5, odbędzie się spotkanie z red. Piotrem Lisiewiczem i koncert Bartosza Kalinowskiego
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Dzierżoniów II zaprasza na spotkanie poświęcone postaci rtm. Witolda Pileckiego. Spotkanie poprowadzi Tadeusz Płużański 24 maja, godz. 18:00 MUZEUM MIEJSKIE UL. ŚWIDNICKA 30, DZIERŻONIÓW
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Chełm zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 25 maja, godz. 17:00 Sala "Wieczernik" Chełmskie Centrum Ewangelizacji ul. Lubelska 2, 22-100 Chełm
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Ostrowiec Świętokrzyski i poseł Andrzej Kryj zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim 25 maja, godz. 17:00 Aula nr II ANS ul. Akademicka 12, Ostrowiec Św
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub „Gazety Polskiej” organizuje pokaz filmu dokumentalnego Ewy Szakalickiej „Podwójnie wyklęty”, 30 maja, godz. 16.00, Kościół Zesłania Ducha Świętego, ul. Broniewskiego 44, Warszawa. Wstęp wolny
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim 2 czerwca, godz. 18:00 Muzeum Monet i Medali ul. Jagiellońska 67/71, Częstochowa
Wydarzenie Reaktywowany został Klub "Gazety Polskiej" Hrubieszów (woj. lubelskie)

GPC: Mazguła: „Boże, zabiłem człowieka...!”

Źródło: Zrzut ekranu z youtube.com

Adam Mazguła po śmiertelnym postrzeleniu podczas polowania swojego kolegi próbował zacierać ślady. Potem podczas śledztwa i procesu nie przyznawał się do winy, nie przeprosił też rodziny ofiary. „Gazeta Polska Codziennie” ujawnia, co kryją dokumenty z procesu sądowego jednego z liderów KOD‑u.

Na początku lutego „Gazeta Polska” ujawniła, że Sąd Rejonowy w Opolu w czerwcu 2009 r. skazał Adama Mazgułę na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz grzywnę za nieumyślne spowodowanie śmierci kolegi podczas polowania. Wyrok uprawomocnił się 20 listopada 2009 r. 61-letni Mazguła to emerytowany pułkownik, były członek PZPR‑u, popierający wprowadzenie przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego stanu wojennego, obecnie działacz Komitetu Obrony Demokracji. Zasłynął publicznymi atakami na rząd PiS‑u i ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.

Po publikacji „GP” Mazguła zaatakował na Facebooku, przekonując, że bardzo prze- żył śmierć przyjaciela: „Pisowskie media w charakterze sensacji próbują przedstawić moją osobistą tragedię oraz tragedię rodziny jednego z moich najlepszych przyjaciół […]. Ból czuję do dzisiaj, bo dotyczył mojego skandalicznego zaniedbania, polegającego na pozwoleniu, aby ktoś drugi choć na chwilę przetrzymywał moją broń. Trudno, aby coś takiego zdarzyło się obytemu z bronią oficerowi”.

„Gazeta Polska Codziennie” dotarła do dokumentów, jakie podczas procesu zgromadził opolski sąd. Wyłania się z nich inny obraz wydarzeń niż ten przedstawiany przez Mazgułę. Zresztą sędzia Hubert Frankowski stwierdził, że tuż po zdarzeniu zachowanie działacza KOD‑u miało „formę matactwa procesowego”, a zarówno podczas śledztwa, jak i już w czasie procesu nie przyznał się do winy. Odmówił też składania wyjaśnień. Sędzia wskazał również, że do zakończenia procesu Mazguła nie tylko nie przeprosił najbliższych ofiary, ale nawet się z nimi nie skontaktował.

Czechosłowacki sztucer myśliwski

To miało być dodatkowe polowanie zorganizowane w związku ze słabym wykonaniem planu odstrzału w 2006 r. zwierzyny płowej. O godz. 8, 30 grudnia 2006 r., na zbiórce w jednym lasów pojawiło się 20 myśliwych. Wśród nich był Adam Mazguła wraz z kolegą O. Znali się 15 lat. Spóźnili się jednak na zbiórkę. Wszystko dlatego, że polowali indywidualnie już dzień wcześniej. Emerytowany wojskowy myśliwym był od 1982 r. Posiadał wiele jednostek broni myśliwskiej, w tym m.in. sztucer produkcji czechosłowackiej. Był on wyposażony – jak podkreślał sędzia – w „bezpiecznik zabezpieczający przed oddawaniem strzałów w wyniku przypadkowego naciśnięcia języka spustowego oraz przyspiesznik – umożliwiający oddawanie strzałów przy zmniejszonej sile nacisku na język spustowy, co poprawiło celność broni”. Nikt z przesłuchiwanych osób oraz ekspertów nie słyszał nigdy, aby ta broń „kiedykolwiek samoczynnie wypaliła”.

Broń odbezpieczona i gotowa do strzału

Następnego dnia, spiesząc się na zbiórkę, zostawili broń w samochodzie. W trakcie jej trwania O. przyniósł pozostawione dwa sztucery, swój i Mazguły. Broń późniejszego działacza KOD‑u była niezabezpieczona. Nie opróżnił on magazynka ani komory nabojowej po poprzednim polowaniu. Nie zabezpieczył też swojego sztucera za pomocą bezpiecznika.

Po zakończeniu zbiórki obydwaj wsiedli do auta, aby udać się na polowanie. Wraz z nimi w pojeździe znajdowały się też dwa psy myśliwskie. Sztucer Mazguły był odbezpieczony i gotowy do strzału. Emerytowany wojskowy trzymał go w ręce – jak ustaliło śledztwo. Według sędziego Mazguła „przy zachowaniu należytej ostrożności mógł dostrzec, że broń jest gotowa do oddania strzału, albowiem zamek broni był zamknięty, w przednim położeniu, zaś bezpiecznik był odbezpieczony, będąc w innej pozycji, niż w przypadku gdyby broń była zabezpieczona”.

Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów broń Mazguły wypaliła. O. został trafiony w prawą część głowy, co spowodowało natychmiastowy zgon. „ [...] widząc osuwającego się kolegę [Mazguła], opuścił obie jednostki na podłogę broni, krzycząc: »Boże, zabiłem człowieka, ratujcie go, zastrzeliłem kolegę...! « i odruchowo złapał go za głowę, chcąc zatamować krew i go jakoś ratować, lecz K.O. już nie żył” – opisywał przebieg wydarzeń sędzia Frankowski.

Forma matactwa procesowego

Uczestnicy polowania zawiadomili pogotowie oraz policję. Nie stwierdzono, aby którykolwiek z nich był pod wpływem alkoholu. Jednak wątpliwości tuż po tragedii wzbudziło zachowanie Mazguły. „Pomimo wydanego polecenia, aby niczego nie ruszać, podszedł do samochodu, sięgając po swą leżącą na podłodze auta broń, rozładował ją, powodując upadek łuski wystrzelonego pocisku na podłogę samochodu, a następnie wyciągnął z komory nabojowej pozostałe trzy naboje, chowając je do kieszeni, po czym odrzucił broń na ziemię, w pobliżu samochodu, co widzieli myśliwi, którzy jechali z nim samochodem, po czym wykonał szereg połączeń telefonicznych” – stwierdził sędzia Frankowski, który zachowanie Mazguły nazwał „karygodnym”, mającym „wręcz formę matactwa procesowego”.

Po tragedii Mazguła rozpoczął leczenie psychiatryczne z powodu depresji. Lekarze rozpoznali u niego zaburzenia stresowe pourazowe. Nie przyznał się jednak do winy. Podczas śledztwa odmówił składania wyjaśnień, uzasadniając to „leczeniem psychiatrycznym i złym samopoczuciem”. Podobnie przed sądem. Sędzia Frankowski zwrócił uwagę na coś jeszcze: „ […] oskarżony, dla którego zmarły był bliskim znajomym, a może i przyjacielem, pomimo upływu długiego czasu od wypadku, do tej pory nie skontaktował się z osobami najbliższymi zmarłego, nie przepraszał ich ani też w żaden sposób im nie zadośćuczynił”.

Artykuł autorstwa Piotra Nisztora ukazał się w najnowszym wydaniu (27.02.2017r.) Gazety Polskiej Codziennie. 

 

 

 

Gazeta Polska Codziennie