Wierzejski: Starship to klucz do tanich lotów kosmicznych
W nocy ze środy na czwartek z Teksasu ma wystartować dwunasty prototyp Starshipa – już w wersji V3, która ma być w pełni wielokrotnego użytku. Jak podkreślił w Radiu Republika Aleksander Wierzejski, szef redakcji zagranicznej Telewizji Republika, to nie tylko technologiczny przełom, lecz strategiczny krok w kosmicznym wyścigu gospodarczym z Chinami.
W środowy poranek na antenie Radia Republika Aleksander Wierzejski, pasjonat kosmosu i szef redakcji zagranicznej Telewizji Republika, omówił nadchodzące wydarzenia w branży kosmicznej.
W nocy ze środy na czwartek ma dojść do dwunastego już startu rakiety Starship – zapowiedział, wskazując na start z kosmodromu SpaceX w okolicach Brownsville w Teksasie.
Gość przypomniał, że po serii testów i dwóch udanych lotach wersji V2 nadchodzi trzecia, najprawdopodobniej już eksploatacyjna wersja.
To już ma dojść do bardzo niewielu poprawek po to by uzyskać coś, co się nazywa stuprocentową ponownym wykorzystaniem pojazdu – podkreślił Wierzejski.
Porównał dotychczasowe rakiety do samolotów, które po locie byłyby niszczone:
Jakbyśmy wsiedli w samolot i po doleceniu nad Kair wyskoczyli ze spadochronem, a samolot spada i trzeba kupić nowy.
SpaceX chce to zmienić – rakieta ma wracać i latać wielokrotnie, radykalnie obniżając koszty dostępu do kosmosu.
Wierzejski wyjaśnił znaczenie tej technologii dla programu Artemis NASA. Starship ma posłużyć nie tylko do lądowania na Księżycu, ale także do wynoszenia dużych satelitów, w tym tych umożliwiających internet satelitarny bezpośrednio na telefony komórkowe.
Najnowszy pomysł, który ma kilka lat, ale został ogłoszony w wrześniu zeszłego roku – serwery dla sztucznej inteligencji mają trafiać w kosmos, będąc zasilane energią słoneczną – dodał, zwracając uwagę na zalety darmowej energii i zdalnej obsługi.
Zdaniem gościa, stawka jest znacznie wyższa niż prestiż.
Kto ten pierwszy krok wykona, ten wygra - stwierdził, odnosząc się do budowy bazy księżycowej podobnej do stacji na Antarktydzie.
Księżyc, wielkości Afryki, kryje zasoby naturalne, a bliska odległość (ok. 1 sekundy potrzebuje na dotarcie do Księżyca światło) umożliwia przyszłą produkcję i obserwacje.
Ta walka jest nie tylko polityczna, militarna, oczywiście też, ale również gospodarcza – zaznaczył Wierzejski.
Porównał obecną rywalizację USA–Chiny do zimnowojennego wyścigu, choć dziś liczy się przede wszystkim ekonomia i zasoby. Podkreślił rolę firm prywatnych: SpaceX Elona Muska oraz Blue Origin Jeffa Bezosa.
Można również mówić, że to jest zabawka dla miliarderów, ale szalenie ważna dla reszty ludzkości – powiedział, przywołując przykład Starlinka, który odegrał kluczową rolę w wojnie na Ukrainie od 2022 roku.
Wierzejski podsumował, że sukces Starshipa V3 może dać Stanom Zjednoczonym decydującą przewagę w dostępie do zasobów Księżyca i całego Układu Słonecznego, przekładając kosmiczną ekspansję na bardzo ziemskie korzyści strategiczne i gospodarcze.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X