Burza w sieci po ujawnionych informacjach ws. Funduszu Sprawiedliwości. Miliony są, a ofiary zostają bez pomocy
W sieci nie cichną komentarze po ujawnieniu informacji, że od 1 stycznia sieć ośrodków pomocy ofiarom przestępstw może przestać działać. Wszystko przez paraliż decyzyjny w Ministerstwie Sprawiedliwości. Pieniędzy w Funduszu Sprawiedliwości nie brakuje, ale urzędnicy boją się podejmować decyzje z powodu politycznej nagonki.
Pomoc z dnia na dzień może zniknąć
Po opublikowaniu informacji na temat paraliżu Funduszu Sprawiedliwości w mediach społecznościowych zawrzało. Dziennikarze, prawnicy, politycy i zwykli internauci alarmują, że państwo pozostawia bez wsparcia osoby najbardziej poszkodowane: ofiary przemocy domowej, wypadków, przestępstw seksualnych oraz dzieci wymagające pilnej pomocy psychologicznej. Od momentu przejęcia władzy przez koalicję 13 grudnia Fundusz stał się symbolem politycznej walki z poprzednim rządem PiS. Zamiast audytu zakończonego wnioskami i decyzjami, uruchomiono narrację nieustannego „rozliczania”, kontroli, zawiadomień i podejrzeń. Przekaz był prosty: fundusz jest podejrzany, a każda decyzja obarczona ryzykiem odpowiedzialności karnej.
Z ujawnionych informacji przez WP wynika, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie rozstrzygnęło w terminie konkursu finansowanego z FS. Obowiązujące umowy z organizacjami pomocowymi wygasają 31 grudnia. Nowych nie ma. To oznacza realny paraliż systemu pomocy od 1 stycznia. Ośrodki już dziś wypowiadają umowy najmu, redukują zespoły specjalistów i zamykają lokalne punkty wsparcia. W praktyce ofiary przestępstw zostaną bez prawników, rehabilitacji, bonów na leki i żywność oraz bez opieki psychologicznej. Spore emocje w tej sprawie wywołały też słowa wiceministra sprawiedliwości Sławomira Pałka, który w wywiadzie otwarcie przyznał, że w resorcie panuje strach przed podejmowaniem decyzji:
— Kontrola formalnych przesłanek nie była dokonana w odpowiednim czasie. To wynikało z paraliżu decyzyjnego i obaw urzędników przed odpowiedzialnością karną — powiedział wiceminister.
Wypowiedź odbiła się szerokim echem w sieci. Komentatorzy zwracają uwagę, że strach urzędników nie może być usprawiedliwieniem dla pozostawienia tysięcy pokrzywdzonych bez realnej pomocy. Problemem nie jest brak środków. Na koncie Funduszu Sprawiedliwości znajdują się setki milionów złotych, a w ostatnich dwóch latach wykorzystywana była tylko niewielka część dostępnych pieniędzy.
Źródło: Republika, wp.pl, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Debata Nawrocki-Duda
Wiadomości
Najnowsze
Pojawiło się uzasadnienie wyroku dla Gawłowskiego. Sędzia wypunktował zarzuty senatora
Merz o perspektywach pokoju na Ukrainie: będziemy musieli podnieść cenę tej wojny Rosji
Skandaliczna decyzja. Umowa z Mercosurem ma zostać przyjęta jak najszybciej