Drastycznie rośnie liczba dzieci uśmierconych w polskich szpitalach. Powodem przesłanka psychiczna
Obecnie w przytłaczającej większości pretekstem dla zabijania dzieci nienarodzonych jest stwierdzane przez lekarzy zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiet, z czego znaczącą część stanowią wystawiane przez psychiatrów zaświadczenia o pogorszeniu zdrowia psychicznego.
O sprawie pisze instytut Ordo Iuris, który zastanawia się, skąd taki nagły wzrost aborcji pod pretekstem zagrożenia zdrowia psychicznego kobiet w 2024 r.
Ze sprawozdania Rady Ministrów z wykonania przepisów u.p.r. w roku 2024 wynika, że w polskich szpitalach miały miejsce aż 882 przypadki przerwania ciąży „w przypadku gdy ciąża stanowiła zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej”. Dla porównania – ze sprawozdania Rady Ministrów za rok 2023 wynika, że tych przypadków było 423, a w sprawozdaniu RM z roku 2022 – wskazano liczbę 159. Dane te pokazują, że od momentu zmiany rządu mamy do czynienia wręcz z plagą rzekomych zachorowań wśród kobiet w ciąży mających uzasadniać aborcję. Od dłuższego czasu wiadomym jest, że do takich „schorzeń” w pierwszej kolejności zaliczają się deklarowane przez kobiety zaburzenia zdrowia psychicznego, na podstawie których lekarze psychiatrzy wystawiają zaświadczenia wykorzystywane następnie przez proaborcyjnych ginekologów do uśmiercania dzieci, które są niechciane np. ze względu na niepomyślną diagnozę prenatalną.
Niewątpliwie za ten stan rzeczy odpowiada proaborcyjna polityka rządu, w szczególności Ministerstwa Zdrowia, która bodajże najpełniej wyraziła się w wydanych pod koniec sierpnia 2024 r. „Wytycznych w sprawie obowiązujących przepisów prawnych dotyczących dostępu do procedury przerwania ciąży”. Treść wytycznych wyraźnie sugeruje, że wystarczającą podstawą przerwania ciąży (zabicia nienarodzonego dziecka) może być zaświadczenie od lekarza psychiatry (niezależnie od powagi i rodzaju rzekomego schorzenia), którego prawidłowości i rzetelności nie należy podważać, a nawet weryfikować. Jako że wytyczne nie mają mocy prawnej, była Minister Zdrowia Izabela Leszczyna „zabezpieczyła” ich wykonywanie przez szpitale i poszczególnych lekarzy groźbą ponoszenia sankcji finansowych przewidzianych w znowelizowanych przepisach rozporządzenia z 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.
O ile z pewnością nie można obarczać odpowiedzialnością za wydanie wadliwych i bezprawnych wytycznych obecnej Minister Zdrowia, o tyle jasnym się stało, że w tym niechlubnym aspekcie mamy w MZ pełną kontynuację. Na początku grudnia 2025 r. prawnicy Ordo Iuris zwrócili się do nowej Minister Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy z apelem o uchylenie bezprawnych wytycznych, przywołując szereg merytorycznych argumentów umocowanych w obowiązującym prawie, orzecznictwie i stanowisku doktryny. W odpowiedzi odmownej Ministerstwo Zdrowia nie pokusiło się nawet o konstruktywną polemikę ze stanowiskiem Instytutu, ograniczając się do powielenia błędnych tez i wskazań z treści wytycznych. Cóż, jak widać tak się dzieje, gdy nie ma miejsca na rzeczową dyskusję, bo zobowiązania polityczne biorą górę nad praworządnością i zwykłym zdrowym rozsądkiem.
Cały tekst ze strony Ordo Iuris można przecztrać TUTAJ
Źródło: Republika, ordoiuris.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Po 10 Adrian Klarenbach
Wiadomości
Najnowsze
Kaczyński: sądownictwo w Polsce jest tylko dodatkiem do władzy wykonawczej
Elon Musk reaguje na weto Nawrockiego ws. DSA. „Brawo!” za obronę wolności słowa
Prezes PiS zapowiada powstanie Portu Hallera: polskie porty nie rozwijają się w takim tempie, w jakim mogłyby
SPRAWDŹ TO!