Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
22:15 Sejm: Spośród 22 wniesionych przez prezydenta Karola Nawrockiego inicjatyw ustawodawczych m.in. 6 jest na etapie prac komisyjnych, 3 na etapie konsultacji społecznych, 3 czekają na rozpoczęcie prac, a 2 zostały podpisane
21:35 Europol: rozbito grupę przestępczą zajmującą się przemytem narkotyków i ludzi; ujęto 78 podejrzanych i skonfiskowano 18 szybkich łodzi. Siatka przestępcza miała struktury także w Polsce
21:16 Dolnośląskie: 15-latek został zraniony ostrym przedmiotem w piątek wieczorem przy ul. Księcia Bolka w Kamiennej Górze. W poważnym stanie trafił do szpitala. Policjanci szukają sprawcy lub sprawców zdarzenia i zabezpieczają dowody w tej sprawie
20:54 Warszawa: W piątek odbył się pogrzeb prof. Eugeniusza Butruka, zmarłego 1 sierpnia pioniera polskiej gastroenterologii i endoskopii, twórcy polskiego programu badań przesiewowych raka jelita grubego
20:17 Małgorzata Karbownik i Łukasz Gutkowski wystąpią w sobotnich finałach odbywających się w Stambule mistrzostw Europy w pięcioboju nowoczesnym
19:27 Cichanouska w Warszawie: trzeba pociągnąć władze Białorusi do odpowiedzialności za rolę w agresji przeciw Ukrainie
19:15 Płaca minimalna w 2027 r. wzrośnie do 4950 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa do 32,30 zł brutto - zakłada projekt rozporządzenia Rady Ministrów. Wysokości te są analogiczne do kwot przedstawionych Radzie Dialogu Społecznego do negocjacji
18:51 Włochy: Rząd utrzyma kontrole graniczne dla Hiszpanów przynajmniej do 15 sierpnia
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na spotkanie z Piotrem Walentynowiczem (wnukiem Anny Walentynowicz), 8 sierpnia 2026 r., godz. 15.00. Sala na Plebanii przy Kościele pw. św. Wojciecha w Międzyrzeczu
Wydarzenie Prezydent Karol Nawrocki spotka się z mieszkańcami Skawiny. Otwarte spotkanie odbędzie się w niedzielę, 9 sierpnia, o godz. 14:00 na rynku. Organizatorzy proszą o wcześniejsze przybycie ze względu na kontrole bezpieczeństwa
Wydarzenie Niedziela, 9.08, godz. 11:00 | Kościół św. Stanisława Biskupa, ul. Bema 73, Warszawa | Msza św. dziękczynna z okazji 1. rocznicy zaprzysiężenia Prezydenta RP Karola Nawrockiego oraz w intencji Dziennikarzy i Pracowników TV Republika
Wydarzenie Festiwal Etnograficzny Powiatu Garwolińskiego, niedziela, 9 sierpnia, Miętne koło Garwolina. Na wielkie święto kultury ludowej zaprasza Iwona Kurowska, Starosta Powiatu Garwolińskiego
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Rawa Mazowiecka II zaprasza na msze św. oraz spotkanie z ks. prof. Jarosławem Wąsowiczem połączone z wystawą IPN, 14 sierpnia, g. 17:00, Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, Pl. Piłsudskiego 9, Rawa Mazowiecka
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Działdowie zaprasza na spotkanie z posłem Prawa i Sprawiedliwości mec. Andrzejem Śliwką, które odbędzie się 11 sierpnia 2026 r. o godz. 17:00 na Zamku w Działdowie.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na Festyn Patriotyczno-Rodzinny 15 sierpnia, rozpoczęcie godz. 16:00 Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Jana Pawła II 46, Pabianice
Wydarzenie Częstochowa: Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Podpisy można składać od poniedziałku do piątku w godz. 16.00–19.00 w punkcie „Kwadraty” przy al. Wolności 1

Doda: Miłość jest najważniejsza. Trzeba zawsze iść za głosem serca i być człowiekiem honoru | NASZ WYWIAD

Źródło:

Tylko nam Doda powiedziała, jaka jest, kiedy schodzi ze sceny, jakie wartości wyznaje w życiu, jak spędza święta, a także, czy można ją zastać w kuchni lepiącą pierogi i przygotowującą karpia. Zapraszamy do lektury świątecznego wywiadu z piosenkarką Dodą Rabczewską!

Emilia Pobłocka, TelewizjaRepublika.pl: W jednym ze swoich wywiadów powiedziałaś, że każdy ma taką Dodę, na jaką sobie zasłużył. Jaka jest zatem Doda, kiedy schodzi ze sceny i zamyka się w czterech ścianach swojego domu?

Doda: Nie różnię się dużo od tej scenicznej postaci. Wymyślając i kierując swój wizerunek na samym początku kariery, wybrałam kilka najbardziej wyrazistych cech mojej osobowości, żeby stworzyć postać, która przyciągnie jak najwięcej uwagi. Ja jestem samotnikiem. Nie przepadam za towarzystwem dużej ilości ludzi, męczę się, najlepiej spędzam czas, kiedy jestem sama. Kiedy nikogo nie ma, czuję się jak ryba w wodzie. Kiedy chorowałam przez tydzień, znajomi pytali mnie, jak to wytrzymuje, tyle czasu w tym domu, a ja pomyślałam: Ale się cieszę!

Twój wizerunek sceniczny bywa kontrowersyjny, jako artystka potrafisz szokować. Ale na co dzień jesteś chyba bardzo ciepłą i rodzinną osobą?

To znaczy, na czym polega szokowanie? Ja zawsze mówię, że najbardziej kontrowersyjne co zrobiłam w swoim życiu to to, że cały czas jestem na scenie. Nic nikomu nie zawdzięczam, wszystko, co mam, osiągnęłam sama, ciężką pracą od 13. roku życia, kiedy przeprowadziłam się do Warszawy. Nikt mi w niczym nie pomógł, dlatego wszyscy są zszokowani, że mam ten luksus mówienia tego, co myślę. Nie uważam siebie za osobę kontrowersyjną. W przeciwieństwie do innych osób z show biznesu nie jestem alkoholiczką, narkomanką, nikt nigdy nie zrobił mi zdjęcia, jak zdradzam swojego męża. Jestem osobą, która preferuje zdrowy tryb życia, sport. Jestem też bardzo honorowa, mam swój kodeks rycerski, a to się w show biznesie raczej nie zdarza. Moi przyjaciele wiedzą, że zawsze usłyszą ode mnie prawdę. Czasami ona ich zbije totalnie z nóg, ale moja mama zawsze mówiła, że najgorsza prawda jest lepsza od najpiękniejszego kłamstwa.

A czy ciężko jest być przyjacielem Dody? Jak można się znaleźć w Twoim kręgu zaufania?

Nie można. Ja mam swoich przyjaciół, nie szukam nowych. To ogromna praca, pielęgnować przyjaźń. Mam kilku przyjaciół, mogłabym ich policzyć na palach jednej ręki. Od wielu, wielu lat tych samych, jeszcze sprzed czasu, kiedy stałam się popularna. Ciężko jest być moim przyjacielem, bo ciężko jest zdobyć moje zaufanie. Trzeba mieć podobne cechy i zasady wobec życia, jak ja. Nie umiałabym się przyjaźnić z kimś, kto mi nie odpowiada jeśli chodzi o pocuzcie humoru. Nie pasowałoby mi to, gdybym dowiedziała się, że ktoś jest niehonorowy i w swoim życiu postepuje nie fair.

To, jacy jesteśmy w życiu dorosłym, w dużej mierze kształtuje dom rodzinny. Jakie Ty najważniejsze wartości wyniosłaś z domu?

Przez to, że mój ojciec jest olimpijczykiem, sportowcem, to nauczył mnie wielkiej samodyscypliny, szacunku do swojego organizmu, nieugiętości i szybkiej zdolności regeneracji. Ja się nie poddaję, szybko wstaję na nogi, widzę plus różnych sytuacji. Mam sportowy charakter, nie uginam karku i gram bardzo fair-play. Dziwnie czuję się, kiedy ktoś zachowuje się inaczej. Natomiast moja mama nauczyła mnie, żeby ze wszystkimi żyć dobrze. Ona jest niesamowitą dyplomatką, ja nigdy taka nie będę. Moi rodzice zawsze mówili, że miłość jest najważniejsza, trzeba iść za głosem serca i zawsze być człowiekiem honoru.

Jak Twoi rodzice zareagowali na to, że w wieku 13 lat wyjechałaś sama do Warszawy?

To było poprzedzone wieloma latami wyjazdów na festiwale i moją karierą muzyczną, która rozpoczęła się już w 1. klasie szkoły podstawowej. Skończyłam klasę na fortepian. To było nastepstwo. Ja byłam tez dużo bardziej rozwinięta niż moi równieścicy i oni się o mnie nie bali. Wiedzieli, że są moimi przyjaciółmi, że zawsze im powiem prawdę i mam poukładane w głowie. I nie mylili się! Nigdy nie wpadłam w złe towarzystwo, świetnie sobie sama menageruje i prowadzę swoje życie.

Czy miałaś chwile zwątpienia, w których chciałaś wrócić do swojego domu rodzinnego?

Doda: Nigdy, absolutnie nigdy.

W tym roku obchodzisz 18-lecie bycia na scenie. Jak podsumowujesz ten okres. Czy jesteś zadowolona, czy czujesz się spełniona. A może jest coś, co chciałabyś zmienić?

18 lat ciężko podsumować, bo jest to kawał czasu. Jestem bardzo spełnioną osoba, zdobyłam ponad 100 nagród muzycznych, wydałam kilka płyt, z czego 5 platynowych. CNN uznało mnie za jedną z najbardziej wpływowych kobiet w Polsce. Moja kariera zahacza też o teatr. Gram w teatrze, za chwilę zacznę grać w serialu, dostałam propozycję roli w filmie. Orpócz tego, że rozwijam się jako artystka, jako aktorka, piosenkarka, to będę też produkować różne fantastyczne dzieła muzyczne i filmowe. Jestem spełniona, to na pewno.

Masz taki wizerunek, że można Cię albo kochać albo nienawidzić. Jakie jest Twoje podejście do sławy. Czy przejmujesz się hejterami?

Nie.

A czy jest coś, co jest w stanie wyprowadzić Dodę z równowagi?

Tak, tylko samolot. Ja bardzo boję się latać.

Mamy święta. Powiedz Doda, jak Ty obchodzisz ten czas?

Chciałabym opowiedzieć jakąś ckliwą historię, która wprowadziłaby wszystkich w świąteczny nastrój, ale ja nie lubię świąt. One mnie smucą i wpędzają w taką depresyjną aurę. Mi jest jakoś tak przykro, kiedy słucham kolęd. Ten czas jest taki upływający, szczególnie kiedy widzę te biegające dzieci, rozpakowujące prezenty. Jakaś taka stara się czuję. Przecież ja też niedawno taka byłam i tak się cieszyłam. Zawsze uciekałam przed tymi świętami, wyjeżdzałam za granicę, ale w tym roku jestem w domu.

A czy Dodę można spotkać w kuchni, przygotowującą karpia lub lepiącą pierogi?

Pierogi nie, bo ja preferuję tylko i wyłącznie zdrową żywność. Przez to, że jestem wychowana w rodzinie sportowej, to nie czuję żadnego poświęcenia, że nie jem słodyczy, fast-foodów. Ja tego nie lubię, tak jestem nauczona od dziecka. Jest jedna rzecz, którą umiem z domowych czynności - lubię gotować i to robię z przyjemnością dla wszystkich moich przyjaciół.

Wielokrotnie w wywiadach wspominałaś, że lubisz dawać coś od siebie. Czy w takim razie zdarza ci się wpadać w szał świątecznych zakupów?

Świątecznych nie, bo ja nie lubię świątecznych zakupów. Jestem bardzo hojna, mam duży gest i jak mnie stać to jestem w stanie oddać wszystko i wtedy rzeczywiście robię duże prezenty rodzicom, babci, przyjaciołom, mojemu chłopakowi, którego obecnie nie mam, ale kilka milionów wydałam na pewno na tych swoich narzeczonych...

A jaki prezent można by było kupić Dodzie, która właściwie wszystko ma?

Szczerze mówiąc, nigdy się nad tym nie zastanawiałam, bo tak jak powiedziałaś, mogę sobie kupić wszystko, dlatego chciałabym dostać coś, co by mnie zaskoczyło. Mnie bardzo ciężko zaskoczyć. Lubię pomysłowe rzeczy, jestem wodnikiem, dlatego jestem fanką sytuacji, które są bardzo nietuzinkowe.

Czy masz wspomnienie najgorszego prezentu, jaki kiedykolwiek dostałaś?

Nie. Każdy, kto mnie trochę bardziej pozna, wie, jaką jestem osobą i nawet by się nie wychylił, by zrobić, jakiś prezent, który będzie wtopą.

A gdybyśmy spotkały się za kolejne 18 lat Twojej kariery, w jakim miejscu życia chciałabyś być?

Nie mam zielonego pojęcia. Nigdy nie wybiegam dalej niż za 2 dni. Nie mam takich planów, bo jak to się mówi powiedz Bogu o swoich planach, to się zaśmieje pod nosem. Żyję tu i teraz. Wczoraj już było, jutro nie znam, więc najważniejsze jest tu i teraz.

Powiedz jeszcze na koniec, czy masz jakąś swoją ulubioną kolędę?

Ja bardzo lubię kolędy i znasz wszystkie. A to dlatego, że kiedyś bardzo chciałam śpiewa w chórze kościelnym, ale ksiądz mnie nie wziął, bo stwierdził, że mam zbyt donośny głos i przekrzyczę wszystkich, zresztą się nie mylił. Przez to, że bardzo chciałam tam być, to znam wszystkie kolędy i wszyscy mnie zmuszają do śpiewania tych kolęd. Co jest z resztą bardzo miłe, bo rozkręcam każdą wigilię.

Rozmawiała Emilia Pobłocka.

 Usunięto obraz.

 

 

Telewizja Republika