Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
18:00 Komisja Europejska jest poważnie zaniepokojona zniesieniem zawieszenia Rosjan przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) - oświadczyła rzeczniczka KE Anna-Kaisa Itkonen
17:34 Kancelaria Prezydenta: prezydent Nawrocki powołał Marię Szczepaniec na prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego
16:23 Od 13 do 30 lipca ma potrwać przerwa w ruchu pociągów na odcinku linii kolejowej 137, który przebiega przez Zabrze, Rudę Śląską i Świętochłowice. Powodem jest budowa wiaduktu kolejowego
15:34 Prezes NBP: cięcie stóp procentowych w tym roku jest możliwe, jeśli wszystkie parametry będą się kształtować jak obecnie. Narodowy Bank na koniec czerwca posiadał 632,4 ton złota wartego ok. 308 mld zł
14:26 Jordania: Armia przechwyciła osiem wystrzelonych przez Iran pocisków
13:28 Lublin: Podejrzany o zabójstwo rosyjskiego artysty w Białej Podlaskiej pozostanie w areszcie
13:17 Świętokrzyskie: Wypadek na DK9 w Goźlicach; droga zablokowana
12:59 IMGW: W czwartek i piątek zachmurzenie umiarkowane, możliwe przelotne opady deszczu i burze
12:34 Polska: Czerwone flagi na większości nadmorskich kąpielisk przez wysokie fale i wiatr
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bytowie zaprasza na spotkanie otwarte z Michałem Kowalskim Posłem na Sejm RP do Mądrzechowa k. Bytowa w dniu 10 lipca 2026 r. na godz. 15.00, ul. Sportowców 19, świetlica wiejska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busku-Zdroju zaprasza na spotkanie z kandydatem PiS na RPO Adamem Borowskim 10 lipca, godz. 17:00 Pensjonat Sanato ul. 1 maja 29, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na spotkanie z Krzysztofem Krzywińskim, prezesem Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość, 10 lipca, godz. 17:00, Sanktuarium N.M.P w Chełmie, Wieczernik, ul. Lubelska 2
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Hajnówka zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy, 10 lipca, godz. 17:00, Akademia Przyrody, ul. Parkowa 8, Hajnówka
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica zaprasza 10 lipca, godz. 20:00, na Mszę Św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej i Ojczyzny oraz Ofiar Rzezi Wołyńskiej i Kresów wschodnich. Kościół p.w. Krzyża Świętego, ul. Westerplatte w Świdnicy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bartoszyce zaprasza na uroczystości upamiętniające Ofiary Zbrodni Wołyńskiej 11 lipca, godz. 10:00 Msza św. w Kościele św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Godz. 11:00 Uroczystości na Placu przy pomniku Orła Białego, Bartoszyce
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na Mszę Świętą w intencji Polskich Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez banderowskie oddziały OUN-UPA na Wołyniu. Liturgia odbędzie się 11 lipca o godzinie 11:00 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej w Częstochowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa oraz Młodzieżowy Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa zapraszają na Mszę Św. w intencji Ofiar Rzezi Wołyńskiej 11 lipca, godz. 11:00 Kaplica Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Tychy zaprasza na Marsz Wołyński 11 lipca, godz. 16:00 Msza Św. w Kościele pw. Św. Rodziny w Tychach. Godz. 17:00 Wymarsz spod Kościoła na Cmentarz Komunalny w Wartogłowcu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gliwice oraz Młodzieżowy Klub "Gazety Polskiej" Gliwice zaprasza na obchody 83 Rocznicy Krwawej Niedzieli, 11 lipca, godz.17:45, Msza św. Kościół Garnizonowy p.w. Św. Barbary
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łódź zaprasza na Mszę Św. upamiętniającą 83 rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu. 11 lipca, godz. 18:00 Kościół p.w.św. Teresy ul. Kopcińskiego 1/3, Łódź. Po mszy św. spotkanie z prof. Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Iława zaprasza na Miejskie Obchody Narodowego Dnia Ofiar Rzezi Wołyńskiej 11 lipca, godz. 18:00 Msza Św. w kościele pw Przemienienia Pańskiego w Iławie. Po mszy św świadectwa wołyńskie i światełko dla Wołynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Inowrocław zaprasza na uroczystości upamiętniające Ofiary Zbrodni Wołyńskiej 11 lipca, godz. 10:00 Msza św. w Kościele pw. Świętego Krzyża w Inowrocławiu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" we Wrocławiu zaprasza na Uroczyste obchody 83. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej z Apelem Pamięci, 11 lipca, godz. 10:00 Pod Pomnikiem Mauzoleum na Bulwarze X. Dunikowskiego we Wrocławiu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Żarki zaprasza na obchody 83. rocznicę Zbrodni Wołyńskiej 11 lipca, godz. 18:00 Msza Św. w kościele parafialnym w Żarkach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gorzów Wlkp. zaprasza na upamiętnienie Rzezi Wołyńskiej, 11 lipca, godz. 18:00, Msza Św. w Białym Kościele, następnie przemarsz pod okolicznościowy obelisk i złożenie kwiatów
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Lubin, Rudna, Środa Śl. zapraszają na spotkanie z Adamem Borowskim, Legendą Solidarności, 11 lipca, godz. 16:00, Kościół pw. św. Jana Bosko, ul. Jana Pawła II 58, Lubin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na Koncerty Pawła Piekarczyka dla dzieci z Kresów. 11 lipca (sobota), godz. 18.00, Spółdzielczy Dom Kultury ul. Kopernika 12, Nowy Targ. 12 lipca (niedziela), godz. 18.00, Remiza OSP, ul. Zamkowa, Czorsztyn
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. Gurgacza zaprasza na obchody 83. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu. 11 lipca, godz. 16:00, Grób Bronisława Pierackiego na Starym Cmentarzu w Nowym Sączu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pleszew zaprasza na obchody upamiętniające Ofiary Zbrodni Wołyńskiej, 11 lipca, godz. 11:15, Msza Św. w Katedrze Kaliskiej, ul. Kanonicka 5, Kalisz. Po Mszy św. złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą "Krwawą niedzielę”

Doda: Miłość jest najważniejsza. Trzeba zawsze iść za głosem serca i być człowiekiem honoru | NASZ WYWIAD

Źródło:

Tylko nam Doda powiedziała, jaka jest, kiedy schodzi ze sceny, jakie wartości wyznaje w życiu, jak spędza święta, a także, czy można ją zastać w kuchni lepiącą pierogi i przygotowującą karpia. Zapraszamy do lektury świątecznego wywiadu z piosenkarką Dodą Rabczewską!

Emilia Pobłocka, TelewizjaRepublika.pl: W jednym ze swoich wywiadów powiedziałaś, że każdy ma taką Dodę, na jaką sobie zasłużył. Jaka jest zatem Doda, kiedy schodzi ze sceny i zamyka się w czterech ścianach swojego domu?

Doda: Nie różnię się dużo od tej scenicznej postaci. Wymyślając i kierując swój wizerunek na samym początku kariery, wybrałam kilka najbardziej wyrazistych cech mojej osobowości, żeby stworzyć postać, która przyciągnie jak najwięcej uwagi. Ja jestem samotnikiem. Nie przepadam za towarzystwem dużej ilości ludzi, męczę się, najlepiej spędzam czas, kiedy jestem sama. Kiedy nikogo nie ma, czuję się jak ryba w wodzie. Kiedy chorowałam przez tydzień, znajomi pytali mnie, jak to wytrzymuje, tyle czasu w tym domu, a ja pomyślałam: Ale się cieszę!

Twój wizerunek sceniczny bywa kontrowersyjny, jako artystka potrafisz szokować. Ale na co dzień jesteś chyba bardzo ciepłą i rodzinną osobą?

To znaczy, na czym polega szokowanie? Ja zawsze mówię, że najbardziej kontrowersyjne co zrobiłam w swoim życiu to to, że cały czas jestem na scenie. Nic nikomu nie zawdzięczam, wszystko, co mam, osiągnęłam sama, ciężką pracą od 13. roku życia, kiedy przeprowadziłam się do Warszawy. Nikt mi w niczym nie pomógł, dlatego wszyscy są zszokowani, że mam ten luksus mówienia tego, co myślę. Nie uważam siebie za osobę kontrowersyjną. W przeciwieństwie do innych osób z show biznesu nie jestem alkoholiczką, narkomanką, nikt nigdy nie zrobił mi zdjęcia, jak zdradzam swojego męża. Jestem osobą, która preferuje zdrowy tryb życia, sport. Jestem też bardzo honorowa, mam swój kodeks rycerski, a to się w show biznesie raczej nie zdarza. Moi przyjaciele wiedzą, że zawsze usłyszą ode mnie prawdę. Czasami ona ich zbije totalnie z nóg, ale moja mama zawsze mówiła, że najgorsza prawda jest lepsza od najpiękniejszego kłamstwa.

A czy ciężko jest być przyjacielem Dody? Jak można się znaleźć w Twoim kręgu zaufania?

Nie można. Ja mam swoich przyjaciół, nie szukam nowych. To ogromna praca, pielęgnować przyjaźń. Mam kilku przyjaciół, mogłabym ich policzyć na palach jednej ręki. Od wielu, wielu lat tych samych, jeszcze sprzed czasu, kiedy stałam się popularna. Ciężko jest być moim przyjacielem, bo ciężko jest zdobyć moje zaufanie. Trzeba mieć podobne cechy i zasady wobec życia, jak ja. Nie umiałabym się przyjaźnić z kimś, kto mi nie odpowiada jeśli chodzi o pocuzcie humoru. Nie pasowałoby mi to, gdybym dowiedziała się, że ktoś jest niehonorowy i w swoim życiu postepuje nie fair.

To, jacy jesteśmy w życiu dorosłym, w dużej mierze kształtuje dom rodzinny. Jakie Ty najważniejsze wartości wyniosłaś z domu?

Przez to, że mój ojciec jest olimpijczykiem, sportowcem, to nauczył mnie wielkiej samodyscypliny, szacunku do swojego organizmu, nieugiętości i szybkiej zdolności regeneracji. Ja się nie poddaję, szybko wstaję na nogi, widzę plus różnych sytuacji. Mam sportowy charakter, nie uginam karku i gram bardzo fair-play. Dziwnie czuję się, kiedy ktoś zachowuje się inaczej. Natomiast moja mama nauczyła mnie, żeby ze wszystkimi żyć dobrze. Ona jest niesamowitą dyplomatką, ja nigdy taka nie będę. Moi rodzice zawsze mówili, że miłość jest najważniejsza, trzeba iść za głosem serca i zawsze być człowiekiem honoru.

Jak Twoi rodzice zareagowali na to, że w wieku 13 lat wyjechałaś sama do Warszawy?

To było poprzedzone wieloma latami wyjazdów na festiwale i moją karierą muzyczną, która rozpoczęła się już w 1. klasie szkoły podstawowej. Skończyłam klasę na fortepian. To było nastepstwo. Ja byłam tez dużo bardziej rozwinięta niż moi równieścicy i oni się o mnie nie bali. Wiedzieli, że są moimi przyjaciółmi, że zawsze im powiem prawdę i mam poukładane w głowie. I nie mylili się! Nigdy nie wpadłam w złe towarzystwo, świetnie sobie sama menageruje i prowadzę swoje życie.

Czy miałaś chwile zwątpienia, w których chciałaś wrócić do swojego domu rodzinnego?

Doda: Nigdy, absolutnie nigdy.

W tym roku obchodzisz 18-lecie bycia na scenie. Jak podsumowujesz ten okres. Czy jesteś zadowolona, czy czujesz się spełniona. A może jest coś, co chciałabyś zmienić?

18 lat ciężko podsumować, bo jest to kawał czasu. Jestem bardzo spełnioną osoba, zdobyłam ponad 100 nagród muzycznych, wydałam kilka płyt, z czego 5 platynowych. CNN uznało mnie za jedną z najbardziej wpływowych kobiet w Polsce. Moja kariera zahacza też o teatr. Gram w teatrze, za chwilę zacznę grać w serialu, dostałam propozycję roli w filmie. Orpócz tego, że rozwijam się jako artystka, jako aktorka, piosenkarka, to będę też produkować różne fantastyczne dzieła muzyczne i filmowe. Jestem spełniona, to na pewno.

Masz taki wizerunek, że można Cię albo kochać albo nienawidzić. Jakie jest Twoje podejście do sławy. Czy przejmujesz się hejterami?

Nie.

A czy jest coś, co jest w stanie wyprowadzić Dodę z równowagi?

Tak, tylko samolot. Ja bardzo boję się latać.

Mamy święta. Powiedz Doda, jak Ty obchodzisz ten czas?

Chciałabym opowiedzieć jakąś ckliwą historię, która wprowadziłaby wszystkich w świąteczny nastrój, ale ja nie lubię świąt. One mnie smucą i wpędzają w taką depresyjną aurę. Mi jest jakoś tak przykro, kiedy słucham kolęd. Ten czas jest taki upływający, szczególnie kiedy widzę te biegające dzieci, rozpakowujące prezenty. Jakaś taka stara się czuję. Przecież ja też niedawno taka byłam i tak się cieszyłam. Zawsze uciekałam przed tymi świętami, wyjeżdzałam za granicę, ale w tym roku jestem w domu.

A czy Dodę można spotkać w kuchni, przygotowującą karpia lub lepiącą pierogi?

Pierogi nie, bo ja preferuję tylko i wyłącznie zdrową żywność. Przez to, że jestem wychowana w rodzinie sportowej, to nie czuję żadnego poświęcenia, że nie jem słodyczy, fast-foodów. Ja tego nie lubię, tak jestem nauczona od dziecka. Jest jedna rzecz, którą umiem z domowych czynności - lubię gotować i to robię z przyjemnością dla wszystkich moich przyjaciół.

Wielokrotnie w wywiadach wspominałaś, że lubisz dawać coś od siebie. Czy w takim razie zdarza ci się wpadać w szał świątecznych zakupów?

Świątecznych nie, bo ja nie lubię świątecznych zakupów. Jestem bardzo hojna, mam duży gest i jak mnie stać to jestem w stanie oddać wszystko i wtedy rzeczywiście robię duże prezenty rodzicom, babci, przyjaciołom, mojemu chłopakowi, którego obecnie nie mam, ale kilka milionów wydałam na pewno na tych swoich narzeczonych...

A jaki prezent można by było kupić Dodzie, która właściwie wszystko ma?

Szczerze mówiąc, nigdy się nad tym nie zastanawiałam, bo tak jak powiedziałaś, mogę sobie kupić wszystko, dlatego chciałabym dostać coś, co by mnie zaskoczyło. Mnie bardzo ciężko zaskoczyć. Lubię pomysłowe rzeczy, jestem wodnikiem, dlatego jestem fanką sytuacji, które są bardzo nietuzinkowe.

Czy masz wspomnienie najgorszego prezentu, jaki kiedykolwiek dostałaś?

Nie. Każdy, kto mnie trochę bardziej pozna, wie, jaką jestem osobą i nawet by się nie wychylił, by zrobić, jakiś prezent, który będzie wtopą.

A gdybyśmy spotkały się za kolejne 18 lat Twojej kariery, w jakim miejscu życia chciałabyś być?

Nie mam zielonego pojęcia. Nigdy nie wybiegam dalej niż za 2 dni. Nie mam takich planów, bo jak to się mówi powiedz Bogu o swoich planach, to się zaśmieje pod nosem. Żyję tu i teraz. Wczoraj już było, jutro nie znam, więc najważniejsze jest tu i teraz.

Powiedz jeszcze na koniec, czy masz jakąś swoją ulubioną kolędę?

Ja bardzo lubię kolędy i znasz wszystkie. A to dlatego, że kiedyś bardzo chciałam śpiewa w chórze kościelnym, ale ksiądz mnie nie wziął, bo stwierdził, że mam zbyt donośny głos i przekrzyczę wszystkich, zresztą się nie mylił. Przez to, że bardzo chciałam tam być, to znam wszystkie kolędy i wszyscy mnie zmuszają do śpiewania tych kolęd. Co jest z resztą bardzo miłe, bo rozkręcam każdą wigilię.

Rozmawiała Emilia Pobłocka.

 Usunięto obraz.

 

 

Telewizja Republika