Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
22:09 Radni Krakowa nie udzielili prezydentowi Krakowa wotum zaufania za rok 2025, ale udzielili mu absolutorium za wykonanie budżetu za tamten rok. Sytuacja jest nietypowa, ponieważ dotyczy odwołanego już prezydenta Aleksandra Miszalskiego
21:20 Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa planuje sprzedać Turcji w trybie przyspieszonym kilkadziesiąt silników odrzutowych do samolotów bojowych o wartości setek milionów dolarów
20:28 Cztery osoby zmarły we Włoszech z powodu ekstremalnych upałów - podały w środę media. Temperatury w centrum i na północy kraju sięgają 37-39 stopni Celsjusza
19:50 Wojska rosyjskie zaatakowały kilka stacji paliw oraz obiekty infrastruktury gazowej Ukrainy; w wyniku jednego z uderzeń jedna osoba została poważnie ranna – powiadomił w środę szef państwowej grupy energetycznej Naftohaz
18:45 Iga Świątek przegrała z Emmą Navarro 5:7, 6:2, 3:6 w drugiej rundzie turnieju rangi WTA 500 w niemieckim Bad Homburg. Tym samym Raszynianka, która rok temu dotarła do finału nie zdołała awansować do ćwierćfinału i straci cenne punkty w rankingu WTA
18:32 Trzej kapłani diecezji płockiej zostali uhonorowani przez Ojca Świętego Leona XIV godnością kapelana Jego Świątobliwości. Papieskie odznaczenia wręczono podczas spotkania w Kurii Diecezjalnej Płockiej
17:35 Wesprzyj red. Wojciecha Szymczaka! W czwartek - 25 czerwca, o godz. 11:30, w Sądzie Rejonowym przy ul. Marszałkowskiej 82 w Warszawie rozpocznie się rozprawa w procesie wytoczonym W. Szymczakowi, przez tak zwaną aktywistkę Babcię Kasię
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" z Białegostoku i Brańska zapraszają na protest przeciwko paktowi migracyjnemu, który odbędzie się 25 czerwca o godz. 15:00 przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Podlaskiego przy ul. Skłodowskiej-Curie 14 w Białymstoku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Międzyrzeczu zaprasza na spotkanie z historykiem Jarosławem Palickim na temat: "Poznański Czerwiec'56 i postalinowska Europa". 25 czerwca o godz. 17.00, Muzeum w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bartoszycach zaprasza na spotkanie z mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 26 czerwca o godz. 19:00 w „Przystanku” przy Placu Dworcowym 1 w Bartoszycach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na spotkanie z Jakubem Maciejewskim, dziennikarzem TV Republika 28 czerwca, godz. 16:00 Restauracja "Kaprys" ul. Sokoła 3, Nowy Targ
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z posłem Krzysztofem Lipcem, 1 lipca, godz. 17:00, Dom Kultury „Sabat”, ul. Jeziorańskiego 73, Kielce
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Czarnem zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Michałem Kowalskim, 29 czerwca 2026 r., godz. 17.00, ul. Kolejowa 7, Sala Dworca PKP, Czersk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Białymstoku zaprasza 26 czerwca na wydarzenie dla uczniów. Osoby, które okażą świadectwo z biało-czerwonym paskiem, otrzymają od organizatorów darmowe lody. Aleja Bluesa, Białystok

Dlaczego trzeba odbudować polską spółdzielczość rolną?

Źródło:

Spółdzielczość rolna w Danii, Niemczech, Francji, Holandii czy Belgii skupia między 90, a 98 proc. tamtejszych rolników, co przekłada się na zwiększone zyski sektora rolno-spożywczego. W Polsce w formie zorganizowanej funkcjonuje zaledwie 15 proc. gospodarstw rolnych.

Jeszcze przed II wojną światową rolnicy mieli kluczowy wpływ na kształtowanie się statutów spółdzielni rolniczych. Zarząd nad nimi sprawowały związki rewizyjne, co w zasadzie wyłączało struktury państwowe z zarządzania własnością gospodarzy. Wewnętrzne prawo kolejnych ośrodków spółdzielczych przybierało ogólne ramy, co pozwalało dostosowywać rolnikom treści zawarte w statutach do dynamicznie zmieniającej się sytuacji na rynku.

Bolesne piętno

Okres komunizmu niezaprzeczalnie odcisnął piętno na systemie wzorowej i efektywnej polskiej spółdzielczości okresu przedwojennego. Ustanowienie przez władzę ludową trzech zasadniczych segmentów własności polskiej gospodarki: państwowego, prywatnego i spółdzielczego rozpoczęło rozpad tradycji ostatniego z trzech wymienionych filarów. Zarówno spółdzielczość jak i własność prywatna stanowiły bowiem tylko zasłonę dymną dla monopolistycznych zapędów władzy państwowej.

Dużo większe znaczenie od samych rolników w zakresie decyzyjności względem funkcjonowania spółdzielni mieli partyjni dygnitarze. Słowem – im bliżej partii, tym korzystniejsze warunki partycypowania w zyskach. Po najlepszej w Europie ustawie o spółdzielczości rolnej z okresu międzywojnia już w pół wieku później nie pozostało nic. Nie zmienia to faktu, że wszystkie sektory gospodarki, w których spółdzielczość funkcjonowała jeszcze przed rokiem 1990, stanowiły 12-procentowy wkład do PKB – dziś jest to zaledwie nieco ponad 1 proc.

Liczby z lat osiemdziesiątych są oczywiście nieosiągalne we współczesnych warunkach rynkowych. Nie zmienia to faktu, że Polska pozostaje w unijnym ogonie udziału spółdzielczości w PKB. Wspólnotowa średnia wynosi w tym przypadku aż 6 proc., ale rekordziści – tacy jak kraje skandynawskie – mogą pochwalić się nawet 20-procentowym udziałem spółdzielczości w kształtowaniu Produktu Krajowego Brutto. Trudno się dziwić, skoro przepisy ukształtowane po roku 1989 sprawiają, że w naszym kraju spółdzielnie funkcjonują w bardziej skomplikowanym środowisku prawnym niż choćby spółki prawa handlowego.

Wyjść z impasu

Znaczną część ogółu funkcjonujących w Europie spółdzielni stanowią te, których aktywność koncentruje się w sektorze rolno-spożywczym. Spółdzielnie rolne to aż 1/3 wszystkich tego typu struktur na Starym Kontynencie, a wśród 50 największych europejskich spółdzielni znajduje się aż 25 spółdzielni rolników. Na próżno szukać wśród nich przedstawicieli naszego kraju i trudno się dziwić, skoro w Polsce z tej formy prowadzenia gospodarstwa korzysta zaledwie 1/8 rolników. Winą za obecną sytuację, poza druzgocącym wpływem systemu komunistycznego, obarczyć należy panów Janusza Lewandowskiego i Leszka Balcerowicza, którzy doprowadzili do masowej prywatyzacji majątku ziemskiego i przekazania go w ręce spółek o – w znakomitej większości – obcym kapitale oraz jednym podpisem rozwiązali struktury spółdzielcze. To także przez ich regulacje polscy gospodarze niechętnie wyrażają się na temat funkcjonowania w strukturach zorganizowanych. To przez nich nie możemy myśleć o tworzeniu w Polsce spółdzielni ponadnarodowych – jak ma to miejsce choćby w przypadku krajów skandynawskich, gdzie z powodzeniem działają spółdzielnie duńsko-norwesko-szwedzkie.

Dziś trudno wyjść z tego impasu. Efektem jest upadek średnio około 200 spółdzielni w skali roku. Polacy coraz częściej zdają sobie jednak sprawę z faktu, że ta forma gospodarowania jest opłacalna, co skutkuje tym, że mimo upadku kolejnych struktur, spółdzielni w Polsce w zasadzie nie ubywa – powinno ich jednak przybywać więcej i więcej.

Jest to konieczność, gdy pod uwagę weźmiemy strukturę polskich gospodarstw rolnych i wieloletni plan dla polskiej wsi kreślony w gmachu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W naszym kraju zaledwie 30 proc. gospodarstw określić można mianem gospodarstw dużych, czyli takich, których powierzchnia przekracza 50 ha. Cała reszta funkcjonuje w ogromnym rozdrobnieniu, co stwarza konieczność zadbania właśnie o najmniejszych rolników.

Cząstka potencjału

Polska regularnie bije rekordy eksportu artykułów rolno-spożywczych. W ostatnim roku kolejny raz przekroczona została magiczna granica 30 mld EUR eksportu. Wpływ miały na to oczywiście Brexit, trudna sytuacja na chińskim rynku mięsa i otwieranie – za co chwała – nowych kierunków eksportowych dla polskich producentów. Rzeczone 30 mld EUR to jednak zaledwie cząstka potencjału polskiego rolnictwa. Jesteśmy niemal czterdziestomilionowym krajem o znacznym areale i ogromnym rynku konsumpcyjnym. Francuscy rolnicy z tytułu funkcjonowania spółdzielni notują przychody rzędu 85 mld EUR, Duńczycy znacznie przekraczają pułap 30 mld EUR, niewielcy w porównaniu do Polski – choć efektywni rolniczo – Holendrzy 25 mld EUR rocznie. To właśnie spółdzielczość pozwala tym krajom na budowanie tak satysfakcjonujących wskaźników obrotu artykułami rolno-spożywczymi.

Sytuacja jest tam jednak zgoła odmienna niż w Polsce. Duńskie spółdzielnie są bowiem właścicielami ponad 90 proc. tamtejszego rynku trzody chlewnej – podobnie zresztą do Francuzów, holenderskie spółdzielnie w swoim ręku dzierżą kapitał 90 proc. rynku mleczarskiego, czy przetwórstwa owoców miękkich. Wymieniać można by długo…

Ustawa o rolniczym handlu detalicznym od kilku lat pozwala sprzedawać rolnikom swoje produkty z uwzględnieniem zerowego pułapu podatkowego. Mogą oni handlować z lokalnymi restauracjami, gospodarstwami agroturystycznymi, sprzedawać przetworzoną już żywność na stacjach benzynowych. To dobry krok w kierunku aktywizacji najmniejszych rodzimych gospodarstw, jednak nie może być to krok odosobniony, ponieważ zamyka się on na eksport. Dziś, aby sprzedawać towary na rynki zagraniczne, należy zgromadzić znaczną partię ustandaryzowanego gatunkowo materiału. Dopiero zebranie znacznego wolumenu pozwala na zbudowanie silnej pozycji negocjacyjnej, której niestraszna staje się zachodnioeuropejska czy ukraińska konkurencja lub wysokie koszty transportu. Biorąc pod uwagę wielkość polskich gospodarstw, tylko odbudowa spółdzielczości daje realną szansę na znaczny wzrost dynamiki handlu zagranicznego w sektorze rolnym. Wreszcie tylko spółdzielczość pozwala na przeciwstawienie się nawiedzającym wieś: suszy, nawalnym deszczom, gradobiciom przymrozkom, czy nierównej konkurencji ze strony zagranicznych pośredników.

Czytaj więcej na: http://fpg24.pl/artykuly/czytaj/dlaczego-trzeba-odbudowac-polska-spoldzielczosc-rolna?fbclid=IwAR1JM5SMIfdW9a9lS8THi_bLgajY765PZbdbNue8KKzRpPcG6eyOLNvtmZU

 

Forum Polskiej Gospodarki