Czuchnowski napisał list do władz z Czerskiej. Tłumaczy, dlaczego nie chce przeprowadzki na inne piętro
Wojciech Czuchnowski, dziennikarz "Gazety Wyborczej", wysłał pismo do zarządu spółek Wyborcza i Gazeta.pl, ale także swoich kolegów. Dziennikarz nie jest zadowolony z przeprowadzki na pierwsze piętro biurowca przy Czerskiej w Warszawie. Portal wirtualnemedia.pl dotarł do treści listu, w którym dziennikarz wyjaśnia swoje stanowisko.
Protestuję przeciwko przeniesieniu redakcji 'Gazety Wyborczej' na pierwsze piętro budynku przy ul. 8/10. Uważam, że jest to decyzja, która realnie i symbolicznie uderza w markę Gazety, odbiera jej należne miejsce w siedzibie, kupionej i zbudowanej z pieniędzy przez nią wypracowanych i stwarza gorsze warunki dla tych, którzy pracują w systemie stacjonarnym lub mieszanym – pisze jeden z bardziej znanych dziennikarzy „Wyborczej” do zarządu swojej spółki, a także Gazety.pl.
Dziennikarz snuje opowieść o matce i jej domu, do którego wraz z upływem czasu dorosłe dzieci sprowadziły swoje rodziny, znajomych i krewnych.
Matka cały czas mieszkała sobie na najwyższym piętrze, w reprezentacyjnym salonie, z widokiem i przestrzenią. Tak jak wtedy, gdy razem z ojcem zbudowali ten dom – pisze, mając na myśli matkę – „Agorę”.
Dalej czytamy, że przez kolejne lata matka stawała się zależna od dzieci i ich rodzin. Stawała się biedniejsza, była coraz słabsza, brakowało na opłaty, remonty… Miała też coraz mniej wpływów.
Czuchnowski nie ukrywa, że nie chce przeprowadzki z trzeciego na pierwsze piętro.
Dziennikarz gazety z Czerskiej twierdzi, że siedziba redakcji i cała Agora powstały za pieniądze wypracowane przez Gazetę w latach 90-tych, a redakcję zaprojektowano w taki sposób, aby zlokalizowana była w centralnym, najbardziej eksponowanym, prestiżowym miejscu budynku.
Ciemne, robiące wrażenia niskich pomieszczenia w najdalszej części budynku robią wrażenie przygnębiające. Wielu z nas odczuwa to tak, że Agora pokazuje nam, gdzie jest nasze miejsce. 'Na pięterku w bocznym skrzydle domu', który zbudowaliśmy – opisuje miejsce, do którego ma przeprowadzić się jego redakcja.
Że jesteśmy niepotrzebni i najlepiej gdzieś schować nas przed światem. Że teraz będziemy mieszkać kątem przy Gazecie.pl, która niechętnie się posunie. Że jest w tym jakaś satysfakcja, tych wszystkich, którzy w Agorze źle nam życzą, bo jesteśmy kłopotliwą tabelką w excelu. Tak nie powinno być. Uważam, że redakcja powinna zachować dotychczasową lokalizację na trzecim piętrze. To historyczne miejsce z gabinetem Adama (...). Niech gazeta.pl dołączy do nas. Miejsce jest. (…) – zauważa red. Czuchnowski.
Źródło: Republika, Wirtualnemedia.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X