ALARM! Co trzeci Polak zetknął się z próbą cyberoszustwa
Jak ujawnia Krajowy Rejestr Długów, 34 proc. Polaków przyznało, że w ciągu ostatniego roku otrzymało podejrzaną wiadomość lub telefon, które mogły być próbą podszycia się pod instytucję publiczną. "To pokazuje, że fałszywy kontakt z urzędu, poczty, policji czy ZUS-u nie jest już incydentalnym zagrożeniem, ale doświadczeniem dużej części społeczeństwa. Tym bardziej że dla wielu osób nie była to jednorazowa sytuacja. 12 proc. badanych deklaruje, że taka próba zdarzyła się raz, a 22 proc. – więcej niż raz", czytamy na portalu krd.pl.
Jak podkreśla krd.pl, ten mechanizm jest bardzo groźny, bo wykorzystuje zaufanie do instytucji publicznych i odruch szybkiego reagowania na sprawy urzędowe. Co ciekawe, na co zwraca szczególną uwagę Krajowy Rejestr Długów, z podejrzanym kontaktem najczęściej stykali się najmłodsi badani, a najrzadziej seniorzy. Jak konstatuje krd.pl, może to wynikać zarówno z różnic w aktywności cyfrowej, jak i z tego, że część takich prób nie zawsze jest rozpoznawana jako działanie przestępców. Wiadomość o zaległości, dopłacie, przesyłce, mandacie, świadczeniu albo konieczności aktualizacji danych często wygląda jak zwykłe zawiadomienie z urzędu. W praktyce jej celem jest jednak wywołanie presji i skłonienie odbiorcy do działania, zanim sprawdzi, kto naprawdę się z nim kontaktuje.
"Wyniki pokazują, że kontakt z podejrzaną wiadomością lub telefonem nie rozkłada się równomiernie w całym społeczeństwie. Najczęściej takie doświadczenie deklarowały osoby w wieku 18-24 lata – 43 proc. To wyraźnie więcej niż wśród seniorów powyżej 65. roku życia, których 16 proc. zetknęło się z próbą podszycia się pod instytucję publiczną. Wysoki odsetek widać również w grupie 35-44 lata – 41 proc.
Różnice pojawiają się także ze względu na płeć. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy kontakt z próbą podszycia się pod instytucję publiczną częściej deklarowali mężczyźni – 41 proc. wobec 28 proc. kobiet. Różnice pojawiają się także przy poziomie edukacji. Otrzymanie podejrzanej wiadomości lub telefonu od instytucji publicznej najczęściej wskazywali respondenci z dyplomem uczelni wyższej – 40 proc. Wśród absolwentów szkół średnich i policealnych było to 34 proc., a w grupie z wykształceniem podstawowym lub zawodowym – 29 proc.", czytamy w krd.pl.
Zagrożenie cyberoszustwami jest dużo poważniejsze niż mogłyby wskazywać bardzo niepokojące dane statystyczne. Choć bezpośredni kontakt z próbą podszycia się pod instytucję publiczną deklaruje co trzeci badany, poczucie zagrożenia jest znacznie szersze. Ponad 2/3 respondentów obawia się, że w przyszłości może paść ofiarą takiego cyberoszustwa. 22 proc. mówi o tym zdecydowanie, a 48 proc. raczej się tego boi.
"Tego, że w przyszłości mogą paść ofiarą cyberoszusta podszywającego się pod instytucję publiczną, boi się 75 proc. kobiet i 64 proc. mężczyzn. To odwrotna zależność niż przy deklarowanym kontakcie z podejrzaną wiadomością lub telefonem w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, który zdecydowanie częściej wskazywali panowie", podaje krd.pl
Źródło: krd.pl, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X