Kosiniak-Kamysz powiedział na Wołyniu kilka słów za dużo
Po wystąpieniu wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza na Wołyniu podczas obchodów rocznicy zbrodni wołyńskiej w mediach społecznościowych pojawiły się liczne i w większości krytyczne komentarze. Jeden z użytkowników platformy X ostro skrytykował słowa szefa MON, zarzucając mu uleganie naciskom Unii Europejskiej w kwestii relacji z Ukrainą.
Nie o nienawiść, a o miłość, nie o przeszłość, ale o przyszłość. O to dzisiaj chodzi, żeby nasze dzieci i wnuki mogły patrzeć na siebie, z radością być razem, by wspólnie dążyć do wspólnych celów. Do tego też wzywa nas i Unia Europejska, świat Zachodu. To wszystko, co jest przyczyną, dlaczego wspólnie opowiedzieliśmy się za imperium zła – mówił w sobotę na Ukrainie Władysław Kosiniak-Kamysz.
I to te słowa okazały się kontrowersyjne. Na wypowiedź Kosiniaka-Kamysza zwrócił uwagę Max Hübner, który często celnie komentuje polskie sprawy.
Internauta przypomina, że to Polska, rządzona w chwili rozpoczęcia wojny przez Prawo i Sprawiedliwość, odegrała kluczową rolę we wsparciu Ukrainy po rosyjskiej agresji. Jak napisał, „gdyby nie Polska pod rządami PiS i wsparcie zbrojeniowe i dyplomatyczne dla Ukrainy w 2021 i 2022, to Zachód miałby w dupie Ukrainę”.
Hübner krytykuje również politykę prowadzoną przez Unię Europejską oraz środowisko Donalda Tuska wobec Rosji. Twierdzi, że przez lata ignorowano ostrzeżenia kierowane przez polityków PiS dotyczące zagrożenia ze strony Kremla, a jednocześnie zarzuca Ukrainie gloryfikowanie działaczy UPA.
DEKADAMI bracia Kaczyńscy i środowisko PiS ostrzegało przed Rosją i Putinem, a środowisko Tuska i Unii Europejskiej miało to zupełnie gdzieś, bo wolało wygodne deale polityczne i biznesowe z 'Rosją taką jaką ona jest'.
I nadal tak jest, tylko że z tymi geopolityczymi naiwniakami, którzy pozwalają na to, by Ukraina gloryfikowała prohitlerowskich banderowców, Ukraina wraca do sowieckiej strefy wpływów i wpisuje się w narrację Putina i Kremla, którą oni tworzą wobec Ukrainy od dekad – czytamy we wpisie internauty.
Na zakończenie autor wpisu nie gryzł się w język i odniósł się do osób, które – jego zdaniem – popierają takie podejście do relacji polsko-ukraińskich.
Czy te durnie to wiedza i robią specjalnie, czy są po prostu takimi osobnikami z ujemnym ilorazem inteligencji?
Obawiam się, że znam odpowiedź – zakończył Hübner.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X