Jarosław Kaczyński rzuca wyzwanie prawicy. „Byle nie Tusk!”
Prezes PiS - Jarosław Kaczyński zabrał głos po wyborach w Krakowie, w których – jak przekonywał – kluczowe znaczenie miało odrzucenie rządzącej koalicji. Lider największej partii opozycyjnej wskazał na hasło „Byle nie Tusk” jako główny mechanizm mobilizujący wyborców. Jego zdaniem wynik głosowania może być ważnym sygnałem przed przyszłorocznymi wyborami w Polsce.
– Tutaj przegrał Tusk, przegrała Koalicja Obywatelska
– stwierdził Kaczyński, zwracając uwagę na zaangażowanie czołowych polityków koalicji rządzącej w kampanię. Jak podkreślił, w Krakowie pojawili się przedstawiciele KO, PSL i Lewicy, którzy wspólnie popierali swojego kandydata.
Kaczyński wskazuje na hasło „Byle nie Tusk”
Prezes PiS przekonywał, że wynik wyborów nie był wyłącznie efektem poparcia dla konkretnego kandydata, lecz przede wszystkim wyrazem sprzeciwu wobec obecnej władzy.
– Jeżeli zapytać o mechanizmy tego zwycięstwa, to one się zamykają w dwóch słowach: „Byle nie Tusk”
– powiedział.
Kaczyński zwrócił uwagę, że według przywołanych przez niego badań aż 85 proc. wyborców PiS miało poprzeć Łukasza Gibałę. Zdaniem prezesa partii pokazuje to, że wyborcy są gotowi poprzeć kandydata spoza własnego obozu politycznego, jeśli uznają to za sposób na odsunięcie od władzy obecnej koalicji.
– To jest po prostu odrzucenie władzy obecnie rządzącej koalicji, zarówno samego KO, jak i sojuszników z PSL-em na czele – ocenił.
Prezes PiS mówi o jednoczeniu sił
Jarosław Kaczyński przekonywał, że wynik z Krakowa powinien stać się impulsem do współpracy środowisk przeciwnych rządowi Donalda Tuska. Jak zaznaczył, warunkiem osiągnięcia podobnego rezultatu w skali kraju jest gotowość do porozumienia mimo dzielących te środowiska różnic.
– Można wygrać, można odrzucić tę tragiczną pod każdym względem dla Polski politykę, ale pod jednym warunkiem. Należy się zjednoczyć – podkreślił.
Prezes PiS zaznaczył jednocześnie, że nie ma gwarancji, iż podobny scenariusz powtórzy się w całej Polsce. Jego zdaniem wynik krakowskiego głosowania stanowi jednak przesłankę do przypuszczeń, że poparcie dla obecnie rządzących może być znacznie mniejsze, niż się wydaje.
Kaczyński zarzucił rządowi doprowadzanie do kryzysu w wielu obszarach, w tym w finansach publicznych, praworządności i kwestiach związanych z suwerennością państwa. Przekonywał również, że obecna sytuacja może doprowadzić do szerszego kryzysu gospodarczego i pogłębienia nieufności obywateli wobec instytucji państwowych.
Prezes PiS zapowiada kolejną próbę
Prezes PiS wskazał również na zbliżające się wydarzenia polityczne w Częstochowie, gdzie – jak mówił – za dwa tygodnie odbędzie się kolejna próba mobilizacji przeciwników lokalnych władz.
Kaczyński odniósł się do sytuacji urzędującego prezydenta miasta, który, według jego słów, jest obciążony poważnymi zarzutami. Jednocześnie podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość opowiada się za jego odwołaniem.
– Prawo i Sprawiedliwość jest zdecydowanie za jego odsunięciem – oświadczył.
Polityk wspomniał także o zbieraniu podpisów pod inicjatywami referendalnymi w innych miejscach. Jego zdaniem lokalne inicjatywy sprzeciwu wobec władz mogą stać się częścią szerszego procesu politycznego.
Kaczyński wyraził nadzieję, że działania te przyczynią się do zmiany władzy w Polsce w przyszłym roku i stworzą warunki do przeprowadzenia szerokich zmian.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X