Bosacki tłumaczy mordercę z Jarosławia. Rozwój Plus domaga się listy "ukraińskich weteranów"
Rozwój Plus chce, aby rząd uzyskał od Ukrainy listę osób służących w jej siłach zbrojnych tak, aby polskie służby mogły monitorować wynikające z tego zagrożenia. W tym samym czasie wiceszefa MSZ Marcin Bosacki już zaczął tłumaczyć mordercę z Jarosławia "zespołem stresu pourazowego".
Bosacki "tłumaczy" motywy ukraińskiego zabójcy
Prokuratura sformułowała wobec 31-letniego Ukraińca Ihora M. zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa i spowodowania ciężkich obrażeń ciała po ataku w opactwie Benedyktynek w Jarosławiu. Zginął jeden z pięciu zaatakowanych. Nie wiadomo, czy stan zdrowia mężczyzny pozwoli w piątek ogłosić mu zarzuty.
Jak się okazuje po stronie rządowej zaczyna się tłumaczenie zbrodni dokonanej przez Ukraińca „zespołem stresu pourazowego”. To skandaliczne tłumaczenie ma zdjąć z niego, bądź też osłabić, odpowiedzialność za makabryczny czyn który popełnił a nas - jak podkreślał - przygotować na podobne wydarzenia w przyszłości.
Rozwój Plus chcę listę ukraińskich "weteranów"
Jak poinformował na X Paweł Jabłoński klub parlamentarny Rozwój Plus domaga się od rządu Donalda Tuska, "aby we właściwym trybie niezwłocznie uzyskał od władz Ukrainy kompletną listę wszystkich osób służących w ukraińskich siłach zbrojnych i innych formacjach uczestniczących w wojnie, nierzadko w bardzo ciężkich warunkach bojowych – tak, aby nasze służby mogły monitorować zagrożenia związane z podwyższonym ryzykiem stosowania przemocy przez ludzi z takimi doświadczeniami."
Mamy na terytorium RP coraz więcej byłych żołnierzy ukraińskich sił zbrojnych. Szanujemy weteranów wojny, którzy walczyli o swoją ojczyznę. Ale jednocześnie nie możemy zamykać oczu na to, że wielu z nich – przez to, co przeżyli – może stanowić zagrożenie; nie tylko dla siebie i swoich najbliższych, ale dla całego naszego społeczeństwa.
Ten problem będzie narastał – a jeśli chcemy mu przeciwdziałać, państwo polskie musi mieć do tego odpowiednie narzędzia. W pierwszym rzędzie trzeba ustalić kto już jest na naszym terytorium – i dokładnie sprawdzać kto chce na nie wjechać. Jest to niezbędne, aby nasze służby mogły objąć takie osoby odpowiednim monitoringiem i zapobiegać podobnym tragediom – a także wydawać decyzje o odmowie wjazdu i o deportacji w sytuacjach, gdy ryzyko jest zbyt wysokie. Nasz rząd powinien niezwłocznie zażądać od władz Ukrainy, aby informacje w tym zakresie były przekazywane na bieżąco i stale aktualizowane (we właściwym trybie) – bez tej wiedzy będziemy w tym zakresie całkowicie bezbronni
- podkreślił Jabłoński.
CZYTAJ WIĘCEJ: Są zarzuty dla napastnika z Jarosławia. Wiemy, jaki jest stan osób przez niego ranionych
Leśkiewicz o zbrodni w Jarosławiu: rządzący wykorzystywali napięcia między Polakami a Ukraińcami
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
SPRAWDŹ TO!
Z Wałęsy zrobili „wtórnego analfabetę”. Wiadomo, kto umorzył jego sprawę
Są zarzuty dla napastnika z Jarosławia. Wiemy, jaki jest stan osób przez niego ranionych
Wałęsa przegrał z Cenckiewiczem. Oto, co sąd napisał o przeszłości "Bolka"