Prokuratura legalizuje banderowskie flagi? Matecki: to jest skandal
Prokuratura Rejonowa Warszawa–Praga Południe odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie publicznego prezentowania czerwono-czarnej flagi OUN-UPA podczas koncertu na Stadionie Narodowym. Mówimy o symbolu organizacji odpowiedzialnych za ludobójstwo na obywatelach II Rzeczypospolitej – na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej – poinformował Dariusz Matecki.
W odpowiedzi na moją interpelację nr 12558 (znak BK-VII.0520.403.2025) wprost wskazano, że: „Działania osób uczestniczących w koncercie […] nie wypełniły znamion przestępstwa z art. 256 § 1 Kodeksu karnego.” A więc według Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego machanie flagą organizacji, które mają na sumieniu rzeź dziesiątek tysięcy Polaków, nie jest propagowaniem ideologii totalitarnej. To jest przyzwolenie. De facto legalizacja symboliki banderowskiej w przestrzeni publicznej
– napisał oburzony parlamentarzysta.
Poseł Matecki opisuje również hipotetyczną sytuację, w której podczas koncertu na Stadionie Narodowym ktoś macha flagą ze swastyką.
Czy wtedy też usłyszelibyśmy, że „nie towarzyszyły temu treści świadczące o zamiarze przekonania kogokolwiek do ustroju faszystowskiego”? Czy naprawdę Ministerstwo Sprawiedliwości twierdziłoby, że to nie wypełnia znamion czynu zabronionego
– pyta i przypomina, że czerwono-czarna flaga OUN-UPA to nie jest „neutralny symbol etniczny”. To symbol ideologii, która doprowadziła do ludobójstwa Polaków. To znak zbrodniczej formacji, która mordowała kobiety, dzieci i starców tylko dlatego, że byli Polakami.
Źródło: x.com/@DariuszMatecki
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X