Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE Policja siłą próbuje przejąć gabinet rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości i wprowadzić do niego nielegalnego uzurpatora dr. Sławomira Cudaka. Oglądaj transmisję NA ŻYWO na antenie, serwisie YouTube i na portalu tvrepublika.pl
PILNE!!! Kluby Gazety Polskiej, Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Borowski wzywają ludzi dobrej woli do obrony Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przed dyktatorską władzą Tuska i Żurka. 11 września (piątek) o godz. 10.00 na ul. Karmelickiej 9 w Warszawie
WAŻNE Zmarła Pani Izabela, która w 2025 r. została zatrzymana przez policję za wpis pod adresem Jerzego Owsiaka. Pogrzeb odbędzie się w sobotę, Kościół Chrystusa Króla, Bażyńskich 19 g. 14:00 – różaniec, g. 14:30 – Msza, później ostatnie pożegnanie w Koszczorku
REPUBLIKA Od czwartku na antenie Republiki trwa Wydanie Specjalne. W tym czasie nie emitujemy reklam. Dlatego szczególnie prosimy Państwa o finansowe wsparcie naszej stacji dzięki wpłatom poprzez kod QR i na rachunek: 90 1240 6003 1111 0010 6960 7476 ("darowizna")
REPUBLIKA Widzowie Republiki pokazali jak ważna jest dla nich nasza stacja. W trakcie niedzielnego Wydania Specjalnego, w 9 godzin, ok. 30 tys. osób wpłaciło łącznie 2 mln zł na opłatę koncesyjną. Bardzo dziękujemy!
15:40 Rosja będzie kontynuować agresywną politykę, w tym ataki hybrydowe i akty sabotażu - powiedział wicepremier szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz
15:17 Prezydent Świętochłowic Daniel Beger w piątek dołączył do stowarzyszenia Rozwój Plus
14:35 Kierowca MPK w Łodzi, prowadząc autobus wypełniony pasażerami, utknął na przejeździe kolejowym pod opuszczającym się szlabanem. Policja wyjaśnia sprawę
14:03 Zmarły w 2024 roku były napastnik reprezentacji Polski i GKS Katowice Jan Furtok został patronem katowickiego stadionu piłkarskiego
13:01 W nowojorskim parku pamięci, w miejscu gdzie stały zburzone przez terrorystów z Al-Kaidy wieże World Trade Center, rozpoczęły się w piątek uroczystości upamiętniające ofiary zamachów z 11 września 2001 r.
12:10 W piątek po godz. 10. pociągi na całej sieci kolejowej były opóźnione łącznie o ok. 13 tys. minut - poinformowały PAP Polskie Linie Kolejowe
11:20 Nad Centralnym Poligonem Sił Powietrznych w Ustce trwają testy dronów – poinformowało w piątek Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych
10:00 Świadectwo dojrzałości uzyskało 87 proc. tegorocznych absolwentów szkół ponadpodstawowych – podała w piątek Centralna Komisja Egzaminacyjna
09:37 W wieku 102 lat zmarła Barbara Tokarska „Jola”, uczestniczka Powstania Warszawskiego - poinformował prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski
08:47 Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że nie obawia się, iż rozwój sztucznej inteligencji może doprowadzić do zagłady ludzkości - przekazała w piątek agencja Reutera
08:40 Deszcz, który rozpadał się w Beskidach, pogorszył warunki na szlakach turystycznych. Zdaniem goprowców w niektórych miejscach są one trudne.
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z prawnikiem, konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 11 września (piątek), g. 17.00 Zajazd Pocztowy, ul. Jedności 78 w Zielonej Górze
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Poznań, Strażnica Ruchu Obrony Granic Poznań zapraszają na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 11 września, godz. 18:00 Szkoła Katolicka ul. Głogowska 92 Poznań
WYDARZENIE Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87. rocznicy agresji związku sowieckiego na Polskę oraz 29. rocznicy ustawienia na cmentarzu parafialnym "krzyża katyńskiego" 17 września, godz. 17:00 CMENTARZ PARAFIALNY ŚW. ROCHA, Łuków
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Kraków zaprasza na spotkanie otwarte z kandydatem PiS na prezydenta Krakowa Michałem Drewnickim. 11 września, godz. 19:00, ul. św Filipa 6, Kraków
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" woj. lubuskiego zapraszają mężczyzn z rodzinami 12 września do Międzyrzecza na 14. Pielgrzymkę mężczyzn do kolebki chrześcijaństwa i polskości. Rozpoczęcie o godzinie 10.00 na Zamku w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sulęcin zaprasza na otwarte spotkanie z Antonim Macierewiczem, posłem na Sejm, 12 września, godz. 19.00, Dom Joannitów, ul. Młynarska 1, Sulęcin
Wydarzenie ROG w Olsztynie, Kluby „Gazety Polskiej” w Olsztynie, Ostródzie i Wolni Polacy zbierają podpisy pod projektem ustawy „Stop banderyzmowi” i petycjami w obronie Gietrzwałdu. 13 września, godz. 9.00-16.00, Gietrzwałd (przed parkingiem i Domem Pielgrzyma)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 15 września, godz. 17:00. Sala Św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą, 15 września, godz. 19:00. Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące, ul. B. Prusa 4 w Lubinie
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kędzierzyn-Koźle zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 16 września, godz. 18:00 Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:30 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Międzyrzecz zaprasza na spotkanie z prof. Grzegorzem Kucharczykiem 19 września, godz. 15:00, Sala katechetyczna przy Kościele św. Wojciecha, Międzyrzecz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl
Wydarzenie Informujemy że powstał 567. Klub „Gazety Polskiej" Morąg oraz 568. Klub „Gazety Polskiej" Miłakowo (oba w woj. warmińsko-mazurskim)

Ardanowski: przed polskim rolnictwem stoi wiele wyzwań

Źródło: TV Republika

Chcę być reprezentantem interesów rolnictwa. Często widzę, że rolnicy są buntowani przez różnych graczy politycznych, chcących zyskać popularność. Tylko poprzez wspólne wypracowanie rozwiązań między administracją, ministerstwem a rolnikami jest szansa na trwałe, strukturalne pokonanie problemów rolnictwa i sprostanie nowym wyzwaniom, których w rolnictwie nie brakuje. – mówi w rozmowie z Anną Nartowską dla Portalu TV Republika minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski.

A.N.: Ciężko ukryć, że ostatni rok był trudny dla rolnictwa. Cała branża musiała sprostać wielu niekorzystnym zjawiskom. 

J.K.A.: – Wielkim zagrożeniem była tegoroczna susza. Na szczęście nie spełniły się najczarniejsze prognozy. Modlitwy zostały wysłuchane. Deszcze przyszły w ostatnim możliwym momencie i uratowały zbiory. Gdyby utrzymała się sytuacja, która trwała do końca kwietnia nie byłoby w polskim rolnictwie czego zbierać. Zboża, które zostały sprzątnięte, plonują dobrze, żeby nie powiedzieć bardzo dobrze, również na tych słabszych glebach. Również to, co zostało na polach, czyli ziemniaki warzywa, buraki cukrowe kukurydza- zarówno ta na kiszonkę, jak i na ziarno mają się bardzo dobrze. Owszem są pewnie enklawy w Polsce, gdzie opadów jest za mało, ale w skali całej Polski nie ma obawy, że zabraknie nam żywności. Trzeba pamiętać, że odpowiadam nie tylko za rolnictwo, rolników i sytuację gospodarstw, ale także za wyżywienie polskich konsumentów. Mamy także czym się dzielić ze światem. Możemy eksportować. Tu ważne jest, żebyśmy odzyskali swoje pozycje eksportowe. Trzeba zaznaczyć, że eksport wraca już do dobrego poziomu. Może pod koniec roku nie będzie o wiele mniejszy od tego rekordowego zeszłorocznego zysku, który wyniósł prawie 32 mld euro.

A.N.: Nasza ostatnia rozmowa miała miejsce wiosną. Wtedy skutki zamknięcia gospodarki były w znacznym stopniu niewiadomą. Jak obecnie wygląda sytuacja w sektorze rolno-spożywczym w Polsce?

J.K.A.: – COVID wyrządził mieszkańcom wsi stosunkowo małe szkody. Może wynika to z faktu, że żyją w pewnym rozproszeniu, a rodziny trzymają się razem. Przypadków koronawirusa na wsi jest bardzo mało. Epidemia rozszerza się przede wszystkim w wielkich miastach. W sensie gospodarczym najbardziej odczuły epidemię te sektory branży rolniczej, które są zależne od eksportu. To one z powodu jego wstrzymania w pierwszych miesiącach zamknięcia gospodarki – marcu, kwietniu i maju – przeżywały najgorszy okres. Sektorami, które najmocniej odczuły zamknięcie granic i brak funkcjonowania transportu międzynarodowego, to przede wszystkim te związane z eksportem baraniny, jagnięciny, mięsa wołowego i drobiowego, a także produktów mlecznych. Skutków nie odczuła natomiast praktycznie produkcja mięsa wieprzowego. Potem pojawiły się problemy związane z olbrzymim napływem mięsa z Niemiec, bo polskie zakłady przetwórstwa mięsa bez opamiętania importują mięso głównie z Niemiec, psując rynek, nie chcąc kupować od polskich rolników. To jednak nie wiąże się bezpośrednio z koronawirusem. Wiele grup przy okazji pandemii chciałoby dostać zapomogi. Chcę z całą mocą podkreślić, że pomoc, którą w najbliższych dniach uruchamiamy, dotyczy tylko koronawirusa, a nie problemów poszczególnych branż, które wynikają z innych powodów, takich jak nadwyżki w produkcji czy nadwyżki importu z Niemiec.

A.N.: Na jaką pomoc w związku ze skutkami pandemii mogą liczyć obecnie polscy rolnicy? Czy podejście UE co do dystrybucji środków na ten cel zmieniło się? O ile pamiętam Bruksela dość opieszale działała w tym obszarze…

J.K.A.: – Kiedy wnioskowaliśmy o uruchomienie dodatkowej pomocy dla sektorów dotkniętych koronawirusem, Unia Europejska stwierdziła, że nie ma pieniędzy i w niczym nie pomoże. Jedyne, do czego uruchomiono wsparcie w bardzo odgraniczonym stopniu to dopłaty do przechowalnictwa niektórych produktów. Skoro nie było pieniędzy dodatkowych, to poprosiłem o zgodę na to, by z pieniędzy, które zostały już Polsce przyznane w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, czyli dedykowanego polskim rolnikom, wydzielić jakąś pulę. Wnioskowałem o miliard euro środków, które moglibyśmy rozdzielić na te gospodarstwa, które zostały dotknięte skutkami koronawirusa. Nie zgodzono się jednak na miliard, a na 273 mln euro. Będzie to zatem pomoc w wysokości 1 miliarda 200 mln złotych, która zostanie rozdzielona pomiędzy poszczególne sektory. Spór w tej chwili się toczy o to, że rolnicy, którzy hodują świnie w oparciu o prosięta i warchlaki importowane z Danii, Niemiec i Holandii też domagają się pomocy. Dlaczego miałbym wspierać z pieniędzy przeznaczonych dla polskich rolników pośrednio rolników z Dani, Holandii czy Niemiec? To pokazuje, że koronawirus jest traktowany czasem jako tłumaczenie wszystkich nieszczęść na rynku. Nie można się na to zgadzać.

A.N.: Czy głos polskiego rolnictwa jest słyszany w Unii Europejskiej?

J.K.A.: – W tej chwili dominuje myślenie w kategoriach wspólnoty europejskiej. Polska ma w niej coraz mocniejszą pozycję. Bierzmy udział we wszystkich dyskusjach i debatach. Twardo negocjujemy i pilnujemy swoich interesów. Wyrazem tego jest chociażby wielki sukces pana premiera Mateusza Morawieckiego na unijnym szczycie i wywalczenie środków na wspólną politykę rolną i politykę spójności oraz bardzo duże środki na Fundusz Odbudowy. To pokazuje, że warto walczyć o swoje interesy, ale nie przeciwko komuś. Uważamy, że polski model rolnictwa zrównoważonego, o którym mówimy od dawna, w którym są zarówno ci więksi, jak i ci mniejsi, ale którego podstawą powinny być gospodarstwa rodzinne, powinien być wspierany. Trzeba dbać nie tylko o ilość, ale przede wszystkim o jakość. Ważna jest więc zmiana proporcji i odejście od rolnictwa przemysłowego, nastawionego na wielką produkcję. Takim głosem zaczynają mówić inne kraje Unii, które jeszcze parę lat temu postulowały coś zupełnie innego. Głos Polski jest słyszalny. Wartością dodaną jest z pewnością komisarz Janusz Wojciechowski, ale należy pamiętać, że jego zadaniem nie jest tylko dbałość o polskie interesy, bo do jego obowiązków należy także pilnowanie interesów całego rolnictwa UE. Sposób jego myślenia jest jednak zbieżny z tym, o czym mówię i jego postać zaczyna być bardzo poważnie traktowana przez gremium komisarzy i unijnych polityków w Brukseli. Polskie państwo coraz bardziej liczy się w UE. Chcemy być szanowani i traktowani przez innych proporcjonalnie do potencjału. Nasz wpływ musi być więc dostrzegany.

A.N.: Wspomniał pan o nadwyżkach towaru importowanego m.in. z Niemiec, jakie występują na polskim rynku. Co powoduje, że zakłady z polskim kapitałem nadal chętnie importują zza granicy, podczas gdy w kraju surowca jest pod dostatkiem?

J.K.A.: – Przyczyn jest wiele. Po pierwsze jest wolny rynek i nikt nikomu w ramach UE nie może narzucić ani gdzie sprzedaje, ani od kogo kupuje. Kolejną przyczyną jest niestety brak powiązania z polskimi producentami surowca, polskimi rolnikami. To wynik złodziejskiej prywatyzacji, która miała miejsce zarówno przed wejściem, jak i po wejściu Polski do UE. Należy pamiętać, że znaczną część majątku narodowego sprzedano za bezcen i oddano w ręce ludzi, którzy później przez lata otrzymywali wielomiliardową pomoc. Brakowało jednak poczucia w związku z polskimi rolnikami. Jest bardzo dużo mięsa – wołowiny, drobiu czy wieprzowiny w Polsce, a nadal jest dużo zakładów, które importują zza granicy, mówiąc, że oni nie będą kupować od polskich rolników, bo nie muszą. To pokazuje jak wadliwy i chory jest ten rynek sektora rolno-spożywczego. Oczywiście pojawiają się też argumenty, że ilość żywności jest niewystarczająca a surowce są niestandaryzowane, albo partie są za małe a albo że niektórych produktów w Polsce nie można kupić. Jedna z mleczarń tłumaczyła, że muszą importować mleko ekologiczne, ale nie zrobiono nic, by zachęcić rolników do produkcji tego mitycznego mleka ekologicznego. Niestety nie ma u znacznej części przetwórców, w większości z polskim kapitałem, patriotycznego myślenia polegającego na tym, że współpraca z polskimi rolnikami przynosi obopólne korzyści — miejsca pracy, napływy z podatków, środki na programy społeczne i dochody dla rolników. Wielu przedsiębiorców nie traktuje odpowiedzialnie swoich obowiązków wobec ojczyzny, kraju, który ich dofinansował i daje im dostęp do rynku.

A.N.: Pod koniec września w życie wejdą przepisy dotyczące znakowania niektórych towarów grafiką z flagą kraju pochodzenia. Czemu służy takie działanie?

J.K.A.: – Przede wszystkim chcemy, żeby konsumenci w Polsce kupowali świadomie i nie byli wprowadzani w błąd. Prowadzimy, razem z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa, dużą akcję promocyjną „Kupuj Świadomie Produkt Polski”. Wskazujemy, jak rozpoznawać polskie produkty, bo jesteśmy przekonani, że mają one wysoką jakość, są bezpieczne, stosunkowo niedrogie a ich kupowanie jest bardzo korzystne dla gospodarki i jest elementem patriotyzmu gospodarczego i konsumenckiego. By zwiększyć rozpoznawalność polskiej żywności, tam, gdzie to możliwe, wprowadzamy oznaczenie za pomocą grafiki z flagą kraju pochodzenia. Do tej pory były to ziemniaki, a od końca września będzie to dotyczyło mięsa sprzedawanego na wagę. Oznaczania będą obowiązkowe i będą kontrolowane. W tym zakresie zmieniło się z resztą także podejście UE. Jeszcze jakiś czas temu mówienie o oznaczaniu produktów w ramach Wspólnoty było traktowane jak zamach na UE. W tej chwili i Niemcy i Francja zaczynają dostrzegać, że jest taka potrzeba, bo konsumenci wybierają produkty ze swoich krajów. Pandemia pokazała, że ludzie nie chcą żywności anonimowej. Jeśli prawo unijne tworzy takie możliwości, chcę z tego skorzystać tak, by Polacy mogli kupować świadomie.

A.N.: Jakie najważniejsze wyzwania stoją przed polskim rolnictwem, zarówno w tej bliższej, jak i dalszej perspektywie?

J.K.A.: – Trzeba spojrzeć na to w szerszym kontekście. Rolnictwo musi się rozwijać i być wzmacniane. Pandemia pokazała co się, dzieje, jeśli w jakimś kraju rolnictwo nie jest rozwinięte. To rolnicy i rolnictwo są gwarantem bezpieczeństwa żywnościowego. Nie ma nic ważniejszego. W związku z tym trzeba myśleć jak wspierać ten obszar. Należy być jednak świadomym, że jest to system naczyń połączonych. Na świecie jest coraz większe zapotrzebowanie na żywność. Kraje, które mają dobre warunki produkcji, a Polska do takich należy, muszą rozwijać branżę rolniczą. Żeby to zrobić z jednej strony musimy nadrabiać zaległości lat minionych i dbać m.in. o gospodarkę wodną, bo susze mogą się powtarzać. Trzeba nauczyć się zarządzać wodą i zorganizować retencję. To musi być odpowiedzialne działanie nas wszystkich, nie tylko samych rolników. Na nowo trzeba uregulować rynki rolne. Nie może być takiej sytuacji, że w łańcuchu od „pola do stołu”, najgorzej jest traktowany ten, który produkuje surowce, najciężej pracuje, najwięcej inwestuje i ponosi największe ryzyko, czyli rolnik, a pośrednicy odnoszą największe korzyści. Innym problemem jest też to, że rolnicy nie rozumieją konieczności zwiększenia współpracy między nimi samymi, czy w postaci spółdzielczości, czy innych form prawnych. Rolnicy przegrywają konkurencję z innymi krajami, nie dlatego że w Europie Zachodniej rolnicy dostają więcej pieniędzy, ale dlatego, że tam wszyscy działają razem, współpracują ze sobą przy zakupie maszyn czy sprzedaży. U nas nadal tego brakuje. W najbliższych latach trzeba poświęcić temu uwagę. Pamiętajmy, że jeszcze pod zaborami Polska była pionierem spółdzielczości. Komunizm wyparł niestety świadomość znaczenia i potrzeby współdziałania w osiąganiu wspólnych celów.

Trzeba także przebudować system ubezpieczeń rolniczych w Polsce – ubezpieczeń upraw, zwierząt czy dochodu rolnego. Rolnictwo nie może być uzależnione od warunków przyrodniczych czy fluktuacji rynkowych, bo jest zbyt ważnym działem dla całego społeczeństwa, by podlegać tego typu wahaniom. System ubezpieczeń wspieranych przez państwo musi być przebudowany tak, by rolników było stać na opłacenie składek.

To najważniejsze wyzwania na najbliższe lata, ale pamiętajmy, że każda branża ma swoje problemy, które chcemy ograniczać. Chcę rozwiązywać je wspólnie z rolnikami. To oni są dla mnie największymi partnerami. Chcę być reprezentantem interesów rolnictwa. Często widzę, że rolnicy są buntowani przez różnych graczy politycznych, chcących zyskać popularność. Tylko poprzez wspólne wypracowanie rozwiązań między administracją, ministerstwem a rolnikami jest szansa na trwałe, strukturalne pokonanie problemów rolnictwa i sprostanie nowym wyzwaniom, których w rolnictwie nie brakuje.

A.N.: Ostatnim medialnym tematem "numer jeden" jest rekonstrukcja rządu. Czy zmiany są według Pana potrzebne?

J.K.A.: – Rekonstrukcja rządu ma poprawić efektywność i zmniejszyć koszty jego funkcjonowania. Jesteśmy w ciężkiej sytuacji ekonomicznej związanej z pandemią. Musimy oszczędzać środki na funkcjonowanie administracji. Jest potrzebne szybkie podejmowanie decyzji. Znaczne zmniejszenie liczby resortów temu właśnie ma służyć.

A.N.: W kontekście zmian w rządzie częto pada także Pana nazwisko…

J.K.A.: – Każdy, kto zajmuje jakieś miejsce w polityce i pełni funkcje publiczne musi liczyć się z tym, że często decyduje o tym kwestia bieżącego układu politycznego, nowych koalicjantów, pewnych naturalnych roszad. Każdy musi zdawać sobie sprawę, że sprawowanie danej funkcji jest czasowe. Jestem na to psychicznie przygotowany, jednak jednocześnie wydawałoby mi się dziwne, skoro rolnictwo jest odbierane jako jedna z jaśniejszych pozycji w polskiej gospodarce. Nie ja jednak o tym decyduję, a partia oraz premier Mateusz Morawiecki. Rząd jest jego autorskim dziełem. Cierpliwie, spokojnie i bez emocji czekam na ewentualne zmiany. Ważne, by polityka, którą zdefiniowaliśmy jako rząd Prawa i Sprawiedliwości, w tym polityka rolna, której jestem współautorem, były nadal realizowane.

 

Portal TV Republika