Żurek chce walczyć z mową nienawiści. W praktyce będzie to cenzura
"W najbliższych tygodniach pokażę strukturę, która będzie wyspecjalizowaną w ściganiu mowy nienawiści" - ostrzega Wlademar Żurek. Co to oznacza w praktyce dla krytyków rządu?
W rozmowie w radio RMF minister sprawiedliwości powiedział m.in.:
Musimy mieć świadomość, że mowa nienawiści prowadzi w bardzo złym kierunku. Ja będę tutaj reorganizował prokuraturę i w najbliższych tygodniach pokaże specjalną strukturę, która będzie wyspecjalizowana w ściganiu mowy nienawiści wobec wszystkich. Mam nadzieję, że to zadziała.
Co to oznacza w praktyce? Może być to zapwowiedź wprowadzania cenzury tylnymi drzwiami. Ustawa, którą koalicja 13 grudnia chciała przemycić pod pozorem ochrony dzieci, została zablokowana przez prezydenta na skutek zapisów, które wprowadzały wprost mechanizy cenzury przez urzędników państwowych.
Teraz minister Żurek zapowiada inne podejście do tego samego tematu. Pytanie, kto będzie wypowiadał się i oceniał co jest hejtem, mową nienawiści, a co zwykłą krytyką.
Źródło: Republika, 200polityka
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X