Mocna odpowiedź Ziobry na zarzuty Jadczaka. „Nigdy nie miałem w ręku akt”
Poseł Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Zbigniew Ziobro odpiera zarzuty Szymona Jadczaka i wyjaśnia sprawę dokumentów związanych z Kralem czy Zondacryptą. -"Nigdy nie miałem w ręku akt związanych z Kralem czy Zondacryptą i nigdy o nie nie występowałem, co jasno wynikało z moich odpowiedzi. Wyraźnie i jednoznacznie wytłumaczyłem to dziennikarzowi" - napisał były minister sprawiedliwości.
Zbigniew Ziobro odniósł się do zarzutów Szymona Jadczaka, które zostały opublikowane na portalu "X". Chodzi o wpis w którym dziennikarz napisał:„Ziobro przed końcem rządów PiS chciał zabezpieczyć w Ministerstwie Sprawiedliwości dokumenty, które miały pomóc Kralowi i Zondacrypto”
Jak zauważył były minister sprawiedliwości "to bezczelne kłamstwo, i to rzucone na rympał!".
Nigdy nie miałem w ręku akt związanych z Kralem czy Zondacryptą i nigdy o nie nie występowałem, co jasno wynikało z moich odpowiedzi. Wyraźnie i jednoznacznie wytłumaczyłem to dziennikarzowi
- stwierdził Ziobro.
Były minister sprawiedliwości otrzymał pytanie od Szymona Jadczaka, co znaczyła moja odpowiedź wysłana komunikatorem: „Niestety choroba w końcowym okresie naszych rządów spowodowała, że nie zabezpieczyłem dokumentów, które byłyby wczoraj zdecydowanie pomocne”.
Odpowiedziałem mu, że wiadomość tę wysłałem do Artura Chodzińskiego, byłego oficera CBA, i że dotyczyła przebiegu przesłuchania przed pseudokomisją ds. Pegasusa
- możemy przeczytać.
Jak przypomniał polityk PiS-u przed odejściem z urzędu Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego zdecydował się wystąpić, na podstawie k.p.k., o zgodę na wykorzystanie odpisów akt spraw dotyczących m.in. Sławomira Nowaka, Polnordu, sprawy Brejzów i kilku innych.
Chodziło o możliwość legalnego posłużenia się nimi przed ewentualnymi przyszłymi komisjami śledczymi. Nie zrealizowałem jednak tego celu z powodu gwałtownego pogorszenia mojego stanu zdrowia i walki z chorobą nowotworową. Do dziś tego żałuję, ponieważ podczas późniejszych przesłuchań musiałem opierać się przede wszystkim na własnej pamięci, podczas gdy przesłuchujący dysponowali dokumentami
- napisał.
Źródło: Republika, X.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bocheński: rządzący dziś Polską robią z siebie idiotów! Opowiadają o praworządności, a sami ją łamią
Morawiecki: prezydent Sieradza dołączył do stowarzyszenia Rozwój Plus
Ściśle Jawne: niejasne interesy działaczy Koalicji Obywatelskiej z Rosjanami
Starosta nie stracił władzy mimo wyroku. PSL i KO nie chcą tłumaczyć swojego głosowania