Jabłoński o wiadomościach do Trzaskowskiego: Mogą paść pytania w śledztwie
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Jabłoński dziwi się, że Rafał Trzaskowski zbagatelizował informacje o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym, które otrzymał na prywatny komunikator od jednego z lekarzy. -Ursula von der Leyen ws. Pfizera myślała bardzo podobnie. A dziś toczy się śledztwo – i raczej nie wygląda to dobrze dla pani przewodniczącej Komisji... - napisał Jabłoński.
Lekarz miał alarmować Trzaskowskiego już w 2025 roku. Poseł PiS zabrał głos
Kilka dni temu portal Zero.pl opisał nowy wątek dotyczący skandalu jaki wybuchł w . Według serwisu już w 2025 roku jeden z lekarzy zajmujących kierownicze stanowisko w placówce próbował zwrócić uwagę na sytuację panującą w szpitalu. Zastrzeżenia miały dotyczyć zarówno sposobu funkcjonowania oddziału ratunkowego, jak i decyzji kadrowych podejmowanych przez kierownictwo.
Według Zero.pl doszło nawet do kontaktu z Rafałem Trzaskowskim. Prezydent Warszawy miał zostać poinformowany, że w ocenie autora wiadomości problemy w szpitalu nie ograniczają się do sporów personalnych, lecz mogą mieć znaczenie dla funkcjonowania całej placówki
- możemy przeczytać.
Prezydent Warszawy starał się bagatelizować sprawę wiadomości od lekarza, ponieważ nie otrzymał jej drogą oficjalną.
Część z Państwa uważa że to przesada – że skoro Rafał Trzaskowski dostał pismo na prywatny komunikator, to nie miał obowiązku nic z tym robić, a teraz że nie musi tego ujawniać – bo to nie jest "oficjalna" korespondencja
- napisał poseł PiS-u Paweł Jabłoński.
Jak przypomniał poseł PiS-u "Ursula von der Leyen ws. Pfizera myślała bardzo podobnie".
A dziś toczy się śledztwo – i raczej nie wygląda to dobrze dla pani przewodniczącej Komisji...
- napisał Jabłoński.
Następnie były wiceszef MSZ zauważył, że w
A panu prezydentowi Warszawy przypominam, że nawet jeśli DZIŚ prokuratura kierowana przez Waldemara Żurka nic z tym nie zrobi – to czasy rządów obecnej Partii niedługo miną... I prędzej, czy później ktoś się tą sprawą zajmie – a wtedy może w śledztwie paść pytanie, czy przypadkiem nie skasował wiadomości – i tym samym nie zacierał śladów. Nie polecam tego robić
- ostrzega polityk PiS-u.
Źródło: Republika, X, Portal Zero.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X