Szefernaker: w centrum polityki stawiana jest przez prezydenta podmiotowość zwykłych Polaków
Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP w wywiadzie dla magazynu Wszystko Co Najważniejsze wskazał, że "tylko praca u podstaw, wsłuchanie się w głos Polaków i jedność dadzą sukces w kolejnym etapie na drodze do Polski normalnej i ambitnej". Takiej, jaką wybrali Polacy 1 czerwca 2025 r., wybierając Karola Nawrockiego na Prezydenta RP - dodał szef Gabinetu Prezydenta RP.
W centrum polityki stawiana jest przez prezydenta podmiotowość zwykłych Polaków
Jak przypomniał w rozmowie z Wszystko co Najważniejsze Paweł Szefernaker "w dniu zaprzysiężenia prezydenta rozpoczął się kolejny etap i zmienił się charakter odpowiedzialności. Emocje kampanii ustąpiły miejsca pracy instytucji, a tempo kampanii zostało zastąpione rytmem nowocześnie prowadzonej propaństwowej polityki".
Idealnie wpisuje się w ten proces hasło zwycięskiej kampanii „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy”, które nie było jedynie sloganem wyborczym, który wygasa dzień po głosowaniu. To kierunek dla codziennego rządzenia prezydenckiej administracji i filtr dla decyzji. Oznacza ono, że w centrum polityki stawiana jest przez prezydenta podmiotowość zwykłych Polaków, a nie ekscytacja salonów czy pozorna nowoczesność
- powiedział Szefernaker na łamach Wszystko co Najważniejsze.
Szef Gabinetu Prezydenta RP jest przekonany, że "każdy, kto rozumie logikę politycznej odpowiedzialności za słowo dane w wyborczym czasie, zrozumie także decyzje podejmowane przez Prezydenta Karola Nawrockiego".
Źródło: Republika, x.com, Wszystko co Najważniejsze
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Gorąco na francuskich ulicach. Lewica cały czas podżega
Zatrzymanie to dla nich mało? Policja chce tymczasowego aresztu dla Pana Piotra ws. TK!
Żona zatrzymanego Pana Piotra przerywa milczenie! „Mój mąż miał pełne prawo podejrzewać, że to przebrani złoczyńcy”