Zemsty na Duklanowskim ciąg dalszy. Dziennikarz podał szczegóły
Tomasz Duklanowski, dziennikarz „Gazety Polskiej” ujawnił w poniedziałkowy poranek, że prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia w jego sprawie, którą wytoczył mu skazany na 5 lat senator Koalicji Obywatelskiej Stanisław Gawłowski. Dziennikarz w swoim wpisie zastosował ciekawe porównanie.
Do sądu trafił przeciwko mnie akt oskarżenia i grozi mi do pięciu lat więzienia. Za rzekome przywłaszczenie starego komputera, używanej gębki i dwóch kabelków. Dawid Kacprzyk, który wypompował ze szpitala 1,6 miliona, nie został dotychczas nawet przesłuchany. Tak działa prokuratura kierowana przez Żurka i jego ludzi – stwierdza Tomasz Duklanowski.
Dziennikarz w skrócie przypomina czego dotyczy jego sprawa, a dokładniej czym naraził się Koalicji Obywatelskiej.
Sprawę spowodował skazany na 5 lat więzienia senator Gawłowski, którego przestępczą działalność wielokrotnie opisywałem. Po przejęciu władzy przez partię Tuska obrońca Gawłowskiego, mec. Wiechecki ze stajni Giertycha, złożył na mnie donos do prokuratury. Wcześniej Gawłowski wielokrotnie mi się odgrażał: „Hej Duklanowski!! Po co zaczynałeś z przyzwoitymi ludźmi? Jesteś zwykłym oszustem. A mecenas Wiechecki tobie nie odpuści” – to jeden z wpisów Gawłowskiego w mediach społecznościowych – przytoczył słowa Gawłowskiego Duklanowski.
Dziennikarz przypomina, że prokurator prowadzący postępowanie sprawę umorzył, jednak obrońca senatora złożył skargę na tę decyzję i władze prokuratury uznały, że Duklanowskiemu nie należy odpuszczać i śledztwo trzeba wznowić.
Tomasz Duklanowski przyrównuje swoją sytuację, dziennikarza, który opisywał prawdę, a obecnie jest za to ścigany w wyniku zemsty polityków KO, do sytuacji lekarza z tej samej partii, który wyprowadził pieniądze ze Szpitala Południowego, a do tej pory nie zajęła się nim prokuratura.
Tak to dzisiaj działa. Od prawie trzech lat jestem ścigany, bo są takie polityczne oczekiwania Gawłowskiego, a także innych polityków KO. Tu jest pełna determinacja, wykorzystywanie policji i prokuratury, żeby mnie dopaść za wszelką cenę.
Natomiast cwaniaczek z KO, który okradł szpital na 1,6 miliona, jest otoczony ochroną prawną. Nikt go nie przesłuchał, nikt nie zabezpieczył komórki czy laptopa. O zarzutach czy akcie oskarżenia także nie ma mowy. Tak działa prokuratura Żurka – chroni swoich z KO i usiłuje niszczyć osoby niewygodne władzy – napisał dziennikarz.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X