Niemieckie media nie są zadowolone z Tuska. Berlin chciał "rozliczeń"
Po dwóch latach sprawowania władzy rząd Donald Tusk wciąż nie potrafi skutecznie rozliczyć swoich poprzedników – wynika z analizy niemieckiego dziennika - wyraźnie zaniepokojonego tym faktem - Sueddeutsche Zeitung. Zdaniem gazety, obietnice przywrócenia praworządności i ukarania winnych nadużyć pozostają w dużej mierze niezrealizowane.
Dziennik zwraca uwagę, że obecna ekipa od ponad dwóch lat zmaga się ze skutkami ośmiu lat rządów PiS, szczególnie w obszarze wymiaru sprawiedliwości. Reformy przeprowadzone w tamtym czasie – jak podkreślono – budziły poważne zastrzeżenia w kontekście prawa unijnego i standardów państwa prawa.
Berlin się niepokoi: rozliczenia bez efektów
Jednym z kluczowych haseł wyborczych Tuska było pociągnięcie do odpowiedzialności polityków podejrzewanych o nadużycia finansowe. Jednak – jak zauważa niemiecka gazeta – do tej pory nie udało się doprowadzić do żadnego przełomowego rozstrzygnięcia.
Szczególnym problemem pozostaje sprawa byłego ministra sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, uznawanego za głównego architekta zmian w sądownictwie. Według „Sueddeutsche Zeitung” to właśnie on odpowiada za osłabienie niezależności instytucji prawnych i ich upolitycznienie. Mimo powagi zarzutów, polityk pozostaje poza zasięgiem organów ścigania.
W tle pojawia się również wątek Węgier i premiera Viktor Orban, który – jak wskazano – udzielił schronienia niektórym przedstawicielom byłego obozu władzy, w tym Marcin Romanowski.
Ułaskawienia i polityczne blokady
Niemiecki dziennik przypomina także decyzję prezydenta Andrzej Duda o ułaskawieniu byłego szefa MSWiA Mariusz Kamiński oraz jego współpracownika Maciej Wąsik. Obaj zostali wcześniej skazani za przekroczenie uprawnień, co – zdaniem komentatorów – dodatkowo komplikuje proces rozliczeń. Z czego, jak widać, Berlin nie jest zadowolony.
Reforma prawa czy kolejny impas?
Największym wyzwaniem dla obecnego rządu pozostaje jednak, według mediom, "próba przywrócenia standardów praworządności bez naruszania obowiązujących przepisów". Jak zauważa „Sueddeutsche Zeitung”, to zadanie balansujące na granicy polityki i prawa.
Dodatkowym problemem są napięcia na linii rząd–prezydent. Karol Nawrocki – jak wskazuje gazeta – kieruje sporne kwestie do Trybunału Konstytucyjnego, który wciąż pozostaje obsadzony sędziami wywodzącymi się z poprzedniej większości.
Spór dotyczy także nowych nominacji sędziowskich. Choć parlament wybrał kandydatów zgodnie z procedurami, prezydent nie podjął, jak przypominamy, decyzji, co do ich zaprzysiężenia. Niemcy widzą to jednak zupełnie inaczej.
Źródło: Republika, dw.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X