W koalicji wciąż wątpliwości wokół Berka. Hennig-Kloska: nie znamy idei, dlaczego ma trafić do TK
Kandydatura Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego wciąż budzi wątpliwości w koalicji rządzącej. Paulina Hennig-Kloska przyznała, że jej klub nie zdecydował jeszcze, czy poprze byłego ministra. Jak zaznaczyła, koalicjanci nie znają też koncepcji, z którą Berek miałby trafić do TK.
Koalicjanci nie są przekonani do Berka
Maciej Berek może mieć problem z uzyskaniem pełnego poparcia zaplecza rządu Donalda Tuska w głosowaniu nad jego kandydaturą do Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości dotyczą przede wszystkim przejścia byłego członka rządu bezpośrednio do instytucji, którą obecna większość zapowiadała odpolitycznić. Zastrzeżenia wobec kandydatury pojawiały się już wcześniej wśród koalicjantów.
Paulina Hennig-Kloska w RMF24 nie przesądziła, jak zachowa się jej klub. Przyznała, że zarówno poparcie Berka, jak i głos przeciwko niemu byłyby dla niej trudnymi decyzjami:
– Z jednej strony uważam, że pan dr Maciej Berek jest fachowcem, który po pierwsze nigdy nie powinien być porównywany do Krystyny Pawłowicz czy pana Piotrowicza, którzy skrajnie upolitycznili Trybunał, który dzisiaj, jak powiedziałam, jest prywatnym folwarkiem Prawa i Sprawiedliwości – mówiła.
Zaraz potem wskazała jednak na zasadniczą wątpliwość:
– Z drugiej strony oczywiście nie znamy idei, z którą dr Maciej Berek ma trafić do Trybunału Konstytucyjnego, co też utrudnia nam ocenę tej sytuacji – stwierdziła.
Słowa Hennig-Kloski pokazują również problem z wcześniejszymi konsultacjami wewnątrz większości rządzącej. Minister przyznała wprost, że sprawa kandydatury Berka nie została uzgodniona z jej klubem:
– Ta kwestia nie była konsultowana. Jesteśmy z panem premierem umówieni na kolejne spotkanie, gdzie mamy między innymi o tym porozmawiać. Natomiast ta kwestia nie była konsultowana z klubem Unii Centrum – powiedziała.
Wcześniej Hennig-Kloska także informowała publicznie, że kandydatura nie została skonsultowana z koalicjantami. Podkreślała przy tym, że sama przez lata protestowała przeciwko przechodzeniu osób ze świata polityki do Trybunału Konstytucyjnego.
Ostateczne stanowisko ma zostać wypracowane dopiero przez klub parlamentarny. Hennig-Kloska zapowiedziała również spotkanie z samym Berkiem:
– Będziemy rozmawiać. Ja sama decyzji co do poparcia nie będę podejmować. W przyszłym tygodniu zbiera się klub parlamentarny Unii Centrum. Będziemy na klubie dyskutować. Na pewno spotkamy się z panem ministrem, który jest już kandydatem, bo jego kandydatura oficjalnie została w Sejmie złożona. Na pewno nie odmówimy mu spotkania – powiedziała.
Źródło: Republika, rmf24.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Katecheci, rodzice i biskupi murem za katechezą w polskich szkołach. Nowackiej puściły nerwy!
Tumanowicz w Republice o Berku: "Nie będziemy popierać polityka do Trybunału Konstytucyjnego"
SPRAWDŹ TO!
Giertych ujawnia swoją rolę w aferze Zondacrypto. „Od maja jestem obrońcą Krala”