Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
19:02 Zaginiony w trakcie II wojny światowej „Portret młodej dziewczyny” pędzla Toona Keldera ze słynnej kolekcji Jacques'a Goudstikkera odnaleziono w domu rodziny holenderskiego faszysty, generała Hendrika Seyffardta – podała agencja AFP
18:11 W strzelaninie w Nicei, na południu Francji, zginęły w poniedziałek dwie osoby, a trzy zostały ranne - poinformowała prokuratura
16:12 Prezydent Karol Nawrocki zawetował dwie ustawy: likwidującą Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz o kształtowaniu ustroju rolnego
15:51 Polski Związek Piłki Nożnej planuje stworzyć grupę roboczą, która zajmie się przygotowaniem reformy wprowadzającej obowiązkowy limit Polaków w kadrach klubów ligowych
15:11 Ministerstwo Infrastruktury prowadzi analizy dotyczące budowy metra w największych polskich miastach - poinformował w poniedziałek szef resortu Dariusz Klimczak
14:56 Polski kapitan statku MV Hondius: to były niezwykle ciężkie tygodnie
14:15 Polska: IMGW ostrzegł przed burzami w 14 województwach i opadami deszczu na południu kraju
13:38 Warmińsko-mazurskie: Prokuratorskie śledztwo po pożarze, w którym zginęły dwie osoby
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl, tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Klub “Gazety Polskiej” Dzierżoniów zaprasza na spotkanie z europoseł Anną Zalewską i senatorem Aleksandrem Szwedem 14 maja o godz. 17:00 w Miejskim Centrum Kultury przy ul. Złotostockiej 27 w Kamieńcu Ząbkowickim
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kędzierzyn Koźle zaprasza na spotkanie z red. TV Republika Jakubem Maciejewskim 14 maja, godz. 18:00. Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim. 14 maja, godz. 19:00. Dom parafialny przy Kościele pw. Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Skarżysko-Kamienna zaprasza na Majówkę Patriotyczną 15 maja, godz. 16:00 Spotykamy się pod Figurą Matki Bożej Majków/Michałów
Wydarzenia Kluby Gazety Polskiej i Wolni Polacy, zapraszają na Różaniec za Ojczyznę i w obronie krzyża - 14 maja, godz. 19:00, Lubin - Rynek - Pomnik Solidarności
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Słupsk i Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z Posłami Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem, 16 maja, godz. 14:30 Uniwersytet Pomorski budynek K2, ul. Kozietulskiego 7, Słupsk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z dr. Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem 16 maja, godz. 15:00 Aula Tygodnika "Niedziela" ul. 3 Maja 12, Częstochowa
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Lębork i Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z Posłami Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem 16 maja, godz. 17:30. Stacja Kultura, ul. Dworcowa 8, Lębork
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. J. Olszewskiego zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem 17 maja, godz. 18:00 RESTAURACJA PIEROSZKI.PL ul. Wiśniowieckiego 57, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem 18 maja, godz. 18:00 ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenia Klub Gazety Polskiej w Czarnem zaprasza na spotkanie otwarte z Posłem Michałem Kowalskim w dniu 19 maja 2026 r. na godz. 18.00. do Wyczech, Gmina Czarne, Filia Biblioteki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na spotkanie Ministrem Adamem Andruszkiewiczem 19 maja, godz. 18:00 Aula I LO w Łukowie ul. Wyszyńskiego 41
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łomża zaprasza na spotkanie z posłem Dariuszem Piontkowskim 21 maja, godz. 17:00. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ostróda zaprasza na V Piknik Patriotyczny. 23 maja, godz. 11:00 Przystanek Piławki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Chełm zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 25 maja, godz. 17:00 CHEŁMSKA BIBLIOTEKA PUBLICZNA UL. PARTYZANTÓW 40, CHEŁM
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Ostrowiec Świętokrzyski i poseł Andrzej Kryj zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim 25 maja, godz. 17:00 Aula nr II ANS ul. Akademicka 12, Ostrowiec Św

Lubelski radny PiS Tomasz Gontarz przeznaczył dietę na udostępnienie danych o cenach nieruchomości

Źródło: Portal X (@TGontarz), kolaż własny

Ukryte ceny transakcyjne mieszkań od lat sprzyjały deweloperom, pozostawiając kupujących w nierównej pozycji negocjacyjnej. Teraz jednak, za sprawą odważnej inicjatywy samorządowca z Lublina oraz rosnącej presji społecznej, zasłona tajemnicy zaczyna opadać. W dobie narastającego kryzysu mieszkaniowego coraz głośniej mówi się o konieczności pełnej jawności cen – tak, by każdy Polak wiedział, ile naprawdę kosztuje wymarzone „M”. Historia z Lublina, gdzie radny miejski przekazał własne środki na ujawnienie danych z Rejestru Cen Nieruchomości, staje się symbolem walki o uczciwy rynek i może zapoczątkować szersze zmiany w całym kraju.

Radny ujawnia prawdziwe ceny mieszkań w Lublinie

Niecodzienny krok podjął Tomasz Gontarz – radny miejski Lublina z klubu Prawo i Sprawiedliwość. Całą swoją wrześniową dietę radnego przeznaczył on na wykupienie danych z Rejestru Cen Nieruchomości (RCN) dla Lublina. Dzięki temu posunięciu pozyskano oficjalne informacje o rzeczywistych cenach, po jakich zawierano transakcje nieruchomości w mieście. Gontarz przekazał te dane społecznej inicjatywie Deweloperuch, która błyskawicznie udostępniła je na interaktywnej mapie w serwisie deweloperuch.pl. Efekt? Mieszkańcy Lublina zyskali darmowy dostęp do faktycznych cen sprzedaży mieszkań, co pozwala im sprawdzić, ile płacili inni za podobne lokale w okolicy, wzmacniając ich pozycję przy rozmowach z deweloperami i chroniąc przed przepłacaniem.

Gontarz tłumaczy, że zależało mu, aby Lublinianie zyskali narzędzie przy podejmowaniu jednej z najważniejszych decyzji życiowych – zakupu mieszkania. Wskazuje przy tym, iż deweloperzy latami ukrywali prawdziwe kwoty transakcji, co sztucznie napędzało spekulacje i windowało ceny. Upublicznienie danych z RCN postrzega on jako krok ku bardziej uczciwemu rynkowi, na którym wszyscy mają równe szanse negocjacyjne. Radny podkreśla, że jawny rejestr cen to potężne wsparcie nie tylko dla planujących zakup – którzy mogą twardo negocjować stawki – ale i dla tych, którzy już kupili mieszkanie, by zweryfikować, czy nie przepłacili.

Jawny Rejestr Cen Nieruchomości to nieocenione narzędzie dla mieszkańców Lublina planujących zakup mieszkania. Dzięki niemu mogą lepiej negocjować z deweloperami, aby obniżyć cenę. Pomaga też tym, którzy już kupili mieszkanie, zweryfikować, czy nie przepłacili. Wiele rodzin zaciąga kredyty na 20 czy 30 lat – mają prawo wiedzieć, ile zapłacił sąsiad za podobne lokum – podkreśla lubelski radny Tomasz Gontarz (PiS).

W mieście, gdzie średnia cena ofertowa mieszkania przekracza 10 tys. zł za metr kwadratowy, a wiele rodzin zaciąga kredyty na 20 czy 30 lat, możliwość poznania realnych cen transakcyjnych stanowi prawdziwą rewolucję. Gontarz przytacza przykład dwóch mieszkań w tym samym bloku przy ul. Dożynkowej – we wrześniu 2024 r. jedno sprzedano za 170 tys. zł, podczas gdy identyczny metraż w listopadzie kosztował już 360 tys. zł. Tak drastyczna dysproporcja obnaża, jak bardzo brak przejrzystości sprzyja chaosowi cenowemu i potencjalnym nadużyciom. Publiczny wgląd w RCN pozwala takie anomalie wychwycić i wykorzystać jako mocny argument przy negocjacjach cenowych. Nie bez powodu Gontarz mówi o końcu „ery tajnych cen” – bo to właśnie oznacza wyrównanie szans między deweloperem a zwykłym Kowalskim.

Jawność cen lekarstwem na spekulacje i asymetrię informacji

Polski kryzys mieszkaniowy ma wiele wymiarów. Szacuje się, że w kraju wciąż brakuje od 1,5 do nawet 2 milionów mieszkań, co oznacza ogromny popyt przewyższający podaż. Mimo że deweloperzy budują rekordowe liczby lokali, ceny utrzymują się na bardzo wysokim poziomie. W takim układzie brak przejrzystości cenowej dodatkowo pogarsza sytuację kupujących, pozostawiając ich niemal bezbronnymi wobec dyktatu rynku sprzedającego.

Sprawa lubelskiego radnego wpisuje się w szerszy ogólnopolski trend działań na rzecz przejrzystości na rynku nieruchomości. Przez lata brak łatwego dostępu do danych o rzeczywistych cenach mieszkań dawał przewagę sprzedającym – głównie deweloperom – nad kupującymi. Ci pierwsi dysponowali wiedzą o szczegółach transakcji i faktycznych stawkach, podczas gdy przeciętny nabywca musiał bazować na często zawyżonych cenach ofertowych z ogłoszeń. Taka informacyjna „czarna dziura” napędzała zjawiska pokroju patodeweloperki – sprzedaży lokali po skrajnie wysokich stawkach lub wątpliwej jakości – oraz sprzyjała rozmaitym manipulacjom cenowym. Utajnianie realnych cen transakcyjnych utrudniało też ocenę, czy rynek nie wszedł w fazę bańki spekulacyjnej, pozwalając windować stawki bez odniesienia do faktycznej wartości mieszkań.

W rezultacie wielu Polaków, zwłaszcza młodych rodzin, podejmowało decyzje o wieloletnich kredytach hipotecznych niejako po omacku, bazując na niepełnej wiedzy o rynku. Nic dziwnego, że transparentność stała się hasłem kluczowym w debacie o kryzysie mieszkaniowym. Gdy ceny mieszkań biły rekordy, coraz donośniej domagano się systemowych zmian zapewniających jawność cen. Warto dodać, że według danych Eurostatu w latach 2010–2025 ceny mieszkań w Polsce wzrosły aż o 104%, podczas gdy średnia dla krajów UE wyniosła niespełna 53%. Mimo rosnących płac w tym okresie, tak drastyczny skok cen sprawił, że wielu rodzinom coraz trudniej pozwolić sobie na własne lokum. Nie brak głosów, że powszechnie dostępny RCN pomógłby śledzić rzeczywiste trendy cenowe, urealnić wyceny i ostudzić czysto spekulacyjne zapędy.

Należy dodać, że choć państwo od dawna gromadzi te informacje w ramach Rejestru Cen Nieruchomości, to dostęp do nich przez lata był praktycznie poza zasięgiem zwykłych obywateli. By uzyskać wgląd w konkretną cenę z aktu notarialnego, trzeba było wystąpić z formalnym wnioskiem do starostwa powiatowego i wnieść opłatę skarbową – niewiele osób decydowało się na tak czasochłonny i kosztowny krokmoney.pl. W efekcie rzeczywiste stawki transakcyjne pozostawały w zamkniętym urzędowym rejestrze, dostępne głównie dla profesjonalistów, takich jak rzeczoznawcy majątkowi, a dla większości kupujących były tajemnicą. To także kwestia zwykłej sprawiedliwości: skoro obywatel, kupując mieszkanie, ryzykuje dorobek życia, powinien mieć prawo znać prawdę o cenach na rynku.

Oddolna presja społeczna w walce o transparentność

Sukces takich działań, jak w Lublinie czy Olsztynie, szybko rozniósł się po kraju. W mediach społecznościowych pojawiły się apele, by również samorządowcy i parlamentarzyści z innych regionów sfinansowali wykup danych RCN dla swoich miejscowości, idąc w ślady radnego Gontarza i posła Cieszyńskiego. Idea jawności cen przerodziła się w ten sposób w obywatelską „sztafetę” transparentności, wywierającą coraz większą presję na samorządy w całej Polsce.

Oddolna presja zaczęła przynosić efekty jeszcze zanim rządowe rozwiązania weszły w życie. W Olsztynie opublikowanie danych z RCN wyceniono na 3,6 tys. zł – dostęp do nich postanowił sfinansować poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Cieszyński (były minister cyfryzacji). Dzięki jego wpłacie do tamtejszego urzędu miasta Deweloperuch natychmiast udostępnił olsztyńskie dane, a aktywiści podziękowali parlamentarzyście za ten gest w mediach społecznościowych

Społeczna inicjatywa wywarła presję na decydentów, udowadniając zarazem, że technicznie „da się” udostępnić te dane już teraz – nie za dwa lata. Jednocześnie eksperci zauważają, że choć Deweloperuch daje szybkie efekty, to państwowy system docelowo zapewni pełniejszą wiarygodność i jednolity standard danych. Nie zmienia to faktu, że ruch obywatelski odegrał istotną rolę: pokazał ogromne zapotrzebowanie na jawność i przyspieszył działania władz na rzecz transparentności rynku.

Koniec tajemnic cenowych – od regulacji do nowej rzeczywistości

Nacisk społeczny zbiegł się w czasie z działaniami legislacyjnymi. We wrześniu br. Sejm niemal jednogłośnie opowiedział się za pełnym uwolnieniem Rejestru Cen Nieruchomości – 425 posłów zagłosowało za zniesieniem opłat za dostęp do tych danych, nikt nie był przeciw. Oznacza to, że już wkrótce każdy zainteresowany będzie mógł bezpłatnie sprawdzić w publicznym rejestrze, po ile faktycznie sprzedano mieszkania i domy w całej Polsce. Nowelizacja Prawa geodezyjnego i kartograficznego, która to umożliwia, została uchwalona i czeka na wejście w życie wiosną 2026 roku.

Co więcej, od 11 września br. obowiązują już przepisy nakładające na deweloperów obowiązek publikowania cen ofertowych wszystkich sprzedawanych lokali – wraz z kosztami miejsc postojowych, komórek lokatorskich i innych opłat, które musi ponieść kupujący. To ważny krok ku przejrzystości, lecz dotyczy jedynie cen ofertowych. Prawdziwą rewolucją będzie dopiero upublicznienie cen transakcyjnych z RCN, które pokazują, ile strony faktycznie płacą i otrzymują przy finalizacji umów.

Przyjęta ustawa znosząca opłaty za RCN kończy wieloletnią anomalię, w której obywatele musieli uiszczać opłaty za dostęp do informacji o cenach na własnym rynku. Dla samorządów oznacza to co prawda utratę około 8 milionów złotych rocznie dochodów (średnio ~20 tys. zł na powiat) związanych z opłatami RCN. Posłowie PiS proponowali zapewnienie gminom rekompensaty za te utracone wpływy, jednak poprawka w tej sprawie została odrzucona głosami większości sejmowej.

Mimo tych kontrowersji koszty jawności wydają się niewielkie w porównaniu z potencjalnymi korzyściami. Dla porównania, uruchomienie państwowego Portalu Danych o Obrocie Mieszkaniami (DOM) oszacowano na ponad 21–26 mln zł w pierwszych dwóch latach, a jego utrzymanie ma kosztować 4–5,7 mln zł rocznie. Portal DOM – projektowany od lat i planowany do pełnego wdrożenia najwcześniej w 2027 r. – ma być centralną bazą prowadzoną przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Obejmie on zarówno rynek pierwotny, jak i wtórny, z niemal bieżącą aktualizacją danych z aktów notarialnych i od deweloperów, udostępniając wyniki w formie raportów i interaktywnych map. W przyszłości możliwe jest też rozszerzenie Portalu DOM o informacje z rynku najmu – na wzór rozwiązań stosowanych w Hiszpanii. To ambitne, lecz kosztowne przedsięwzięcie.

Tymczasem inicjatywa społeczna pokazała, że pewne rezultaty można osiągnąć szybciej i o wiele taniej. Obie ścieżki – rządowa i obywatelska – w gruncie rzeczy się uzupełniają. Państwowy Portal DOM zapewni jednolite, zweryfikowane dane z urzędu, zaś oddolne projekty typu Deweloperuch już teraz zwiększają presję na przejrzystość i pomagają tysiącom obywateli lepiej zorientować się w realiach rynku.

Warto zauważyć, że przedstawiciele branży deweloperskiej również popierają ideę większej transparentności, choć studzą oczekiwania co do spadku cen. Zwracają uwagę, że ceny mieszkań zależą głównie od kosztów budowy i gruntów, a nie od samej informacji, więc jawność nie spowoduje automatycznego załamania stawek. Niemniej pełna otwartość wymusi bardziej uczciwą rywalizację o klienta i wyższą jakość obsługi – bo przy wszystkich kartach na stole kupujący będą baczniej analizować, za co płacą.

Polski rynek nieruchomości stoi więc u progu nowej ery jawności. Dzięki determinacji społeczników i działaniom odpowiedzialnych polityków kończy się czas cen skrywanych po szufladach akt notarialnych. Nabywcy mieszkań – od Lublina po największe metropolie – zyskują wreszcie oręż w postaci rzetelnej informacji. A deweloperzy muszą przygotować się na to, że klient przychodzi na rozmowy z konkretnymi danymi w ręku, świadomy ile warte są cztery kąty, o które się targuje. To zdrowa zmiana, która może ostudzić rozgrzany rynek i przywrócić mu równowagę. Jawność cen mieszkań, jeszcze niedawno postulat garstki aktywistów, staje się faktem – z korzyścią dla wszystkich uczciwych uczestników rynku.

 

Źródło: Tomasz Gontarz (Portal X), Eurostat, Olsztyn.com.pl, Lublin 24.pl, Portal TV Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X