Były prezydent powiedział, co myśli o rzekomej próbie zamachu na Tuska
Były prezydent Andrzej Duda skrytykował sposób nagłośnienia informacji o zatrzymaniu mężczyzny podejrzewanego o przygotowywanie ataku na Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza. W rozmowie z Polsat News zasugerował, że sprawa może odwracać uwagę od problemów rządu związanych z bezpieczeństwem w szkołach.
Duda odniósł się do doniesień, które pojawiły się w niedzielę i dotyczyły potencjalnego zagrożenia dla premiera oraz wicepremiera. Służby uznały sprawę za na tyle poważną, że zorganizowano pilne spotkanie z udziałem przedstawicieli policji, służb specjalnych i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Jeszcze tego samego dnia zatrzymano mężczyznę podejrzewanego o planowanie zamachu.
Były prezydent przypomniał również, że podczas sprawowania urzędu niemal każdego dnia otrzymywał różnego rodzaju groźby, w tym te dotyczące pozbawienia go życia. Jak wyjaśnił, tego rodzaju sygnały były weryfikowane przez Służbę Ochrony Państwa.
Jednocześnie Duda wyraził wątpliwości dotyczące sposobu przedstawienia opinii publicznej informacji o zagrożeniu dla obecnego szefa rządu i jego zastępcy. Jego zdaniem nagłośnienie sprawy może mieć związek z trudnościami, z jakimi rząd mierzy się w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa uczniom.
Mnie to troszeczkę wygląda tak, jak gdyby pan premier miał problemy z zapewnieniem bezpieczeństwa w szkołach, w związku z czym nagle ogłoszono, że sam jest w niebezpieczeństwie — stwierdził były prezydent w rozmowie z Polsat News.
Źródło: Republika, Polsat News
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X