Dr Mateusz Szpytma ma szanse na poparcie Sejmu na szefa IPN [SONDA]
PiS, Konfederacja i PSL nie wykluczają poparcia kandydatury Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa IPN. Oznacza to, że kandydat Kolegium IPN, ma szansę na wybór w Sejmie. Zdaniem polityków KO poparcie PSL dla Szpytmy byłoby "poważnym zgrzytem koalicyjnym".
Kolegium IPN rekomendowało we wtorek wiceprezesa Instytutu dra Mateusza Szpytmę na stanowisko prezesa. Prezesa IPN wybiera Sejm za zgodą Senatu.
W przeciwieństwie do Karola Polejowskiego, który obecnie kieruje pracami IPN, a który nie uzyskał sejmowego poparcia w listopadzie ub. roku, nowy kandydat Kolegium IPN ma pewne szanse na wybór. Za Polejowskim głosowali w listopadzie tylko PiS i Konfederacja.
Poparcie PiS niemal pewne
Na razie parlamentarzyści różnych klubów nie składają wiążących deklaracji, bo formalne decyzje o sposobnie głosowania jeszcze nie zapadły. Jednak jak wynika z deklaracji posłów, Szpytma oprócz głosów PiS i Konfederacji mógłby liczyć na poparcie PSL.
Poparcie PiS dla Szpytmy jest niemal pewne. - Mogę powiedzieć, że na pewno stanowisko prezesa IPN powinno zostać obsadzone, a obecna koalicja rządząca odrzuciła świetnego kandydata, pana profesora Polejowskiego, wybitnego historyka. Tym razem Kolegium IPN zdecydowało o panu doktorze Szpytmie. Mam o nim bardzo dobre zdanie. Uważam, że to jest wysokiej klasy specjalista - powiedział PAP Andrzej Śliwka (PiS). - Będziemy w PiS o tej kandydaturze dyskutowali, ale sam mogę o panu Szpytmie wypowiedzieć się w samych superlatywach, mam też duże zaufanie do kolegium IPN w tym zakresie - dodał.
Konfederacja raczej "za"
Konfederacja też nie wyklucza poparcia, ale dopiero po ewentualnym spotkaniu z kandydatem. - Każdy, kto kandyduje na określone stanowisko, jeśli chce głosów Konfederacji, będzie miał szanse, żeby nas do siebie przekonać - zaznaczył Witold Tumanowicz (Konfederacja).
Najważniejsze podczas głosowania nad kandydaturą Szpytmy będzie stanowisko PSL, które jest częścią koalicji rządowej. Oficjalnie parlamentarzyści PSL nie chcą składać żadnych deklaracji. - Na pewno w kwestii tej kandydatury będziemy podejmować dyskusję w klubie. W ramach działalności PSL rzeczywiście utrzymywane były kontakty z tym kandydatem, natomiast nie czuję się upoważniona, żeby powiedzieć, czy będzie dla niego poparcie - powiedziała PAP posłanka Urszula Nowogórska (PSL).
Inny poseł PSL, pragnący zachować anonimowość, przyznał w rozmowie z PAP, że ludowcy bardzo pozytywnie oceniają Szpytmę i byliby w stanie go poprzeć. - Przecież w końcu jakiegoś prezesa IPN trzeba wybrać - podkreślił. Kolejny poseł PSL, również pragnący zachować anonimowość oświadczył, że są duże szanse na poparcie przez ludowców Szpytmy w Sejmie, choć problem może być w Senacie, gdzie PiS nawet z całym klubem Trzecia Droga, w którym są senatorowie PSL, nie ma większości.
Bez niespodzianek: KO przeciw
Zaś klub Koalicji Obywatelskiej, który ma najwięcej senatorów, raczej nie poprze Szpytmy ani w Sejmie, ani w Senacie. Parlamentarzyści KO negatywnie oceniają też ewentualne poparcie kandydata Kolegium IPN przez PSL.
Współpracował z PSL
Mateusz Szpytma był niegdyś bliskim współpracownikiem nieżyjącego prezesa IPN Janusza Kurtyki, a od 2016 r. pełni funkcję wiceprezesa. Zajmuje się m.in. historią ruchu ludowego. Jest znany z utworzenia Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, którą to placówką kierował w latach 2015-16.
Politycy PSL przyznają, że Szpytma zrobił wiele dla popularyzowania przez IPN historii ruchu ludowego. To również dzięki jego współpracy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich oraz przekazaniu przez IPN obszernej dokumentacji – jeszcze wówczas Adamowi Bodnarowi – możliwe było doprowadzenie w 2023 r. do wydania przez Sąd Najwyższy w ramach kasacji wyroku uniewinniającego Wincentego Witosa i innych działaczy ruchu ludowego skazanych w latach 1932–1933 w tzw. procesie brzeskim.
Zgodnie z ustawą o IPN prezesa Instytutu Pamięci powołuje i odwołuje Sejm zwykłą większością głosów, za zgodą Senatu, na wniosek Kolegium IPN, które zgłasza kandydata spoza swojego grona. Kadencja prezesa trwa pięć lat, licząc od dnia złożenia ślubowania.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X