Bryłka: "Dopchnąć kolanem" umowę mimo oporu Francji i Polski
Europoseł Anna Bryłka (Konfederacja) w Radiu Republika ostrzega, że Komisja Europejska łamie własne procedury przy ratyfikacji umowy UE-Mercosur, dzieląc ją na dwie części, by ominąć weto Francji i Polski: "to jest działanie na granicy prawa to jest złamanie procedur które Komisja sama wyznaczyła". Rada UE zatwierdziła umowę 9 stycznia 2026 r. kwalifikowaną większością (21:5, przeciw m.in. Polska i Francja), a podpisanie planowane jest na 17 stycznia w Paragwaju, mimo braku głosowania w Parlamencie Europejskim i masowych protestów rolników.
W poranku Radia Republika europoseł Anna Bryłka (Konfederacja) ostro skrytykowała proces ratyfikacji umowy handlowej UE z Mercosurem (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj), nazywając go testem autonomii decyzyjnej Komisji Europejskiej kosztem państw członkowskich.
Umowa z krajami Mercosur w ostatnich kilku dniach stała się generalnie najważniejszym tematem w parlamencie europejskim, a generalnie w Unii Europejskiej" – podkreśliła europoseł, wskazując na złamanie procedur przez Komisję.
Bryłka przypomniała kluczowe naruszenia: zakończenie negocjacji 6 grudnia 2024 r. mimo ostrzeżeń Francji ("Macron tam jeszcze do ostatniego do ostatniej chwili dzwonił do von der Leyen"), jednostronne podzielenie umowy na dwie części (handel + partnerstwo), by ominąć weto Francji, oraz plany podpisania umowy 17 stycznia 2026 r. w Ameryce Południowej bez uprzedniego głosowania w Parlamencie Europejskim.
Komisja Europejska wychodzi z założenia, że mandat który uzyskała od Rady Unii Europejskiej właśnie tego dziewiątego stycznia jest wystarczający do tego żeby w najbliższą sobotę siedemnastego stycznia podpisać tę umowę – wyjaśniła.
Europoseł poinformowała o działaniach frakcji Patriots for Europe (w tym Konfederacji): w listopadzie 2025 r. złożono wniosek do przewodniczącej Metsoli o opinię TSUE ws. zgodności umowy z traktatami (odrzucony wówczas, ale po stanowisku Rady ma być głosowany na najbliższej sesji), oraz wniosek o wotum nieufności wobec Komisji za przekroczenie kompetencji.
Uważamy, że Komisja po prostu działa poza swoim mandatem przy ratyfikacji tej umowy i chce ją po prostu jak najszybciej dopchnąć kolanem – stwierdziła Bryłka.
Parlament Europejski jest podzielony pół na pół, a Bryłka alarmuje o możliwym głosowaniu niejawnym. Podkreśliła, że opór to nie tylko gest, że "trzeba korzystać ze wszystkich narzędzi i walczyć do końca wszelkimi "możliwymi sposobami". W ostatni weekend masowe protesty rolników w Hiszpanii, Włoszech i Francji (gdzie sprawa stała się narodową) – "we Francji nie ma dnia żeby nie było protestu rolników". Bryłka ostrzega przed skumulowanymi skutkami umów handlowych (Mercosur, Indie, USA, Ukraina):
To jest powolna likwidacja polskich i europejskich gospodarstw rolnych; za dziesięć, piętnaście, dwadzieścia lat obudzimy się, że nie mamy zagwarantowanej suwerenności żywnościowej, że jesteśmy uzależnieni od importu żywności.
Podkreśliła brak klauzul lustrzanych i nieuczciwą konkurencję:
Nasz region i Polska jest w dużo większym stopniu dotknięta tym masowym importem.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X