Awantura o imprezę techno w pałacu w Wilanowie
Na terenie Pałacu w Wilanowie odbyła się impreza techno na 7 tys. osób. Wywołało to powszechne oburzenie a gromy poleciały na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który wydał odpowiednie zgody na jej przeprowadzenie. Już po imprezie okazało się jednak, że głosy sprzeciwu wobec jej odbycia były zasadne - dziedziniec zabytku został zniszczony.
Myliłby się jednak ten kto uważa, że problemem był na przykład nadmierny hałas dla pobliskich mieszkańców. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zaalarmowała, że organizator nie wystąpił o wszystkie wymagane zgody. Problemem okazuje się szczyt okresu lęgowego zwierząt obecnych na terenie zespołu pałacowo-parkowego w Wilanowie.
Warszawa w szczycie sezonu lęgowego robi imprezę techno na terenie Pałacu w Wilanowie. Pierwsza gwiazda obecna na tym wydarzeniu bije się w piersi. Ale już się stało. Kto na to pozwolił i dlaczego, Rafale Trzaskowski?
— oburzyła się na platformie X Agnieszka Gozdyra, lewicowa dziennikarka Polsat News.
Po imprezie pojawiły się informacje o zniszczeniu dziedzińca Pałacu w Wilanowie.
Zabytkowy teren Pałacu w Wilanowie wygląda tak oto po imprezie techno. Przeklejam post Beaty Chmiel i pytam minister kultury Martę Cienkowską, jak to się stało. Co przyszło do głowy dyrektorowi Muzeum Pawłowi Jaskanisowi i mazowieckiemu konserwatorowi zabytków p. Dawidowiczowi?
— pytała Gozdyra.
Źródło: Republika,
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X