Polska nie miała kolonii, ale powinna się wstydzić swojego... kolonialnego myślenia

Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie otworzyło wystawę "Wybielanie". Co ciekawe, chociaż Polska nie miała kolonii – to, zdaniem jej organizatorów – także powinna uderzyć się w pierś! Internauci mają też kilka innych ciekawych pomysłów.
"Kolonialny ślad"
Jak czytamy na stronie muzeum - „wystawa czasowa <Wybielanie> jest autokrytycznym spojrzeniem Muzeum na swoją przeszłość. Jej celem jest ukazanie kolonialnych schematów oraz próba zmierzenia się z nimi – to ważne zadania instytucji znajdującej się w kraju, który starał się realizować swoje kolonialne ambicje, będąc zarazem przedmiotem wewnętrznej kolonizacji europejskiej. Tytuł wystawy nawiązuje do mitu <kolonialnej niewinności> Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej.
Funkcjonowanie Polaków w kolonialnym systemie wiązało się między innymi z naśladowaniem imperialnych wzorców. Próbowali oni zaznaczyć swoje miejsce w zachodniej kulturze i potwierdzić swoją przynależność do tzw. „cywilizacji białego człowieka”. Aby ugruntować swoją pozycję, należało m.in. zdefiniować Czarnych jako odmiennych, czy wręcz obcych. Służyły temu naukowe i muzealne praktyki, które opierały się na egzotyzacji oraz wartościowaniu cywilizacji pozaeuropejskich jako słabiej rozwiniętych.
Kolonialne ślady widzimy zarówno w sposobach prowadzenia badań, organizowania ekspedycji, pozyskiwania obiektów do muzealnych kolekcji, jak i tworzenia wizualnych reprezentacji rasy za pomocą medium fotografii.”
Państwowe Muzeum Etnograficzne będzie nas uczyć jak to źli Polacy kolonizowali Afrykę na równi ze złym Zachodem
o- napisał Jakub Dobromilski.
To się czyta jak jeden wielki żart primaaprilisowy. Muzeum Etnograficzne w Warszawie organizuje wystawę, która chce „podważyć mit o rzekomej kolonialnej niewinności Polski”. Program powstał „we współpracy z mieszkańcami Afryki żyjącymi w Warszawie”
- ocenił Adam Gwiazda.
To doprawdy szokujące, że w XIX wieku robiono zdjęcia Czarnym i zdefiniowano ich jako odmiennych, czy wręcz obcych. I jeszcze wartościowano Afrykę jako gorzej rozwiniętą! Szok i niedowierzanie. Całe szczęście, że znaleziono coś, czym możemy się obwinić, bo dawno niczego nowego nie było. Myślę, że powinniśmy czym prędzej wdrożyć klękanie przed meczami w ramach akcji "Black lives matter".
- zaznaczył Krzysztof Stanowski.
Śmiało możemy uznać wydarzenia tego typu, jako element polskiego wariantu ideologii woke, której wyrazem był m.in afroamerykański ruch Black Lives Matter, założony po śmierci kryminalisty George’a Floyda. To próba wciśnięcia białym ludziom poczucia winy i rzekomej konieczności wynagrodzenia czarnoskórym dziejowej niesprawiedliwości. Te postulaty są kuriozalne nawet w społeczeństwach z przeszłością kolonialną lub niewolniczą. Co jednak trzeba mieć w głowie, aby próbować wciskać taki kit w Polsce?
- napisał Paweł Usiądek.
Dotychczas jednym głównych z argumentów w rozmowach z politykami z Afryki (żeby np. nie angażowali się w rosyjską dezinformację albo nie wysyłali tutaj migrantów na wschodnią granicę) było to, że nie byliśmy kolonizatorami. Co za samobój...
- podkreślił Aleksander Olech.
Źródło: Republika/X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X