Europa oficjalnie przedkłada islam nad własną tradycję chrześcijańską
18 lutego 2026 roku zaczął się jednocześnie Wielki Post (początek 40-dniowego okresu pokuty i przygotowania do Wielkanocy w chrześcijaństwie) oraz święty miesiąc Ramadán dla muzułmanów. Europejscy politycy masowo składali publiczne życzenia tylko tej drugiej społeczności. Rządy i przywódcy w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Niemczech i innych krajach ostentacyjnie milczeli o kluczowym dniu chrześcijańskim, jednocześnie entuzjastycznie witając Ramadan.
Zdaniem krytyków to kolejny dowód na przyspieszoną islamizację kulturową Europy i marginalizację własnej tradycji.
W środę 18 lutego 2026 roku zbiegły się dwie ważne daty religijne: Środa Popielcowa rozpoczynająca Wielki Post – okres pokuty, postu i przygotowania do Świąt Wielkanocnych w tradycji chrześcijańskiej, będącej fundamentem europejskiej cywilizacji – oraz początek Ramadanu, miesiąca postu i modlitwy w islamie.
Pomimo tej symbolicznej koincydencji, politycy europejscy niemal jednogłośnie wybrali jedną stronę.
W Hiszpanii minister Felix Bolaños opublikował w mediach społecznościowych wiadomość:
Życzymy całej społeczności muzułmańskiej w Hiszpanii szczęśliwego miesiąca #Ramadan. Ramadan Mubarak! - całkowicie pomijając początek Wielkiego Postu i Środę Popielcową.
Podobny obraz widać w całej Europie Zachodniej. W Wielkiej Brytanii król Karol III wystosował długie i ciepłe życzenia dla muzułmanów z okazji Ramadanu, nie wspominając ani słowem o Środzie Popielcowej – mimo że anglikanizm jest oficjalną religią państwową. Premier Keir Starmer również życzył muzułmańskim społecznościom „świętego, pokojowego i błogosławionego miesiąca”, pomijając chrześcijan.
W Niemczech kanclerz Friedrich Merz (CDU) zamieścił na Instagramie hasło „Ramadan Mubarak”, nie wspominając o 43 milionach chrześcijan w kraju. Także SPD konsekwentnie ignoruje Środę Popielcową, za to regularnie gratuluje muzułmanom. We Frankfurcie władze miejskie wydały w tym roku 75 000 euro na oświetlenie ramadanowe (z puli 100 000 euro), a burmistrz Zielonych Nargess Eskandari-Grünberg stwierdziła, że takie iluminacje czynią życie muzułmańskie „nieodłączną częścią miasta”.
W Belgii (Zele) i Holandii (Utrecht) samorządy i policja aktywnie wspierają dekoracje i wydarzenia ramadanowe (w tym publiczne iftary), co – zdaniem krytyków – narusza zasadę świeckości państwa. Laicyzm w dzisiejszej Europie stosuje się niemal wyłącznie wobec chrześcijaństwa, zwłaszcza katolicyzmu – podczas gdy islam otrzymuje coraz szersze instytucjonalne wsparcie i promocję.
Komentatorzy, widzą w tym nie tylko kurtuazję wobec mniejszości, ale celowe wywyższanie obcej kultury kosztem własnej tożsamości, co przyspiesza proces islamizacji Starego Kontynentu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X