Jachira krytykowana we własnej partii. „Jak się jest posłanką, to nie youtuberem”

Artykuł
Fot. Twitter/Klaudia Jachira

O Klaudii Jachirze znów jest głośno, po tym jak pokazała ceny w sejmowej stołówce, w tym kompot za złotówkę. O zachowanie posłanki KO został zapytany jej klubowy kolega Tomasz Siemoniak.

- Była dyskusja w takim duchu, że pracownicy Sejmu, których jest tysiąc kilkaset i którzy wcale dużo nie zarabiają, poczuli się bardzo dotknięci. Powiedzieliśmy jej, żeby czasem zastanawiała się, czy nie działa w taki sposób, w którym pokazanie własnej wyższości moralnej na tle ceny kompotu za złotówkę jest zawsze roztropnym działaniem – skomentował wiceszef PO w Radiu ZET.

Siemoniak dodał, że „posłanki i posłowie to nie są łasuchy, chcący pić kompoty za złotówkę". - Trzeba rozumieć swoją rolę. Jak się jest posłanką, to nie jest się youtuberem, który chce szokować itd. – ocenił.

– Ma pewnie dobre intencje, ale czasami to źle wychodzi. Myślę, że bardziej powinna myśleć o zespole i efekcie dla całości tego, co robi. Czasem mamy wrażenie, że indywidualna sława czy liczba lajków bywa dla niej ważniejsza – podsumował Siemoniak.

Źródło: PAP, Radio Zet

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy