Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
Ważne Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 01.10 (czwartek) modlitwa różańcowa w intencji Ojczyzny
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
21:03 Ukraina: prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował o wyzwoleniu 176 km kwadratowych okupowanych terytoriów
20:37 Francja: przemytnicy winni śmierci 31 migrantów w kanale La Manche skazani na kary do 10 lat więzienia
18:30 Sekretarz generalny NATO Mark Rutte o groźbach Putina: on chce nas podzielić i sprawić, byśmy przestali zwracać uwagę na Ukrainę i utrzymywać dla niej wsparcie
16:11 Rafał Bochenek: wydanie listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego to dowód, że nawet podporządkowany politycznie premierowi Donaldowi Tuskowi wymiar sprawiedliwości nie chce już dawać twarzy "politycznym nagonkom i dętym pseudozarzutom"
14:34 Podkarpackie: Prokurator Henryk W. zatrzymany na autostradzie A4; był pod wpływem alkoholu
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Powstał 569. Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra II (woj. dolnośląskie) oraz 570. Klub "Gazety Polskiej" Tuluza (Francja). Nastąpiła zmiana Przewodniczącego Klubu "Gazety Polskiej" Jelenia Góra
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Stowarzyszenie Solidarność Walcząca zaprasza 30 września na upamiętnienie 7 rocznicy śmierci Kornela Morawieckiego w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Osób Represjonowanych w Warszawie ul. Rakowiecka 37, godz 17.30
Wydarzenie Spotkanie klubu Gazety Polskiej w Iławie z Piotrem Matczukiem Iława ul. Niepodległości 13A Sala Konferencyjna Kino Pasja. 30.09.2026 Godz. 18.00
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" 2 października od godz. 14:00 ul. Kościuszki, okolice szkoły podstawowej nr. 5, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 2 października, godz. 17:00. Aula przy parafii WNMP w Bytomiu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" 4 października w godz. 9:00-13:00 na giełdzie w Mokrem koło Zamościa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kościerzyna zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem oraz Radnym Waldemarem Hetmańskim. 4 października, godz. 14:00. Restauracja Gryf, ul. Ogrodowa 1, Kościerzyna
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na manifestację sprzeciwu wobec planowanego składowiska odpadów w kopalni soli w Kłodawie! 2 października godz. 12.00, parking przed wejściem do kopalni (na przeciwko sklepu firmowego)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie W dniach 2–4 października w Lourdes we Francji odbędzie się X Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej
Wydarzenie ROG zaprasza na spotkanie z dr Oskarem Kidą dot. sporu o Trybunał Konstytucyjny, 4.10 (niedziela), godz. 14:00, Sala konferencyjna Lubomierskiego Centrum Kultury, Plac Wolności 66a, Lubomierz - wejście obok kościoła

Wspomnienie o ś.p. Tadeuszu Buranowskim

Źródło: Wikipedia/ Exploti/ Domena publiczna

Dowiedziałem się o Jego istnieniu zanim spotkaliśmy się osobiście. W 1981 roku dla komunistycznej propagandy sączonej poprzez RTV i na łamach „Trybuny Robotniczej” w województwie Katowickim Tadeusz był uosobieniem istnego diabła wcielonego. W zgodnym przekazie władz PRL-u miał „dowodzić bojówką ekstremistów z Solidarności i KPN-u” by sterroryzować spokojnych towarzyszy poświęcających się chlubnej pracy socjalistycznej. Pogrzeb Tadeusza Buranowskiego odbędzie się w środę 1 czerwca o godz. 12.00 w Kościele pod wezwaniem św. Mateusza w Czeladzi ul. Powstańców Śląskich 34.

Dokładnie pamiętam reportaż w reżimowej telewizji mówiący o nielegalnym plakatowaniu i napaści, cytuję, bojówki Buranowskiego na… funkcjonariuszy MO!

Prawda była oczywiście odmienna, faktów, jako widzowie, rzecz jasna nie poznaliśmy, ale jedno wynikało z takiego komunikatu na pewno: przywódca jawnej „antysocjalistycznej bojówki” musiał być człowiekiem bardzo, ale to bardzo odważnym!

Osobiście zobaczyłem Tadeusza na katowickim rynku, gdy podczas „karnawału Solidarności” uruchomił pierwszy publiczny, tj. samochodowy punkt kolportażu prasy niezależnej, m.in. rozdając broszury o sowieckiej Zbrodni Katyńskiej. Szef regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność Andrzej Rozpłochowski utworzył (z pomocą niezmordowanych sióstr Kawalec) szeroką sieć kolportażu prasy i książek po zakładach pracy. Tadeusz poszedł jeszcze dalej i odważniej w morze „czerwonego kłamstwa” – jawnie wystawił punkt antykomunistycznej bibuły, ową nieprawomyślną „księgarnię na kółkach”, w samym sercu, jak się to wówczas mówiło, strategicznego województwa.

Na odpowiedź pachołków Moskwy nie trzeba było długo czekać: 20. października 1981 roku liczni eSBecy oraz funkcjonariusze MO postanowili zlikwidować wyspę wolnego słowa i zaatakowali punkt kolportażu bibuły na katowickim rynku. Napadnięty Tadeusz Buranowski dzielnie się opierał zamykając się w samochodzie, przez co zyskał trochę na czasie, na tyle by poprosić przechodniów o zawiadomienie Zarządu Regionu „Solidarności”. W końcu został wywleczony przez tajniaków, skopany, skuty i zawieziony na komendę milicji. Wieść o jego zatrzymaniu lotem błyskawicy obiegła region i w kilkanaście minut wielu działaczy zostało o tym powiadomionych „pocztą alarmową opozycji”; w ten sposób także i ja, 16. letni członek organizacji młodzieżowej KPN, zostałem ściągnięty na katowicki rynek. Tu uformował się spontaniczny wiec ludzi oburzonych bandycką napaścią „nieznanych sprawców” i likwidacją „ruchomej księgarni opozycji”. Komunikacja w centrum miasta została sparaliżowana, w efekcie masowo dołączali się kolejni przypadkowi mieszkańcy. Zgromadziło się około trzech tysięcy osób, którzy w pochodzie przeszli pod komendę MO zlokalizowaną na pobliskiej ulicy Pocztowej. Domagaliśmy się natychmiastowego uwolnienia Tadeusza Buranowskiego. Milicjanci nie chcieli rozmawiać i zabarykadowali się. Manifestanci zaczęli wznosić okrzyki „pachołki Moskwy”, uwolnić więźniów politycznych, dość cenzury! Doszło do pierwszych rozmów SB-ków z przedstawicielami Zarządu Regionu, jednak bez rezultatu, gdyż władzy chodziło rzekomo o „poważne przestępstwo kolportażu nielegalnych antyradzieckich wydawnictw”. Przyjechały milicyjne nyski ze wsparciem dla funkcjonariuszy. Zebrani zablokowali te samochody i gołymi rękami przewrócili „sukę” pod komisariatem tak, że stanęła na dachu „kołami do góry”. Tłum zaczął się coraz bardziej niecierpliwić i w ruch poszły kamienie, setki kamieni (zastanawiałem się potem skąd ludzie znaleźli tyle kostki brukowej na tej całkowicie wyasfaltowanej ulicy) – w efekcie po 10 minutach w komendzie nie pozostała ani jedna cała szyba… Ktoś zapowiedział spuszczenie benzyny z milicyjnych radiowozów grożąc ich podpaleniem.

W efekcie spanikowani SB-cy w kilka chwil wypuścili przetrzymywanego na innej komendzie Tadeusza Buranowskiego. Tak więc dzięki pomysłowości i determinacji Tadeusza stoczyliśmy, jako skrzyknięta grupa wsparcia zachęcona jego odwagą, tamtą pamiętną zwycięską batalię o wolne słowo.

Wtedy uzmysłowiliśmy sobie w Katowicach (nazywanych nieprzypadkowo Stalinogrodem) jaką siłą dysponuje zorganizowane społeczeństwo – a przy tym kompletną bezradność totalitarnej władzy.

Oczywiście ś.p. Tadeusz Buranowski ma nie tylko na koncie tę jedną, opisaną powyżej zasługę i historię.

Tadeusz urodził się na kresach wschodnich II Rzeczpospolitej, przyjechał z Borysławia do Gliwic w ramach ostatnich repatriacji. Pracował tam jako spawacz w Hutniczym Przedsiębiorstwie Remontowym. W pamiętnym Sierpniu 1980 roku uczestniczył w zwycięskim strajku w Hucie Katowice. Był założycielem i wiceprzewodniczącym Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w swoim HPR-ze. Od 1981 roku szefował Komisji Rewizyjnej Gliwickiej Delegatury MKZ Katowice. Dzięki nawiązaniu kontaktu z łódzką strukturą KPN (z A. Ostoją-Owsianym) wstąpił do Konfederacji Polski Niepodległej. W lipcu 1981 został wybrany przez Walne Zebranie Delegatów NSZZ „S” Regionu Śląsko-Dąbrowskiego do władz Zarządu Regionu na stanowisko członka Prezydium odpowiedzialnego za informację. Zorganizował wpierw zwyczajną grupę plakatującą miasta Śląska i Zagłębia z różnymi apelami Solidarności i opozycji. Przeszkolił również grupy działaczy KPN i Solidarności z innych regionów m.in. z Warszawy (z Komitetu Katyńskiego).

Mnie głęboko wryły się w pamięć wiszące na mieście w okresie „karnawału Solidarności” karykatury „niedźwiedzia”, tj. Breżniewa, z „Wolnego Związkowca”, oraz liczne plakaty na 17 września i 11 listopada 1981 roku, gdzie sierp i młot podawał sobie rękę ze swastyką. Władze systematycznie zrywały te plakaty, ale nie bardzo mogły nadążyć, a pomysłowy Tadek nakleił je dodatkowo na dworcach PKP na niezmywalne szkło wodne! Tysiące ludzi jadących pociągami czytało te strzępy gazetek ściennych i zamalowywane plakaty dosłownie z wypiekami na twarzy. Głód wolnego słowa znów pokazał swoją siłę. Wściekłość eSBeków, PZPR-owców i ORMO-wców nie miała granic. Stąd wynikała właśnie ta intensywna kampania szkalowania „bojówki Buranowskiego” w oficjalnej propagandzie władz PRL-u. 4. grudnia 1981 roku w ogólnopolskiej TVP podano nawet, iż „grupa Buranowskiego” terroryzowała podczas plakatowania funkcjonariuszy MO i SOK-istów na dworcu PKP w Chorzowie-Batorym. Reżimowy spiker propagandzista poinformował naród, iż terroryści z bojówki Buranowskiego jednemu umundurowanemu funkcjonariuszowi władzy ludowej założyli nawet na głowę wiadro z klejem… Osobiście, jako młodemu chłopcu, wydawało mi się to bardzo zabawne, przemawiające do wyobraźni i niezwykle malownicze!

13. grudnia ten „festiwal swobody” został brutalnie przerwany stanem wojennym. Jedną z pierwszych osób pozbawionych wolności był właśnie Tadeusz Buranowski, przy okazji bestialsko pobity przez SB-ków i ZOMO-wców. Sam towarzysz Jaruzelski w swoim sławetnym przemówieniu powtarzanym w kółko w telewizji tłumaczył, iż musiał wypowiedzieć wojnę narodowi gdyż stabilizacji PRL-u zagrażały grupy terrorystyczne ekstremistów z Solidarności i KPN-u…

Tadeusz Buranowski został internowany w więzieniu Zabrze-Zaborze, a następnie osadzony (do końca 1982 roku) w Nowym Łupkowie, w celi z Tadeuszem Jedynakiem – sygnatariuszem Porozumień Sierpniowych z Jastrzębia. W czasie internowania funkcjonariuszka SB dokonała bezprecedensowej odmowy widzenia Tadeuszowi z małoletnią córką. Władza trzymała go pod kluczem jak długo się tylko dało, wyszedł na wolność jako jeden z ostatnich.

Dalej uczestniczył w pracy konspiracyjnej, szkoląc m.in. drukarzy, oraz w naszych demonstracjach: 3. majowych, 11. listopada czy 16. grudnia, w rocznicę pacyfikacji KWK Wujek.

Na roku 1990 jego działalność niepodległościowa oczywiście się nie zakończyła. A mogła.

Tadeusza bowiem dopadła ciężka, śmiertelna choroba. Dzięki udanej operacji onkologicznej i wsparciu licznego grona przyjaciół, a przede wszystkim wspaniałej żony Teresy, był z nami jeszcze wiele lat. Nie uciekł w prywatność, nie wymawiał się ciężkim stanem własnego zdrowia i dramatyczną chorobą córki (co było następstwem jej traumatycznych przeżyć z okresu stanu wojennego). Zawsze, gdy tylko mógł, uczestniczył w okolicznościowych spotkaniach i pracach organizacji weteranów zmagań z komuną, np. w IPN czy w stowarzyszeniu Eugeniusza Karasińskiego.

Często dzwonił, doradzał, żywo interesował się bieżącą walką.

Odmówił oczywiście przyjęcia odznaczenia od prezydenta Komorowskiego, który to przecież na czele oddziałów ZOMO w 1989 r. osobiście pacyfikował w Katowicach akcję KPN-u pt. „Sowieci do domu!”.

Tadeusz doczekał na szczęście dobrej zmiany i odznaczenia Krzyżem Wolności i Solidarności od Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Stoczył też w ostatnich latach znamienną batalię z sądami III RP-PRL o rehabilitację za przestępcze represje SB, MO, prokuratury, służby więziennej itp. komunistycznych zbrodniarzy. Byliśmy z liczną grupą Niezłomnych na jego procesach rehabilitacyjnych i zapamiętałem jak prokurator naigrywała się z jego „łamania ówcześnie legalnego prawa Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej”. Oczywiście żaden z jego oprawców nie został ukarany, a wręcz przeciwnie – typy te nadal deprawują kolejne pokolenia funkcjonariuszy. Niestety także niezdekomunizowani sędziowie, z nieukrywaną pogardą i szyderstwem, zasądzili mu w ramach tzw. „rekompensaty” zaledwie 24 tysiące złotych zadośćuczynienia – za bestialskie pobicie i za rok nielegalnego uwięzienia! Warto wspomnieć na marginesie, iż skrzywdzonemu współcześnie pewnemu urzędnikowi z Częstochowy ten sam katowicki sąd za rok pozbawienia wolności w luksusowych warunkach III RP (ciepła woda pod celą, zapewniony adwokat i uczciwy proces) przyznał ponad milion złotych zadośćuczynienia!

Cóż, obecnie są równi i równiejsi… Nieprzypadkiem piszę tu o pieniądzach w kontekście postawy władz administracyjnych i sądowniczych III RP. Tadeusz potrzebował ich na leczenie. Typowe, niewygórowane cenowo leki. W ostatnich miesiącach Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych przyznał mu wsparcie na opiekę zdrowotną. Dotacja opiewająca maksymalnie na cały rok starczyła tu zaledwie na miesiąc! Taki jest realny wymiar pomocy pomimo art. 19 Konstytucji, który mówi o obowiązku roztaczania opieki państwa nad bojownikami zmagań o Niepodległość.

Spij Kolego w ciemnym grobie,

Niech się Polska przyśni Tobie!

 

/-/ Adam Słomka

Adam Słomka