Rumuni zrobieni w SAFE. Mogą stracić miliardy euro
Rumunia ma czas tylko do piątku 31 maja na podpisanie 12 kluczowych kontraktów zbrojeniowych w ramach programu SAFE. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, armia straci dostęp do niemal 9 miliardów euro unijnego finansowania.
Ministerstwo Obrony Narodowej Rumunii znalazło się w bardzo trudnej sytuacji. Z 15 zaplanowanych kontraktów w ramach unijnego programu SAFE podpisano dotychczas zaledwie trzy. Pozostałe 12 musi zostać sfinalizowanych w ciągu najbliższych czterech dni, inaczej kraj straci szansę na potężne unijne środki.
Według źródeł ministerstwa, producenci uzbrojenia zmienili oferty i znacznie podnieśli ceny w stosunku do pierwotnych propozycji. Rumuński MON nie zamierza akceptować droższych warunków, ponieważ przekraczają one kwoty zatwierdzone wcześniej przez Radę Najwyższą Obrony Kraju (CSAT) i Parlament. Minister obrony Radu Miruță podkreślił 15 maja, że „te zawyżone ceny nigdy nie zostaną zaakceptowane przez resort”. Dodał, że choć firmy mają prawo negocjować, to po uchwaleniu programu przez parlament wyznaczono jasny pułap finansowy.
Analitycy wojskowi wskazują na jeszcze jeden problem. Część planowanych zakupów (m.in. ciężkie platformy bojowe) może być niedostosowana do realiów współczesnego pola walki po doświadczeniach wojny w Ukrainie. Generał w stanie spoczynku Dorin Toma ocenił, że Rumunia powinna większą uwagę poświęcić dronom, systemom antydronowym i sztucznej inteligencji, a nie tylko klasycznemu uzbrojeniu „wojny sprzed 2022 roku”.
Program SAFE zakłada pożyczkę unijną w wysokości blisko 9 miliardów euro na modernizację armii. Środki miałyby zostać przeznaczone m.in. na nowe opancerzone wozy bojowe, okręty, helikoptery, drony i wyrzutnie rakiet. Wszystkie dostawy muszą nastąpić do 2030 roku – termin bardzo ambitny, co niesie ryzyko opóźnień i ewentualnych kar umownych.
Nawet w przypadku podpisania wszystkich umów w tym tygodniu, problemy mogą pojawić się później. Eksperci nie wykluczają, że niektóre firmy mogą nie dotrzymać ścisłych terminów dostaw, co pozwoliłoby ministerstwu na nałożenie kar lub nawet unieważnienie kontraktów.
Źródło: Republika/Digi24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X