Pomimo napięć na Bliskim Wschodzie, na rynkach ropy ceny spadają!
Jak informują maklerzy, ropa na globalnych rynkach tanieje na początku nowego tygodnia handlu, a inwestorzy nie przejmują się atakami rebeliantów Huti w Arabii Saudyjskiej.
Aktualne notowania...
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na XI jest na NYMEX w Nowym Jorku po 90,69 USD - niżej o 1,26 proc.
Brent na ICE na XII jest wyceniana po 103,86 USD za baryłkę, w dół o 0,82 proc.
Ropa WTI od początku tego roku zyskała 57,9 proc., a Brent zdrożała o 70,6 proc.
Z czego wynika taka sytuacja?
Geopolityka ponownie wysunęła się na pierwszy plan po tym, jak sprzymierzeni z Iranem jemeńscy rebelianci Huti ponownie wezwali podróżnych, pracowników i wszystkie linie lotnicze, by nie korzystali z saudyjskich lotnisk, gdyż mogą być one celem ich kolejnych ataków. Dzień wcześniej zaatakowali lotnisko w Rijadzie, wskutek czego zginęło 12 osób.
Co najmniej 1 osoba zginęła a 11 zostało rannych w rezultacie niedzielnego ataku rakietowego na międzynarodowe lotnisko Króla Chalida w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie - poinformowały władze saudyjskie.
Atak, dokonany został przez Huti i wyrządził też poważne straty materialne.
Huti zapowiedzieli kolejne ataki, których celem mają być saudyjskie lotniska i infrastruktura energetyczna.
W sobotnim ostrzale rakietowym tego portu lotniczego zginęło 13 osób a 309 zostało rannych.
Dowodzona przez Arabię Saudyjską koalicja oskarżyła wspieranych przez Iran Hutich o zbrodnię wojenną. Zapowiedziała też zdecydowaną odpowiedź militarną.
Na Bliskim Wschodzie rosną perspektywy szerszego konfliktu i dalszych zakłóceń w dostawach nośników energii, a wobec braku oznak rychłego rozwiązania kryzysu w cieśninie Ormuz ropa naftowa może nadal być źródłem presji inflacyjnej dla gospodarek.
"Naszym obecnym scenariuszem bazowym jest założenie, że w najbliższej przyszłości ceny energii pozostaną wysokie"
- powiedziała w Bloomberg TV Yiping Liao, zarządzająca portfelem w Franklin Templeton Companies LLC.
"Nie widzimy rychłego rozwiązania kryzysu w Ormuz, a już na pewno nie przed wyborami uzupełniającymi w USA"
- dodała.
Gracze na rynkach ropy oceniają też twierdzenia USA, że Rosja i Ukraina zgodziły się na tzw. zawieszenie broni w sektorze energetycznym.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w niedzielę, że Rosja i Ukraina zgodziły się na natychmiastowe wstrzymanie ataków wymierzonych w infrastrukturę energetyczną.
"Ze skutkiem natychmiastowym w wojnie między Rosją a Ukrainą wchodzi w życie ENERGETYCZNE ZAWIESZENIE BRONI. Obie strony się na to zgodziły. Nie złamcie tego!"
– napisał Donald Trump we wpisie na platformie Truth Social. Jak dotąd nie podał żadnych dodatkowych szczegółów.
W piątek prezydent USA poinformował, że przeprowadził udaną rozmowę telefoniczną z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
Uzgodniono podczas niej, że Rosja dostarczy na rynek światowy łącznie niemal 5 mln ton oleju napędowego.
W sobotę prezydent USA Donald Trump zarzucił ukraińskiemu przywódcy Wołodymyrowi Zełenskiemu, że atakując rafinerie w Rosji, chce przysparzać problemów światu.
"Powiedzieliśmy mu: możecie robić z Rosją, co chcecie. Nie atakujcie rafinerii, ponieważ to stwarza problem dla całego świata. A on chce przysparzać problemów światu"
— powiedział Donald Trump dziennikarzom.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) zaapelowała do rządów o przyspieszenie obiecanej wcześniej emisji oleju napędowego i rozważanie dostarczania większej jego ilości na rynki.
Dyrektor wykonawczy MAE Fatih Birol stwierdził w wydanym w niedzielę oświadczeniu, że obecna sytuacja "wymaga natychmiastowej uwagi".
Źródło: Republika, X, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X