Kolumbia: Zamordowano 462 aktywistów. Tysiące osób powiedziało "dość"
Tysiące osób zgromadziło się w wielu kolumbijskich miastach, by zaprotestować przeciwko zabójstwom działaczy na rzecz praw człowieka. Według rzecznika praw obywatelskich od czasu podpisania porozumienia pokojowego z Rewolucyjnymi Siłami Zbrojnymi Kolumbii (FARC) w 2016 roku, w kraju zabitych zostało 462 aktywistów.
Niektórzy protestujący nieśli sztandary FARC, grupy partyzanckiej, która trzy lata temu podpisała umowę pokojową z władzami, która zakończyła pół wieku konfliktu zbrojnego.
Samo FARC przekształciło się w lewicową partię polityczną. Obecnie krytykuje brak gwarancji bezpieczeństwa dla swoich członków, którzy - jak przekonują - sami padają ofiarą morderstw.
Do jednego ze zgromadzeń chciał przyłączyć się prezydent Kolumbii Iván Duque Márquez, został jednak wygwizdany przez protestujących. Zdaniem władz za zabójstwa odpowiedzialni są głównie handlarze narkotyków oraz komunistyczna Armia Wyzwolenia Narodowego.
Polecamy Po 10 Adrian Klarenbach
Wiadomości
Tomasz Sakiewicz komentuje proces przeciwko Tomaszowi Duklanowskiemu ws. kopert Grodzkiego: "Rozpada się wymiar sprawiedliwości"
UJAWNIAMY. Kolejna afera w policji. Naczelnik składał propozycje seksualne podwładnym. Przeniesiono go na inny komisariat
Najnowsze
Szef węgierskiego MSZ o azylu dla Ziobry: demokracja i praworządność w Polsce są w kryzysie
Roksana Węgiel i Kevin Mglej zrobili to po roku od ślubu. „Może jesteśmy psychiczni?”
UJAWNIAMY. Kolejna afera w policji. Naczelnik składał propozycje seksualne podwładnym. Przeniesiono go na inny komisariat