Wójcik: Premier i ten jego filmik, to jest haniebne. To rząd wygrywa wybory i bierze odpowiedzialność
„Premier – i ten jego filmik – gdzie on straszy, przerzuca odpowiedzialność na prezydenta, na opozycję, to jest haniebne. To jest haniebne, bo to władza wygrywa i bierze odpowiedzialność za bezpieczeństwo, za kulturę, za edukację, za wymiar sprawiedliwości, za wszystko. Rządzi i za to dostaje pieniądze” – uważa Michał Wójcik z PiS. I dodaje, że „są określone formacje, które odpowiadają za bezpieczeństwo ludzi. I jeżeli sześć miesięcy temu był już raport Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i z niego wynikało, że radykalizują się różne środowiska, a w szkole źle się dzieje, no to państwo powinno zacząć działać wiele miesięcy temu, a nie teraz”.
To jest brak odpowiedzialności, brak komunikacji między służbami. Dzisiaj jesteśmy w takim momencie, w jakim jeszcze nigdy nie byliśmy. Ja nie przypominam sobie podobnej sytuacji, gdy ktoś próbuje wprowadzić anarchię w państwie. I w takiej chwili odpowiedzialny premier kraju powie: słuchajcie, musimy współpracować, bo to jest problem, bo nam ktoś chce zrujnować państwo, zagrozić naszemu poczuciu stabilności, bezpieczeństwa. A co robi premier naszego państwa? No robi filmik i mówi, że to jest wina prezydenta, że on zawetował ustawę i tak dalej
– mówił w programie „Gość Dzisiaj” poseł PiS.
Przypomniał przy tym, że rząd ma doskonałe narzędzia prawne, cała ustawę dotyczącą patostreamingu.
Koalicja Obywatelska to blokowała, ale na końcu powiedzieliśmy sobie w komisji, że musimy współpracować, bo to jest taki obszar, gdzie nie możemy się kłócić o politykę, nikt z nas nie wygra na tym. Dzieci nie mają barw politycznych
– dodał Wójcik i podkreślił, że premier w kwestii narzędzi prawnych kłamał:
Wspólnie przyjęliśmy ustawę, także z Koalicją Obywatelską, ale premier chciałby, żeby tam wrzucić też cenzurę polityczną, i atakuje, gdy prezydent nie chce tego podpisać.
Z kolei Piotr Kusznieruk z Nowej Lewicy zaznaczył, że na cała sprawę patrzy z zupełnie inne perspektywy, bowiem jest rektorem Warszawskiej Akademii Medycznej Nauk Stosowanych i kieruje szkołą.
U mnie na uczelni i wczoraj, i dzisiaj, i przedwczoraj byli policjanci, którzy wchodzili na teren obiektu i stale monitorowali wnętrza. Byli też dwa czy trzy razy w piątek. Myślę więc, że jakaś opieka została uruchomiona w tym zakresie. Natomiast nie wiem, czy ona będzie skuteczna, dlatego że przez 24 godziny na dobę dużej grupy młodzieży nikt nie jest w stanie monitorować
– podkreślił.
I dodał, że jako osoba kierująca uczelnią ma dość duży problem z podejmowaniem decyzji.
Nie wiem, jakie mam podejmować działania. Jest policja, ale czy mam realizować zajęcia i wykłady? Mam wielu studentów, w weekend miałem studentów studiów zaocznych, w tygodniu mam półtora tysiąca studentów studiów dziennych i też nie mam wyraźnych wytycznych, co mam w tej sprawie zrobić. Zamknąć uczelnię? Przerzucić się na tryb zdalny?
– stawiał pytania gość Edyty Lewandowskiej.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X