Tomasz Sakiewicz wzywa do dalszej, aktywnej obrony Trybunału Konstytucyjnego!
Redaktor naczelny naszej stacji Tomasz Sakiewicz zaapelował o codzienną mobilizację w obronie Trybunału Konstytucyjnego, zapowiadając jednocześnie, że Republika jest gotowa relacjonować protesty nawet przez całą dobę. Podczas sobotniej manifestacji w Warszawie ostro skrytykował rządy Donalda Tuska, nazywając premiera „największym złodziejem wolności”. Wezwał również uczestników zgromadzenia do dalszego zaangażowania w obronę Trybunału, a środowiska sprzeciwiające się rządom koalicji 13 grudnia – do zjednoczenia sił.
Codzienna obecność pod Trybunałem
Uczestnicy manifestacji, która odbyła się 17 października w Warszawie, powitali Tomasza Sakiewicza głośnym skandowaniem nazwy naszej stacji "Republika". Prezes podziękował Adamowi Borowskiemu i Klubom „Gazety Polskiej”, a także Robertowi Bąkiewiczowi i Ruchowi Obrony Granic za zaangażowanie w organizację miasteczka protestacyjnego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Podkreślił, że sprzeciw wobec działań koalicji 13 grudnia nie może zakończyć się wraz ze zgromadzeniem, ale powinien przerodzić się w długofalową mobilizację społeczną.
Manifestacja odbyła się w trakcie ostrego sporu o objęcie urzędu w TK przez Macieja Berka. Kancelaria Prezydenta 14 października zakwestionowała dopełnienie procedury ślubowania byłego ministra rządu Tuska i skrytykowała użycie służb podległych MSWiA do wprowadzenia go do siedziby Trybunału. Dwa dni później do gmachu przybył prokurator z policjantami. Prezes TK Bogdan Święczkowski zdecydował o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów, oceniając działania prokuratora jako prowokację. Przejęta przez rząd Prokuratura Krajowa potwierdziła zabezpieczenie dokumentów oraz monitoringu dotyczącego wydarzeń z 14 października. Podała też, że po wydaniu materiałów nie było potrzeby przeszukiwania pomieszczeń.
W takich okolicznościach Sakiewicz mówił o konieczności zwiększenia liczby osób pozostających przed siedzibą instytucji. Codziennie powinno być ich tam przynajmniej tysiąc. Zachęcał do kontaktowania się z miejscowymi szefami Klubów „Gazety Polskiej” i organizowania przejazdów.
Prezes naszej stacji przekonywał, że "dzisiaj się nie da przeczekać tego ruchu, bo on rośnie, rośnie i każdego dnia będzie coraz silniejszy". Przywołał doświadczenie upadku komunizmu i narodzin Solidarności. W nasilaniu presji na protestujących widział oznakę strachu władzy, a uczestników zachęcał, by do obecności pod Trybunałem namawiali także swoich bliskich.
Najostrzejsze słowa skierował do premiera. Ocenił, że "Tusk, który jawił się liberałem, jest największym złodziejem wolności". Obrona TK w jego wystąpieniu wiązała się z prawem obywateli do sprzeciwu i poszanowaniem godności. Sakiewicz mówił o Polsce, w której ludźmi się nie pogardza, nie bije się ich i nie zamyka niewinnych. Zarzucił Tuskowi odbieranie Polakom nadziei na lepszy kraj.
Republika będzie pokazywać protestujących
Sakiewicz złożył przed manifestantami zobowiązanie dotyczące pracy Republiki. Jak zapowiedział, "będziemy to transmitować w razie czego dzień i noc". Zadeklarował również gotowość nadawania z zagranicy, gdyby wymagała tego sytuacja.
Prezes Republiki wiązał obronę Trybunału z wolnością mediów. Zarzucił koalicji 13 grudnia dążenie do wprowadzenia cenzury, a jej niepowodzenie przypisał zaangażowaniu widzów i osób wspierających stację. Mówiąc o Republice jako wspólnym dobru, przypominał o odpowiedzialności za utrzymanie miejsca, w którym protestujący mogą zostać usłyszani. Tłumacząc swoją rolę, podkreślił, że jest od tego, "żeby pokazywać was, żebyście wy mieli głos, żebyście wy mogli mówić". Sakiewicz podkreślał odwagę obecnych na miejscu dziennikarzy Republiki. Pozdrawiał również dawnych kolegów z konspiracji, których dostrzegł wśród osób pilnujących porządku.
Pod koniec przemówienia przeszedł do sprawy politycznej jedności przeciwników rządu. Zaznaczył, że zabiera głos jako obywatel, po czym przestrzegł przed rozbiciem środowisk sprzeciwiających się Tuskowi. Do uczestników skierował apel "Nie pozwólcie się podzielić". Jeżeli przeciwnicy Tuska nie zdołają się porozumieć, proponował głosowanie na największe ugrupowanie i zapowiadał, że sam tak postąpi. Od zgromadzonych oczekiwał nacisku na polityków, aby potrafili działać razem. To wyraźne żądanie pod adresem opozycji, której partyjne ambicje nie powinny przekreślać wysiłku ludzi przyjeżdżających na protest.
Zwrócił się także do Solidarności pracowniczej i rolniczej, zachęcając związkowców do przyjazdów wraz z kolegami z zakładów pracy. Osobiste zaangażowanie w obronę wolności przedstawił jako zobowiązanie wobec kolejnego pokolenia. Zakończył wezwaniem "Dajmy przykład naszym dzieciom. To będzie piękna opowieść o tych czasach".
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Stanowski do Gawłowskiego. „Słuchaj, tępy kryminalisto”
Tomasz Sakiewicz wzywa do dalszej, aktywnej obrony Trybunału Konstytucyjnego!
„W państwie Tuska przemoc została zalegalizowana”. Mocne słowa wieczornych gości Republiki po zatrzymaniu obrońcy TK