Program SAFE i korupcja? Kolejna afera z udziałem Wojciecha Króla z KO?
„Te wszystkie historie o tarczach antykorupcyjnych, o kontroli przetargów, o jakichkolwiek innych elementach, które miałyby czuwać nad tym, żeby nie dochodziło do nieprawidłowości, to jest fikcja, to jest pijar Donalda Tuska. I dzisiaj naprawdę tylko turbo-naiwni wierzą w te wszystkie zapowiedzi” – powiedział dziennikarz śledczy republiki Piotr Nisztor.
Tak naprawdę to dopiero po zmianie władzy poznamy faktyczne skutki tego, co zrobił Donald Tusk. Obawiam się, że będziemy liczyli straty w miliardach, czy wręcz w dziesiątkach miliardów. Jeśli SAFE to jest program, który miał – według Donalda Tuska i jego akolitów – wesprzeć modernizacje polskiej armii, a faktycznie jest programem, który będzie nabijał kieszenie podmiotom i ludziom związanym z tą władzą, to obawiam się, że kiedyś będzie trzeba powołać sejmową komisję śledczą do tego, aby zbadać aferę SAFE
– powiedział Piotr Nisztor na antenie Republiki.
Dziennikarz przypomniał, że jeśli chodzi o Wojciecha Króla, to nieoficjalne źródła wskazują, że jest w konflikcie z podpułkownikiem Sienkiewiczem.
Są takie głosy w Platformie, że ta sprawa to jest zemsta Sienkiewicza za to, że kiedy likwidowano media publiczne, kiedy zrobiono ten bezprawny skandaliczny zamach na media, którym to zamachem sterował podpułkownik Sienkiewicz, to Wojciech Król blokował różne rozwiązania Sienkiewicza, łącznie z kwestiami personalnymi
– dodał Nisztor.
I podkreślił, że sprawa nieprawidłowości ma także głębsze tło, ponieważ Prokuratura Europejska prowadzi co najmniej kilka śledztw dotyczących polityków obecnej władzy, których nazwiska pojawiają się w kontekście nieprawidłowości związanych ze środkami z KPO.
Trzeba dodać, że większość nieprawidłowości, w jakie zamieszany jest Wojciech Król, zaczęła wypławać na Śląsku w związku z konfliktem w strukturach Platformy Obywatelskiej. Tam jest kilka grup, które się wzajemnie zwalczają, i w związku z tym konfliktem związanym z walką o wpływy i pieniądze, te środowiska zaczęły na siebie donosić i wysłać „przecieki” do mediów. To skutek konfliktu w rodzinie
– dodał publicysta Filip Rdesiński.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Żurek zdecydował. Śledztwo ws. Zondacrypto pod lupą specjalnego zespołu na czele z...
Kaczyński o słowach Kierwińskiego: „To pierwsza tego rodzaju groźba”
Dwie porażki wyborcze jednego dnia. Tusk nie miał udanego weekendu
TRZEBA ZOBACZYĆ!