Prof. Piotrowski w "Gabinecie Sakiewicza" ostrzega władzę Tuska przed naruszaniem Konstytucji
– Bez wolności słowa, a także bez dostępu do prawdy, bez wielości informacji nie ma szans na urzeczywistnienie dobra wspólnego – podkreślił prof. Ryszard Piotrowski w programie „Gabinet Sakiewicza” na antenie Republiki. Konstytucjonalista odniósł się do ataków władzy wobec niezależnych mediów oraz sporu o obsadę Trybunału Konstytucyjnego. Przywołał również orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które – jak wskazywał – ma istotne znaczenie dla oceny procedury obejmowania urzędu przez sędziów TK.
Prof. Piotrowski: bez wolności słowa nie ma demokracji
Gościem Tomasza Sakiewicza w programie „Gabinet Sakiewicza” był prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. Rozmowa dotyczyła fundamentalnych zasad ustrojowych państwa, konstytucyjnych gwarancji wolności mediów oraz narastającego ataku na Trybunał Konstytucyjny.
Prezes Republiki rozpoczął rozmowę od pytania o agresywne działania władzy wobec dziennikarzy naszej stacji. Tomasz Sakiewicz zwrócił uwagę na liczne wezwania na przesłuchania, postępowania prowadzone przez organy państwowe oraz presję propagandy.
Prof. Piotrowski, odnosząc się do przedstawionej przez prowadzącego sytuacji, wskazał na konstytucyjne gwarancje wolności prasy:
– Przede wszystkim to jest naruszenie podstawowej zasady ustrojowej. Zasady, która stanowi, że Rzeczpospolita zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. To dlatego jest tak ważne i zajmuje wysoką pozycję w rozdziale „Rzeczpospolita”, że bez wolności słowa, a także bez dostępu do prawdy, bez wielości informacji nie ma szans na urzeczywistnienie, po pierwsze, dobra wspólnego, którym jest Rzeczpospolita, i po drugie, na urzeczywistnienie demokracji rozumianej jako wybór, jako wolność wyboru – mówił konstytucjonalista.
Profesor podkreślił, że swobodny przepływ informacji jest jednym z warunków funkcjonowania demokratycznego państwa. Jego zdaniem szczególne zagrożenie pojawia się wówczas, gdy przekaz medialny zostaje podporządkowany interesom aktualnie sprawujących władzę:
– Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, w której ta informacja podlega zmonopolizowaniu i podlega takiemu sprofilowaniu, które jest użyteczne dla aktualnie sprawujących władzę, to sens ustroju demokratycznego, który polega na tym, że jest możliwe przekazanie władzy bez przelewu krwi, w zależności od tego, jak układają się poglądy wyborców, nie jest możliwy. Stąd ta zasada ustrojowa – wyjaśniał.
Prof. Piotrowski zwrócił również uwagę, że wolność wypowiedzi nie jest wyłącznie instrumentem debaty publicznej. Jak zaznaczył, pozostaje ona bezpośrednio związana z godnością człowieka, stanowiącą jeden z fundamentów polskiego porządku konstytucyjnego:
– Ona ma i głębszy sens. Ona jest związana bardzo ściśle z godnością człowieka, do której Konstytucja przywiązuje ogromną wagę i którą traktuje jako taką zasadniczą podstawę ustroju, obok prawdy. I teraz pozbawienie człowieka możliwości komunikowania się, możliwości wyrażania opinii właśnie za pośrednictwem środków masowej informacji, niezależnych od jednego dysponenta, jest przekreśleniem tej fundamentalnej zasady godności – podkreślił.
W dalszej części rozmowy konstytucjonalista przypomniał historyczne znaczenie wolności druku i słowa dla rozwoju demokracji. Odwołał się między innymi do doświadczeń amerykańskich oraz polskiej tradycji konstytucyjnej. Profesor wskazywał, że swoboda rozpowszechniania informacji umożliwiła rozwój systemów przedstawicielskich, w których obywatele mogą dokonywać świadomych wyborów politycznych:
– To jest zupełnie niezwykłe, że właśnie ta wolność druku, wolność słowa i zakaz cenzury miały takie znaczenie dla powstania Stanów Zjednoczonych, bo przecież sprzeciwiano się tej cenzurze narzucanej przez angielską metropolię – zauważył.
Nawiązując do polskiej historii, prof. Piotrowski przypomniał także znaczenie Konstytucji 3 maja i jej związki z ideą ochrony wolności obywatelskich.
Władza chce przejąć TK
Kolejnym tematem rozmowy była sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności procedura obejmowania urzędu przez osoby wybrane na stanowiska sędziowskie. Tomasz Sakiewicz przywołał wypowiedź Macieja Berka dotyczącą możliwości złożenia ślubowania w formie innej niż tradycyjnie przyjęta przed prezydentem RP:
– Tutaj mamy do czynienia z bardzo jasną sytuacją, ponieważ to jest ustawa. Ustawa zwykła, która stanowi o tym, że sędzia składa ślubowanie wobec prezydenta i to jest przesłanka objęcia urzędu – zaznaczył konstytucjonalista.
Profesor odniósł się następnie do znaczenia słowa „wobec”, wskazując, że w jego ocenie nie można dowolnie interpretować tego pojęcia w odniesieniu do procedury ślubowania:
– To jest niezgodne ze słowem „wobec” w języku polskim. Słowo „wobec” to jest skrót od „w obecności”. Tak, a nie w nieobecności. Słowniki języka polskiego tę kwestię wyjaśniają i mamy tu taki klasyczny przykład orwellizacji języka – mówił.
Jednym z najważniejszych fragmentów rozmowy było odwołanie się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Prof. Piotrowski wskazał na wyrok z 18 grudnia 2025 roku, który – według przedstawionej przez niego interpretacji – potwierdza znaczenie ślubowania wobec prezydenta dla skutecznego objęcia stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego:
– Możemy powiedzieć, że to rozumienie dotyczące obecności jest także przyjęte w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Bo oto mamy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 18 grudnia 2025 roku, w którym w punkcie 275 powiedziano, że trzej sędziowie, mówimy tutaj o sędziach wybranych w 2015 roku, ci trzej sędziowie wybrani zgodnie z prawem, i to prawda, oni byli wybrani zgodnie z prawem, nie złożyli jeszcze ślubowania wobec prezydenta, a zatem nie mogli objąć stanowiska sędziego – wskazywał profesor.
Konstytucjonalista podkreślił, że przywołany fragment orzeczenia zasługuje na uwagę również w kontekście obecnego sporu polityczno-prawnego:
– To jest wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Bardzo interesujący. Bo na tenże sam Trybunał powołują się Tusk i Żurek, próbując siłą wejść do polskiego Trybunału Konstytucyjnego – stwierdził Tomasz Sakiewicz.
– Ale zapewne na inne fragmenty. Ja ten fragment przywołuję, ponieważ on jest bardzo interesujący. Tam jest bardzo dużo ciekawych stwierdzeń – odpowiedział prof. Piotrowski.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Irański spisek na brytyjską bazę lotniczą? Londyn zapowiada stanowczą odpowiedź
W sanockim szpitalu wielki protest głodowy. Związkowcy chcą odwołania dyrekcji
„Tusk cynicznie wykorzystał strach Polaków”. Zajączkowska-Hernik ostro o działaniach rządu ws. cenzury internetu