Skandal w programie Moniki Borkowskiej. Polityk koalicji obraził naszą dziennikarkę i... wyszedł!
Do ostrej wymiany zdań doszło dziś w programie "Bitwa Polityczna". Rozmowa szybko zeszła z merytorycznego sporu na personalne zarzuty i obraźliwe określenia. Red. Monika Borkowska w pewnym momencie przerwała dyskusję i zażądała od polityka koalicji 13 grudnia przeprosin, dając mu na to 15 minut. Ten jednak nie wrócił do studia.
W trakcie programu rozmówcy spierali się m.in. o sprawę Marcina Romanowskiego oraz działania ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Monika Borkowska nawiązała do wizyty red. Jakuba Maciejewskiego pod adresami, które miały być związane ze sprawą opisywaną przez Żurka.
– Kuba się wybrał w tamto miejsce, śladami pana ministra, domniemanymi śladami, o których mówił pan Żurek. Był pod tymi adresami i wie pan, co tam zastał? Szczury hulały i były budynki w budowie
– wskazała.
I w tym momencie, Michał Filipek, polityk koalicji rządzącej odparł ze śmiechem: "to Romanowski też tam był".
Określenie wywołało natychmiastową reakcję prowadzącej.
– Nie pozwolę ludzi porównywać do szczurów, rozumie pan? – powiedziała nasza dziennikarka.
– Jak szczur to ucieka – rzucił polityk.
W dalszej części dyskusji pojawiły się również zarzuty dotyczące polityków oraz sprawy Marcina Romanowskiego. Monika Borkowska zdecydowanie zareagowała na sugestię, że sama mogła korzystać ze środków Funduszu Sprawiedliwości.
– Czy pani też coś dostała z Funduszu Sprawiedliwości? – rzucił polityk.
Prowadząca uznała to za insynuację i postawiła sprawę jasno.
– To nie było pytanie. To była insynuacja. Ja panu na przeproszenie za tę insynuację daję piętnaście minut. To jest czas, który ma pan na przeproszenie mnie oficjalne. Może pan tu wrócić. Po piętnastu minutach będę podejmowała stosowne kroki i ostrzegam pana, że tak będzie
– powiedziała.
Następnie podkreśliła, że w programie można prowadzić nawet bardzo ostry spór polityczny, ale nie powinien on przeradzać się w personalne ataki.
– Generalnie w tym programie obowiązuje szacunek i możemy spierać się merytorycznie, ale na takie wybryki ja nie pozwolę. Tym bardziej, że to się panu nie wymknęło. Pan to zasugerował i pan się ze swojego dowcipu wspaniale uśmiał – zaznaczyła.
Polityk wyszedł ze studia i... nie wrócił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X