„To jest ohydne!”. Kulpa alarmuje o planach rządu Tuska. „Oszczędzają na najsłabszych”
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Wioletta Kulpa w porannym programie Republiki ostro skrytykowała politykę rządu Donalda Tuska. Parlamentarzystka alarmowała o planowanych ograniczeniach finansowania programów wspierających osoby z niepełnosprawnościami, rosnącym zadłużeniu państwa i pogarszającej się sytuacji w ochronie zdrowia. – To jest ohydne i chyba najgorsze, co może zrobić rząd, co mogą zrobić rządzący dla społeczeństwa, czyli oszczędzać na osobach niepełnosprawnych, biednych, które potrzebują wsparcia – mówiła na antenie Republiki.
Kulpa: Rząd oszczędza na osobach najbardziej potrzebujących
Jednym z głównych tematów porannej rozmowy w Republice była sytuacja finansowa państwa oraz projekt budżetu na 2027 rok. Wioletta Kulpa przedstawiła dane dotyczące planowanych wydatków na programy społeczne, zwracając szczególną uwagę na wsparcie osób z niepełnosprawnościami.
Posłanka PiS zarzuciła rządzącym, że szukają oszczędności kosztem obywateli znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji:
– To niestety jest skala ich nieróbstwa, nieudacznictwa i fatalnego rządzenia tym państwem. Natomiast to, co chcą zrobić w tej chwili, to jest ohydne i chyba najgorsze, co może zrobić rząd, co mogą zrobić rządzący dla społeczeństwa. Czyli oszczędzać na osobach niepełnosprawnych, biednych, które potrzebują wsparcia, bo rolą rządu, rolą każdego resortu jest wspieranie osób najsłabszych i najuboższych – powiedziała.
Parlamentarzystka wskazała, że według przedstawionych przez nią danych środki przeznaczone na asystencję osobistą mają zostać zmniejszone o blisko 224 mln zł:
– Z asystencji osobistej obcinają, drodzy państwo, 223 miliony złotych. Prawie 224 miliony złotych. To się przekłada oczywiście na konkretne działania, czyli te osoby z niepełnosprawnościami nie będą mogły skorzystać z pomocy asystenta osobistego. I osoby niepełnosprawne, które chcą korzystać z asystencji osobistej, one nie chcą być na garnuszku pomocy społecznej – podkreśliła.
Jak zaznaczyła, dostęp do takiego wsparcia często decyduje o możliwości podjęcia zatrudnienia przez osoby z niepełnosprawnościami:
– One naprawdę rzetelnie chcą pójść do pracy i oddawać podatki do budżetu państwa z tego, co zarobią. Ale żeby wyjść z tego domu i zarobić te pieniążki, i odprowadzić podatki do budżetu, potrzebują asystenta osobistego. W tej chwili koalicja 13 grudnia pozbawia ich asystentów osobistych, bo nie będą mogli z tej pomocy skorzystać – przekonywała.
W dalszej części rozmowy Kulpa zwróciła uwagę na finansowanie opieki społecznej, Funduszu Solidarnościowego oraz Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Według posłanki planowane zmiany mogą szczególnie dotknąć rodziny sprawujące codzienną opiekę nad osobami wymagającymi stałego wsparcia:
– Ta opieka wytchnieniowa pozwala ludziom na chwilę złapać oddechu. Ale proszę państwa, to nie jest wszystko. To jest jeszcze Fundusz Solidarnościowy. To jest właśnie wsparcie takich osób, które potrzebują pomocy państwa w różnych programach. To jest 486 milionów złotych – wskazała.
Parlamentarzystka mówiła również o ograniczeniu dotacji na PFRON, wskazując na znaczenie rehabilitacji i zajęć wspierających osoby z niepełnosprawnościami:
– To są turnusy rehabilitacyjne, to są różne zajęcia, które są realizowane z myślą o osobach niepełnosprawnych, po to, żeby powróciły między innymi do pełnej sprawności. To jest prawie pół miliarda złotych. 75 procent mniej względem tego roku. 75 procent mniej względem 2023 roku. Praktycznie można powiedzieć, że zostało to zlikwidowane – alarmowała.
„Przychodzi naprawdę bardzo droga zima”
Kulpa przekonywała, że problemy finansów publicznych przekładają się również na codzienne życie Polaków. W jej ocenie szczególnie niepokojące są rosnące koszty utrzymania gospodarstw domowych:
– Mamy bardzo poważne problemy społeczne, plus oczywiście koszty, które doskwierają Polakom, a teraz przychodzi naprawdę bardzo droga zima, jeśli chodzi o opłaty, chociażby koszty eksploatacyjne czy też ogrzewania, czy energii elektrycznej. I za chwilkę mieszkańcy, Polacy będą mieli bardzo duży problem, żeby związać koniec z końcem i przeżyć te trzydzieści dni – mówiła.
Posłanka oceniła również, że działania obecnej koalicji nie przynoszą poprawy warunków życia obywateli:
– Polakom zdecydowanie żyje się gorzej. A dodatkowo koszty, które w tej chwili cały czas będą rosły, będą powodowały, że ich budżety domowe będą coraz niższe. Więc gdzie tak naprawdę dążymy? Gdzie jest ta Polska, gdzie hasło, które mówił pan prezydent i wciela to realnie w życie? Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy – stwierdziła.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Brazylijskie media: relacje z USA największym wyzwaniem kadencji Luli
Ojczym Andziaks jest poszukiwany. Influencerka ujawniła, gdzie przebywa
Czarnek ostro krytykuje rząd Tuska. PiS proponuje tańsze ogrzewanie i ostrzega przed kryzysem energetycznym