Jacek Ozdoba w Republice o propozycji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego ws. reform Unii Europejskiej i straszaku polexitu Tuska
– Dzisiaj najbardziej antyeuropejskim politykiem, który mógłby doprowadzić do polexitu, jest były przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, Donald Tusk – powiedział na antenie Republiki europoseł PiS Jacek Ozdoba. Polityk odniósł się do propozycji reformy Unii Europejskiej przedstawionych przez Jarosława Kaczyńskiego, zarzucił premierowi wykorzystywanie strachu przed polexitem do celów politycznych, a także skrytykował działania prokuratury wobec dziennikarzy Republiki.
Ozdoba: Kaczyński rozpoczął najważniejszą dyskusję o przyszłości Europy
Porannym gościem Republiki był europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Ozdoba. Jednym z głównych tematów rozmowy były propozycje gruntownej reformy Unii Europejskiej przedstawione przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Polityk przekonywał, że wystąpienie lidera opozycji stanowi początek poważnej debaty o przyszłości europejskiej wspólnoty:
– Po pierwsze, wchodzimy na tory merytorycznej dyskusji o tym, jaka ma być Unia Europejska. To jest największy sukces, który już w tej chwili jest, bo nie rozmawiamy o tym, czy Donald Tusk zatańczył, czy tam jest maharadżą, czy znowu się ośmieszył, tylko rozmawiamy o czymś, co jest najistotniejsze, czyli o tym, jak będzie wyglądała przyszłość Polski. I prezes Jarosław Kaczyński wrzucił piłkę i umiejętnie tą piłką zagrał w taki sposób, że dzisiaj wszyscy na boisku zaczynają grać, tylko są tacy, którzy faulują, i są tacy, którzy próbują udawać, że tej piłki nie widzą – mówił Ozdoba.
Europoseł podkreślał, że propozycje Kaczyńskiego dotyczą przede wszystkim przebudowy instytucji unijnych, w tym Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, a także sposobu podejmowania decyzji przez państwa członkowskie. Jego zdaniem obecny model funkcjonowania wspólnoty prowadzi do ograniczania kompetencji poszczególnych państw, dlatego konieczne jest przywrócenie większego znaczenia interesom narodowym.
Ozdoba zdecydowanie odrzucił interpretację, zgodnie z którą propozycje Kaczyńskiego miałyby oznaczać dążenie do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. Według europosła narracja o polexicie jest celowo wykorzystywana przez Donalda Tuska do mobilizowania własnego elektoratu przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku:
– Wszystko, aby tylko nie było Prawa i Sprawiedliwości, wszystko, aby tylko nie prawica, centroprawica, wszystko, aby tylko wygrał Donald Tusk. On dzisiaj straszy mitycznym polexitem, ale ja uważam, że każdy, kto dzisiaj patrzy na Unię Europejską, powinien się zastanowić, skąd się wzięły nastroje antyeuropejskie. Dzisiaj najbardziej antyeuropejskim politykiem, który mógłby doprowadzić do polexitu, jest były przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, Donald Tusk – stwierdził.
Polityk wskazywał, że rosnący eurosceptycyzm jest jego zdaniem konsekwencją decyzji podejmowanych przez unijne instytucje. Wśród najbardziej kontrowersyjnych rozwiązań wymienił system handlu emisjami ETS, planowane rozszerzenie go na kolejne sektory, umowę handlową z państwami Mercosuru oraz unijny pakt migracyjny:
– I mówię to całkiem serio. Dlaczego? Czy Polacy popierają ETS1, ETS2? Czy chcą droższej benzyny? Czy chcą droższych rachunków? Czy chcą załamania produkcji w Europie, w Polsce? Nie. Czy chcą umowy Mercosur? Nie. Czy chcą paktu migracyjnego? Nie. Czy chcą przenoszenia ośrodka decyzyjnego z Warszawy do Brukseli? Nie. Ale to jest polityka Europejskiej Partii Ludowej – argumentował.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X