Dr Kida ostrzega przed scenariuszem na wybory w 2027 roku. „Grozi to destabilizacją całego systemu prawnego”
– Jeżeli uda im się zdelegalizować Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, jeżeli uda im się zdelegalizować obecną prokuraturę (…), to wówczas tak naprawdę cały system prawny, w którym żyjemy, przestaje istnieć – ostrzegał na antenie Republiki konstytucjonalista dr Oskar Kida. Ekspert komentował wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego, działania policji oraz próbę objęcia stanowiska sędziego TK przez Macieja Berka.
"Wojna prawna" przeciwko TK
Porannym gościem Republiki był konstytucjonalista dr Oskar Kida, który odniósł się do wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz agresywnych działań obecnej większości rządzącej. Ekspert ostrzegł przed możliwymi konsekwencjami przejęcia kontroli nad TK, wskazując na zagrożenia dla stabilności polskiego systemu prawnego, szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych w 2027 roku.
Ekspert, który dzień wcześniej występował w Parlamencie Europejskim, zwrócił uwagę na potencjalne konsekwencje zmian w funkcjonowaniu najważniejszych instytucji państwa. W jego ocenie obecna większość rządząca może dążyć do wykorzystania Trybunału Konstytucyjnego w celu przeprowadzenia zmian, których nie jest w stanie dokonać w zwykłym trybie ustawodawczym ze względu na możliwość prezydenckiego weta:
– Ja to odbieram w ten sposób, panie redaktorze, że Trybunał Konstytucyjny jest tej władzy potrzebny. Potrzebny właśnie do tego, że skoro nie ma mandatu demokratycznego, żeby obejść weto prezydenta, to będzie chciała, przepraszam za określenie, rozmontować system przy użyciu Trybunału. Jeżeli uda im się zdelegalizować Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, jeżeli uda im się zdelegalizować obecną prokuraturę w tym znaczeniu, że na przykład poodwołuje się wszystkich zastępców prokuratora generalnego, jeżeli uda się na przykład stwierdzić, że sędziowie powołani po 2018 roku są jakoś powołani wadliwie dzięki temu, że mają Trybunał, to wówczas tak naprawdę cały system prawny, w którym żyjemy, przestaje istnieć – mówił konstytucjonalista.
Ekspert podkreślił, że szczególnie niebezpieczny byłby moment przeprowadzenia takich zmian:
– I dzieje się to tuż przed wyborami, więc my nawet nie mamy czasu na reakcję, nie mamy jako naród czasu na to, żeby cokolwiek z tym zrobić. To jest bardzo groźne dla naszego kraju, to grozi destabilizacją całego systemu prawnego, a co za tym idzie, w ogóle naszego bezpieczeństwa. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy sobie zdawali sprawę, jak istotny jest temat Trybunału Konstytucyjnego – zaznaczył.
Kierwiński nasłał Policję na protestujących
W rozmowie poruszono również temat środowych wydarzeń przed siedzibą TK, gdzie doszło do interwencji policji wobec protestujących. Wśród poszkodowanych znalazł się działacz opozycji antykomunistycznej Adam Borowski, który trafił do szpitala.
Dr Kida nie krył oburzenia sposobem przeprowadzenia interwencji:
– Zdecydowanie to, co się wczoraj działo, to był jeden wielki skandal. Ja słuchałem wypowiedzi byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, pana Stępnia, i on, komentując to, że prezydent przyjechał pod Trybunał, powiedział, że on sobie nie przypomina, żeby prezydent kiedyś poza jakimiś uroczystościami przyjeżdżał do Trybunału Konstytucyjnego. No ja sobie też nie przypominam, żeby kiedykolwiek do Trybunału Konstytucyjnego ktoś był wprowadzany policyjnymi pałkami, żeby przepychano tam ludzi. Pamiętajmy, że Adam Borowski został ranny, przecież pojechał do szpitala – przypomniał.
Konstytucjonalista wskazał, że jego zdaniem funkcjonariusze powinni byli zastosować mniej dolegliwe środki:
– Dzieją się rzeczy, które nigdy się nie działy, z którymi nigdy nie mieliśmy do czynienia. No i naprawdę to tylko pokazuje, jak zdesperowana jest ta władza. W momencie, w którym zamiast, jak nakazywałaby nie tylko zasada kultury, ale właśnie przede wszystkim przepisy prawa, bo policja ma działać subsydiarnie, czyli od najmniej do najbardziej dolegliwego środka, po prostu podejść do domofonu, zadzwonić tym domofonem i poprosić o to, żeby zostali wpuszczeni, to oni tam zrobili, przepraszam, ale no kipisz – ocenił.
Zdaniem eksperta działania te miały również wymiar demonstracji siły wobec kierownictwa Trybunału:
– To jest taka demonstracja siły, to jest pokazanie tego, że jeżeli, przepraszam za określenie, ale prezes Trybunału nie pęknie, no to oni są zdolni do wszystkiego – stwierdził.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Liga Europy: Lech i Jagiellonia wracają do gry
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Cała Polska oglądała Republikę! TVN24 daleko w tyle. Byliśmy numerem 1!
Żarty Motyki z prezydenta Nawrockiego w TVP w likwidacji. Internauci oburzeni: „Niewiarygodne, że można zostać ministrem”